• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów

[8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#21
04.01.2024, 23:48  ✶  

Nic się nie zadziało. Tak jak przypuszczał, musiałby spędzić trochę czasu, aż znajdzie odpowiednie słowa, pasujące na hasło. Pierw zapewne idąc tropem myślenia jak brat, a dopiero potem jak ojciec. Najszybszą możliwością, byłoby złamanie zabezpieczeń. Z kolei bezpieczniejszą i nienaruszającą zaufania, byłoby dowiedzenie tego od Roberta.

Westchnął cofnąwszy rękę. Całość treści obrazu powinna wrócić na swoje miejsce. Nie będzie kombinował.

Ta sytuacja musiała zbiec się z niespodziewanym pojawieniem Selar. Od razu Richard przeniósł na nią swoje niezadowolone spojrzenie, marszcząc brwi, wysłuchawszy jej komunikatu. Zarejestrował jej wędrujące spojrzenie z niego, na obraz i na podłogę.

- Selar nie nauczono, że powinno się najpierw pukać i oczekiwać odpowiedzi?
Skarcił ją. Jak dobrze Richard pamiętał, Robert i ojciec nie tolerowali bezpośredniego wchodzenia skrzatów do gabinetu, bez wcześniejszej zgody. Więc jeżeli miały potrzebę zdać jakiś komunikat, nie wiedząc czy poszukiwany członek rodziny jest w tym pomieszczeniu, powinny pierw zapukać i oczekiwać jakiejkolwiek odpowiedzi. Nawet ciszy, co by świadczyło, że nikogo tam nie ma.
Zapomniała o zasadach?
- Zaraz przyjdę.
Odpowiedział chłodno, czekając aż stworzenie opuści gabinet natychmiast. Miał nadzieję, że nic nie widziała. Obraz, jak obraz.

Richard miał potrzebę powspominać dawne czasy. A nawet jeśli coś zauważyła, to czy poleci na skargę do Roberta? Zakazał jej i Belenosowi mu przeszkadzać. Robert był wyczerpany i musiał zebrać siły. Jeżeli złamią polecenie, to ich ukarze.
Richard opuścił gabinet chwilę po tym, jak odprawił skrzatkę. Zamknął pomieszczenie za sobą. Udał się na przygotowaną kolację.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1038), Richard Mulciber (6154), Robert Mulciber (2537)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa