- To chyba coś dla ciebie. - Powiedziałem, wskazując stragan ruchem głowy, po czym ruszyłem w jego stronę, zanim zdążyłem wymyślić jakikolwiek rozsądny powód, dla którego właściwie miałbym się nim nie zainteresować, lawirując między kilkoma osobami oglądającymi ubrania. Po drodze jeszcze raz zerknąłem na chustę, upewniając się, że nie pomyliłem jej z czymś, co tylko z większej odległości wyglądało przyzwoicie, bo nietrudno było tu znaleźć podobne buble - nie, nadal była ładna - to już wystarczało, żebym uznał sprawę za właściwie przesądzoną. Nie miałem pojęcia, czy moja dziewczyna potrzebowała kolejnego elementu garderoby, nawet tak bardzo do niej pasującego, podejrzewałem, że gdybym spytał ją o to wprost, odpowiedź zabrzmiałaby „niekoniecznie”, ale potrzeba nigdy nie była szczególnie przekonującym argumentem przy zakupach mających stanowić symboliczne zwieńczenie naszego wspólnie spędzonego święta - jeden z zaległych prezentów, jakich nie miałem okazji jej wręczyć - zatem wolałem najpierw pokazać jej, co przyciągnęło moją uwagę, a potem po prostu to kupić.
!Strach przed imieniem
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)