• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
Poczta Roberta

Poczta Roberta
Little miss borderline
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#21
31.03.2026, 14:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.03.2026, 18:54 przez Lorien Mulciber.)  
List dotarł do Roberta 9. października w godzinach popołudniowych. Niepodbity pieczęcią, nawet nie na ministerialnej papeterii, jakby Lorien nie chciała, żeby od razu wszyscy wiedzieli kto go przysłał.

Drogi kuzynie,
Potrzebuję zasięgnąć twojej opinii, w kwestii, której mi osobiście, przez dość bliskie relacje z panią mecenas, zwyczajnie nie wypada kwestionować.

Nie zapytam czy miałeś przyjemność przeczytać artykuł mecenas Mulciber… Obawiam się, że przeczytała go połowa społeczeństwa magicznego. Z pewnością też tylko dla nielicznych był on “przyjemnością”. W tym dla mnie.
Niewątpliwie, prasa od lat pozostaje polem walki dla przedstawicieli różnych poglądów politycznych. Prorok był zwykle dobrym medium dopuszczającym do głosu sprzeczne stronnictwa.
Choć przyznaję, zgadzam się częściowo z przedstawionymi opiniami dotyczącymi zagrożenia wynikającymi z rosnącej pozycji osób urodzonych w niemagicznych rodzinach jak i faktu, że Albus Dumbledore posiada praktycznie niepodzielną władzę nad naszymi dziećmi (może należałoby pochylić się nad tą sprawą), nie mogę nie załamać rąk nad jej słowami dot. zbrodni Voldemorta i jego akolitów.
Sprowadzanie terrorystów, którzy spalili nasze domy i z zimną krwią zabijali obywateli, do roli “zagniewanych ojców, braci i synów” i praktycznie obarczenie winą Ministerstwa Magii za przestępstwa, za które się dopuścili jest w moim odczuciu jedynie marną próbą wybielenia ich działań, a możliwe (i mówię to z ogromnym niepokojem) w późniejszym czasie - podkładką pod budowanie ich obrony przed Wizengamotem.

Wiem, że choć nie zgadzamy się w wielu kwestiach, jak ja uważasz, że jest granica między magicznym konserwatyzmem, a jawną nienawiścią ubraną w piękne wizje radykalnego świata. Czy też uważasz, że Philomena Mulciber używa tej granicy jak pieprzonej skakanki?
Całuję,
Lorien
Little miss borderline
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#22
03.04.2026, 18:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.04.2026, 19:11 przez Lorien Mulciber.)  
Odpowiedź na list.
Londyn, 10-10-1972

Drogi Robercie,
Zgadzam się z Tobą, że z mec. Mulciber należy wejść w otwartą polemikę, stąd właśnie kieruję swoje słowa do Ciebie. Jeśli ja to zrobię - uderzę w jedność jaką prezentuje sobą bardziej konserwatywni sędziowie, co osłabi nasz wizerunek a zarazem wizerunek Ministerstwa Magii. Co więcej może to zostać odebrane jako publiczne pranie rodzinnych porachunków Mulciberów i występowanie przeciwko kancelarii, która mnie od lat reprezentuje. Jak sam widzisz - mam związane ręce. Nie mogę i nie chcę wystąpić przeciwko mecenas. Ale Ty Robercie… to już inna sprawa, prawda?. Reprezentujesz stronę naszej polityki, której poglądy są mi obce, ale jak każde w naszym kraju - potrzebne.
Wiedz, że nie kwestionuję miejsca niemagicznie urodzonych w naszej społeczności jako takiego. Żyją w niej, pracują, podlegają jej prawu - w tym zakresie winni być traktowani z pełną tego prawa ochroną. Uważam jednak, że ich udział w owego prawa tworzeniu, przez wzgląd na bliskie kontakty z mugolami, jest ryzykiem dla Kodeksu Tajności. Równie wysokim jakim jest funkcjonowanie takiej grupy jak Śmierciożercy. Wykształcenie jest jedynie jedną składową, lecz nie oszukujmy się - ci ludzie często są jak dzieci we mgle przez całe swoje życie.
Już kadencja Nobby’ego Leacha nam jasno pokazała, że nie każdy powinien mieć dostęp do pewnych stanowisk. Obojgu nam zależy na naszym kraju, nieprawdaż? Czy uważasz, że na tym etapie bezpiecznie jest go oddać w ręce osób nie znających jego historii i wiekowych tradycji?

