24.05.2026, 00:51 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2026, 01:41 przez Electra Prewett.)
Electrze zajęło chwilę zrozumienie tego, co nie-Anthony miał na myśli mówiąc, że "choroba z oczywistych powodów już nie jest jego losem". Przecież nie istniał żaden sposób na pozbycie się włochatości serca, może poza całkowitą zmianą ciała jak przy przemianie w wampira… Zaraz, zaraz. Dziwnie blady odcień skóry, mrok panujący w rezydencji… Kiedy do Prewettówny wreszcie dotarło, że siedząca przed nią osoba jest nieumarłym, jej oczy kolejny raz zrobiły się szerokie jak spodki. W takim razie, czy te krwistoczerwone lody są… O nieee.
– Ech, z nimi też. Miałam różnych pracodawców. – nie chciała się teraz zagłębiać w historię swojej pracy dla mugoli, bo po pierwsze nie mieli na to czasu a po drugie dlatego, że nie znali poglądów sobowtórów z tego świata. Skoro ich Basil i Anthony nie dyskryminowali mugoli ani mugolaków, to może ci tutaj stanowili ich przeciwieństwa także w tym aspekcie. Niemniej, koncept Prewetta w modelingu wydał jej się szalenie ciekawy. W sumie jej brat nie różnił się tak bardzo wyglądem od nie-Basila, więc z pomocą makijażu dodającego rumieńców również mógłby stać się świetnym kandydatem na modela. Może przy okazji swoich dwudziestych urodzin spróbuje namówić go na sesję zdjęciową. Rozmyślania te przerwało pytanie nie-Basila, do którego wreszcie dotarło znaczenie wcześniejszych słów Prewettówny. Widząc jego reakcję, kąciki ust dziewczyny opadły. Rozumiała jego ból, bo przed chwilą tak samo się poczuła gdy potwierdził jej obawy dotyczące Electry z tego świata. Teraz jednak musiała powiedzieć mu prawdę, nawet jeśli była ona nieprzyjemna. – Tak, mój brat od urodzenia choruje na włochatość serca. Ale nie przeszkodziło mu to w zostaniu uzdrowicielem i ogólnie w byciu wspaniałą osobą. – powiedziała, starając się jakoś go pocieszyć.
Szczerze mówiąc, zanim poznała Shafiqa ze swojego świata, też uważała go za sztywniaka. Jednak zaczęła szczerze darzyć go sympatią po tym, jak nie robił problemów za wpadkę Prewettówny podczas wspólnej herbatki. Zresztą, jej przyjaciel nie miałby tak dobrej opinii o wujku, gdyby ten był kompletnym nudziarzem. Myślała, że na pytanie o relacje romantyczne Anthony'ego, Jessie wspomni o byłej żonie polityka albo o kobietach, z którymi jest widywany (a przynajmniej z którymi zdaniem tabloidów jest widywany). Nic nie mogło jej przygotować na absurdalną odpowiedź Kelly'ego, po której głośno parsknęła śmiechem. Anthony Shafiq i Jonathan Selwyn! To brzmiało tak samo nieprawdopodobnie jak Basil z jej świata w trójkącie. Chociaż Jessie na pewno świetnie by wyglądał niosąc obrączki.
Poza tym sarkastycznym komentarzem jej przyjaciel ewidentnie nie zamierzał nic mówić, więc nie było sensu pozostawać w tym miejscu dłużej. Electra z jednej strony była ciekawa jak wyglądają pozostałe odpowiedniki jej bliskich, lecz z drugiej strony te informacje mogłyby sprawić jej przykrość. Zatem drążenie dalej nie miało sensu.
– Miło się gadało, ale na nas chyba już pora… – chwyciła Jaspera za ramię i rzuciła mu porozumiewawcze spojrzenie.
– Ech, z nimi też. Miałam różnych pracodawców. – nie chciała się teraz zagłębiać w historię swojej pracy dla mugoli, bo po pierwsze nie mieli na to czasu a po drugie dlatego, że nie znali poglądów sobowtórów z tego świata. Skoro ich Basil i Anthony nie dyskryminowali mugoli ani mugolaków, to może ci tutaj stanowili ich przeciwieństwa także w tym aspekcie. Niemniej, koncept Prewetta w modelingu wydał jej się szalenie ciekawy. W sumie jej brat nie różnił się tak bardzo wyglądem od nie-Basila, więc z pomocą makijażu dodającego rumieńców również mógłby stać się świetnym kandydatem na modela. Może przy okazji swoich dwudziestych urodzin spróbuje namówić go na sesję zdjęciową. Rozmyślania te przerwało pytanie nie-Basila, do którego wreszcie dotarło znaczenie wcześniejszych słów Prewettówny. Widząc jego reakcję, kąciki ust dziewczyny opadły. Rozumiała jego ból, bo przed chwilą tak samo się poczuła gdy potwierdził jej obawy dotyczące Electry z tego świata. Teraz jednak musiała powiedzieć mu prawdę, nawet jeśli była ona nieprzyjemna. – Tak, mój brat od urodzenia choruje na włochatość serca. Ale nie przeszkodziło mu to w zostaniu uzdrowicielem i ogólnie w byciu wspaniałą osobą. – powiedziała, starając się jakoś go pocieszyć.
Szczerze mówiąc, zanim poznała Shafiqa ze swojego świata, też uważała go za sztywniaka. Jednak zaczęła szczerze darzyć go sympatią po tym, jak nie robił problemów za wpadkę Prewettówny podczas wspólnej herbatki. Zresztą, jej przyjaciel nie miałby tak dobrej opinii o wujku, gdyby ten był kompletnym nudziarzem. Myślała, że na pytanie o relacje romantyczne Anthony'ego, Jessie wspomni o byłej żonie polityka albo o kobietach, z którymi jest widywany (a przynajmniej z którymi zdaniem tabloidów jest widywany). Nic nie mogło jej przygotować na absurdalną odpowiedź Kelly'ego, po której głośno parsknęła śmiechem. Anthony Shafiq i Jonathan Selwyn! To brzmiało tak samo nieprawdopodobnie jak Basil z jej świata w trójkącie. Chociaż Jessie na pewno świetnie by wyglądał niosąc obrączki.
Poza tym sarkastycznym komentarzem jej przyjaciel ewidentnie nie zamierzał nic mówić, więc nie było sensu pozostawać w tym miejscu dłużej. Electra z jednej strony była ciekawa jak wyglądają pozostałe odpowiedniki jej bliskich, lecz z drugiej strony te informacje mogłyby sprawić jej przykrość. Zatem drążenie dalej nie miało sensu.
– Miło się gadało, ale na nas chyba już pora… – chwyciła Jaspera za ramię i rzuciła mu porozumiewawcze spojrzenie.
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N