Idący ulicą Lewis zauważył kamień, bardzo fajny, płaski, z naturalną dziurką w środku, który można nanizać na rzemyk i nosić na szyi. Podniósł go z ziemi, otrzepał z piachu i brudu i schował do kieszeni. Gdy go zobaczył z jakiegoś powodu pomyślał o Edge'u, więc postanowił mu go dać przy pierwszej okazji.
Smażył akurat frytki, kiedy usłyszał przez uchylone drzwi Rejwachowej kuchni, głos przyjaciela. Obmacał swoje kieszenie, brudząc się przy okazji spodnie przyprawami, których mieszankę właśnie tworzył i jest! Wyjął ogrzany ciepłem kuchni kamyk, nawleczony na rzemyk. Wsypał do koszyczka frytki, dodał przyprawy, z nadzieją, że sprawi tym Edge'owi radość.
Rzut na Rzemiosło [K3]: Przewaga Gotowanie (II)
Akcja nieudana
Niektóre zestawy były bardziej udane, inne cóż, mniej. Na szczęście tłuszcz maskował wiele. Wyszedł do lady Rejwachu.
— Masz, pomyślałem o tobie, mate — powiedział, dając kumplowi kamyk oraz koszyk z raczej średnimi frytkami i wrócił do swojej roboty.