Gdzie leżą granice asymilacji i integracji dzieci urodzonych w niemagicznych rodzinach, o której wspominasz kuzynie? Czy należałoby je wychować za nasze państwowe pieniądze, a gdy skończy siedemnaście lat kazać wybrać - świat magiczny czy mugolski? A może od razu będziemy zabierać dzieci od ich rodziców, czyścić pamięć i umieszczać je w ośrodkach wychowawczych nim nie trafią do Hogwartu? Rosnąca ilość mugolaków i dzieci z rodzin mieszanych to rosnąca ilość mugoli, którzy wiedzą o naszym istnieniu - nie zaprzeczaj, wiesz że to fakt, można by dyskutować czy to dobrze czy źle, ale to fakt, że Kodeks Tajności jest zagrożony. Mamy zacząć naraz ufać mugolom, którzy potrafią w jednym swoim globalnym konflikcie zbrojnym wymordować 6 milionów cywili, bo “nie byli ich rasą”? Co zrobiliby z nami?
Jaki widzisz kierunek, którym powinniśmy podążać, skoro istniejący status quo doprowadził nas do wojny domowej z “radykałami” i takich a nie innych artykułów, bo pani mecenas nie jest ani pierwszą ani z pewnością ostatnią - po prostu pokazuje innym, że im wolno n a s krytykować.

Wybacz mój drogi, nie mam dzieci, by móc określić czy sylabus Hogwartu jest dostosowany do ich potrzeb, choć zapewne można by go odświeżyć. Nie zaprzeczę też, że niektórym naszym stażystom przydałyby się lekcje z gramatyki.
Z pewnością obcowanie ze sztuką i teatrem jest dla rozwoju młodzieży również byłoby przydatne, ale… może nie wysyłajmy ich oglądać biczującego się młodego Selwyna? Jak zaś o Ekstazie mowa.
Słyszałam od pana Moody’ego jak Philomena zacisnęła pazury na nieszczęsnym Anthonym. Biedak stał się nową twarzą radykalizmu. No cóż. Może następnym razem skorzysta z przysługującego mu prawa do zachowania milczenia?

Całuję,
Lorien
Biznesmen - Uzdrowiciel
Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Uzdrowiciel i jednocześnie biznesmen. Mierzy 183cm wzrostu. Jego brązowe oczy często ukazują spokój i opanowanie. Włosy ciemnobrązowe, zaczynają być pokryte pasmami siwych kosmyków przy uszach. Charakterystyczna w jego wyglądzie, jest okrągła broda, zawsze krótko przystrzyżona. Ubiera się elegancko, jak przystało na czarodzieja z bogatego rodu, dziedzica a także wysoko postawionego urzędnika w Ministerstwie Magii.

Laurence Lestrange
#23
02.05.2026, 14:37  ✶  
Zgodnie z prośbą, do biura Roberta Croucha dostarczone zostały pełne dwie teczki z listem, zabezpieczone i oznaczone pieczątkami Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof. Laurence przed wysłaniem i podpisaniem zgody, osobiście sprawdził, przejrzał i dodatkowo uporządkował dokumenty. Usuwając z nich takie, które wydawały mu się podejrzane już na pierwszy rzut oka. Niektórzy mogliby połasić się o odszkodowanie, wykorzystując sytuację tragedii w kraju.

Londyn 27 września 1972r.

Szanowny Panie Crouch,

Zgodnie z prośbą, przekazuję Panu zestawienie zebranych danych obywateli oraz pracowników Ministerstwa, którzy zgłosili straty miejsca zamieszkania. Nie jest mi wiadomo, ile z tych zgłoszeń jest nadal aktualnych i czy udało się tym osobom do tego czasu otrzymać pomoc.


Mam nadzieję, że to zestawienie wystarczająco pomoże Panu w realizacji planowanego projektu. W razie pytań lub wątpliwości, prosimy o kontakt.



Z poważaniem,
Laurence Lestrange
Zastępca Szefa Departamentu
Magicznych Wypadków i Katastrof

W teczkach znajdują się spisy mieszkańców, pracowników: instytucji, Kliniki Magicznych Chorób i Urazów, Ministerstwa Magii i innych, którzy zgłosili stratę swojego miejsca zamieszkania, za przyczynę podając często pożar, zawalenie, wybuch. Były też takie arkusze, gdzie zaznaczono swoje lokale jako "niemożliwe do zamieszkania" z różnych powodów, między innymi sadza, klątwy, miejsce zagrożone zawaleniem itp. Najczęściej w lokalizacjach przewijał się Londyn i Dolina Godryka.
Przy niektórych lokacjach zamieszkania zaznaczono, iż w tym samym miejscu był prowadzony własny biznes.


@Robert Albert Crouch
from ashes to ashes
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#24
14.05.2026, 11:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2026, 11:32 przez Dearg Dur.)  

—04/10/72—


List w kopercie dołączonej do dokumentacji legislacyjnej nowej komisji, nie był napisany na ministerialnej papeterii, dodatkowo nosząc rodową pieczęć Crouchów. Zdawał się być w tym wszystkim możliwie prywatnym kontaktem w stosunku do opasłej teki wszelkich niezbędnych formalności, wstępnie wypełnionych pracowitymi dłońmi stażystów.


Londyn, 04.10.72

Szanowny Panie Sędzio

Robercie,


przyjęłam Twoją propozycję stworzenia nowej komisji, i rozpatrzyłam ją pozytywnie, sama znajdując ją bardzo akuratną. Nie będę ukrywać, że obawiałam się Twoich wywrotowych zakusów po tym, co napisałeś do Eugenii. Owszem, pokazała mi Twój list i cieszę się, że odnalazłeś bardziej pokojową ścieżkę dla ucieleśnienia swoich wartości w życie. Pomówiłam z nią i nieco stonowałam rozdrażnienie, nie musisz się obawiać jakichkolwiek reperkusji. Wszyscy z resztą zajęci jesteśmy wszak pracą na rzecz magicznej nacji, a drobne potknięcia szybko idą w zapomnienie. Proszę Cię jednak Robercie, pamiętaj o tym, że wypowiadając się, jesteś ambasadorem nie tylko własnych interesów, ale interesów całego rodu. Ufam, że nie będę musiała się już martwić Twoimi kolejnymi krokami, z przyjemnością wypatruję efektów pracy nad sytuacją lokalową naszych obywateli.

W razie potrzeby, moje biuro może udostępnić Ci dwóch prawników do konsultacji.

Z pozdrowieniami

Samantha Couch

odpowiedź na ten list

Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący aż 193 cm wzrostu. Długość włosów często sięga mu karku. Zazwyczaj goli się na gładko, bądź pozwala sobie utrzymać zarost. Ostatnie wydarzenia spalonej nocy doprowadziły do tego, że zapuścił brodę. Twierdząc, że być może w ten sposób, nie zostanie rozpoznany przez oprawców. Ubiera zwyczajnie jak każdy mugol. Posiada bardzo dobrze zbudowaną sylwetkę, co zasługą jest wieloletnie ćwiczenie ciała.

Tristan Ward
#25
03.06.2026, 11:56  ✶  
Odpowiedź na ten list. Do listu została dołączona paczuszka z wykonanymi żelaznymi gwoździami dobrze zabezpieczona.

Londyn 25 października 1972r.

Szanowny Panie Crouch,

Pańskie zlecenie na gwoździe zostało przeze mnie przyjęte i wykonane z powodzeniem. Dołączam paczkę zestawu żelaznych gwoździ.

Koszt wykonania wynosi (podana cena). Jeżeli nie chciały Pan wysyłać zapłaty, mogę podać numer skrytki i prosiłbym o informację z przekazem kwoty wpłaty.



Tristan Ward


@Robert Albert Crouch
King with no crown
Stars, hide your fires
Let no light see my black and deep desires
wiek
31
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Kanclerz Skarbu
Schludny, młody mężczyzna ze starannie ułożonymi blond włosami. Nie grzeszy wzrostem, będąc wysokim na 178 centymetrów, acz chodzi na tyle wyprostowany i z uniesioną głową, że może wydawać się górować nad rozmówcą. Pomaga mu w tym spojrzenie chłodnych, niebieskich oczu, na tyle skutych lodem, że nie sposób się przez niego przebić, aby dostrzec kryjącą się za nimi duszę. Zazwyczaj używa perfum z cedrowymi nutami przeplatającymi się z drzewem sandałowym. Dobiera ubrania starannie, zwłaszcza kolorystycznie. Nie ubiera się krzykliwie, acz odpowiednio do okazji; zawsze z idealnie wyprasowanym materiałem koszuli, dobrze dopiętą kamizelką. Charyzmą przyciąga do siebie innych, acz waży słowa w naturalnie ostrożnej manierze. Nie brak mu w głosie donośnych tonów, na marne można oczekiwać, że otworzy usta, aby krzyczeć, nawet te cicho wypowiedziane przez niego słowa potrafią być dobitniejsze niż cudzy krzyk. Stawia na niską intonację, uważając, że jest przyjemniejsza dla ucha i bardzo dobrze podkreśla angielski, wręcz krzyczący w swojej pretensjonalności o jego uprzywilejowanym urodzeniu, akcent.

Elliott Malfoy
#26
04.06.2026, 22:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2026, 22:43 przez Elliott Malfoy.)  
Zapieczętowana jadeitowym woskiem koperta w kolorze kości słoniowej, a w jej środku list na papierze z tłoczoną tarczą herbową Malfoyów.

6 Października 1972, Richmond

Szanowny Panie Crouch,

Drogi Robercie,

pozwól, że przejdę prosto do rzeczy. Czas jest na wagę złota, a w wypadku Ministerstwa wartości obydwu spotykają się w ostatmim czasie w punkcie zbyt niskim na wykresie zysków i punkcie zbyt wysokim na wykresie strat.

Jestem skory by współpracować nad tą inicjatywą i być częścią komisji, aczkolwiek należy wspomnieć, że użycie słowa 'musi', zwłaszcza w kontekście Departamentu Skarbu, a nie mnie samego, jest dość ryzykownym posunięciem w tym konkteście - czy podziwiam Twoją pewność siebie i brawurę, czy ostrzegam przed ewentualnymi komplikacjami, to już zostawię Tobie do interpretacji po przeczytaniu całości listu. Nim przyjdziesz z tym listem pod moje drzwi, aby wyegzekwować pomoc dla potrzebujących - znam Twój kompas moralny - ostrzegę Cię iż możliwość Departamentu Skarbu, aby akceptować wnioski o wysokich sumach i słabych parametrach praktycznych jest ogromnie ograniczona sporym wpływem gotówki na niektóre z Departamentów, które Minister Jenkins uważa za aktualnie prominentne.

Pomysł tymczasowości jest zazwyczaj pomysłem niewytrzymałym i wrażliwym na każdy powiew wilgotnego, angielskiego wiatru. Zysk, zarówno ten finansowy jak i społeczny, można wyszyć jedynie solidym szwem na wytrzymałym materiale. Bez solidności nie ma zaufania, cóż powie niezadowolony obywatel, gdy nowowybudowane cztery ściany będą przepuszczac każdy powiew zimy? Zależy mi na dobrym, prosperującym systemie oraz społeczeństwie.

Proponuję znalezienie sponsora spoza Ministerstwa, kogoś, kto zgodzi się, aby zebrać środki lub je wpłacić na mieszkania. Ministerstwo będzie w stanie odkupić zniszczone domy oraz mieszkania od poszkodowanych po cenie zgodnej z ich aktualną wartością, w aktualnym stanie. Każdy poszkodowany będzie w stanie kupić jedno z wybudowanych, solidnych mieszkań. Pieniądze wrócą do Ministerstwa z odliczonym procentem dla tego lub tych, którzy dadzą lub zbiorą charytatywnie pieniądze.

Zdaję sobię sprawę, że poszkodowani woleliby zostać w swoich domach, w znajomym środowisku, aczkolwiek powyżej opisany w skrócie plan finansowy jest tym, na co najprawdopodobniej będziemy w stanie dostać zielone światło, aby nie ciąć kosztów na jakości, odzyskać zaufanie i nie stracić ogromnej części budżetu.

Wyślij mi proszę wszystkie istotne daty spotkań, na których moja obecność będzie wymagana, aby kontynuować dialog na temat tego przedsięwzięcia. Uważam tę kwestię za imperatywną.

Z wyrazami szaczunku i pozdrowieniami,
Elliott Malfoy


“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#27
06.06.2026, 18:44  ✶  
10.10.1972

Robercie,
Rozmówiłem się dzisiaj z Hestią Bletchley i zgodziła się wziąć udział w mojej inicjatywie. Daję znać, bo w takim razie można jej już wysyłać niezbędne dokumenty, jeśli zajdzie taka potrzeba. Na dniach planuję porozmawiać z resztą osób, o których ci wspominałem, a kiedy już to zrobię dam ci znać.

Atreus Bulstrode
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa