• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [01/10/1972, domek na wybrzeżu] Oh, another world!

[01/10/1972, domek na wybrzeżu] Oh, another world!
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#11
12.03.2026, 17:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.03.2026, 17:06 przez Basilius Prewett.)  
Zirytowany zacisnął usta patrząc to na swojego szefa, to na dwójkę intruzów,  z którego jednego bardzo dobrze przecież znał. Która była godzina? Nie powinna być teraz na zajęciach w Mungu? Electra nie opuszczała zajęć. Doskonale że wyglądała dobrze i chyba dobrze się czuła, ale czy za dobrym poczuciem fizycznym jego siostry nie powinna też iść dobra kondycja psychiczną, której wyjątkowo z jakiegoś powodu jej zabrakło?

Ponownie spojrzał na Anthony'ego ledwie chamując frustrację w swoim głosie. Jakby to była jego wina, że Shafiq nie potrafił odpowiednio zabezpieczyć własnego domu.
– Zaraz się tym zajmę – odpowiedział i teraz spojrzał na Jessiego.
– Po pierwsze sugeruję wypowiadać się miłej zwłaszcza w waszej obecnej sytuacji. Po drugie to jakaś kolejna falą fanowskich wymysłów, tak? Teraz nazywacie pana Shafiqa wujek, a wczoraj to było t... Nie ważne. – Westchnął cicho. Nie chciał być aż tak nieprzyjemny wobec własnej siostry i jej znajomych, ale jednocześnie nie mógł pozwolić sobie na rozmiękłe zachowanie przy swoim pracodawcy, rodzeństwo czy też nie. Tylko, że to naprawdę było cholernie niepodobne do Electry. Jego młodsza, chorowita i wściekle inteligentna siostra nie robiła takich rzeczy, chyba że w jakimś wyższym celu niż pozyskanie autografu, który przecież mógłby jej zapewne załatwić, gdyby tylko go o to poprosiła. Nie, tu musiało chodzić o coś innego i może wcale nie o Shafiqa. I wtedy w jego oczach zabłysło zrozumienie o blasku niemalże graniczącym z wściekłością.
Szybko ruszyl w stronę Electry i stanowczo, ale jednak uważając aby jej nie skrzywdzić pociągnął ją nieco dalej od pozostałej dwójki.
– To twoja zemsta, tak? – wysyczał, na tyle cicho, aby słyszała go tylko ona. – Za tę sytuację z domkiem na wsi i matką? Na bogów, kurwa mać, już przecież ci tłumaczyłem Ellie, że to nie miało tak wyglądać. Matka pozwoliła mi zaprosić gości na weekend, sama przy tym byłaś, i gdybym wiedział, że wróci wcześniej nigdy bym nie pozwolił, aby znalazła tamtą dwójkę w moim łóżku. A i tak niech się cieszy, że oboje byli czystokrwiści. W każdym razie przestań proszę i daj mi pracować.
Zdecydowanie był dumny z tego, że nie podniósł ani raz głosu.
– Może po prostu zawołajcie swojego trzeciego towarzysza i odpuście cały temat – powiedział już tak aby słyszeli go wszyscy.
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#12
22.03.2026, 00:49  ✶  
Będzie cudem, jeżeli po tym nie dostanie migreny.

Dom zmienił się niemal nie do poznania w ciągu sekundy. Wyglądał... paskudnie. Oczywiście, wcześniej Jessie może nie użyłby tego słowa - w końcu każdy miał swój gust odnośnie do wystroju wnętrz, a jeśli komuś pasował bałagan i wszędobylska żałość, to Jessie wcale nie musiał go odwiedzać - ale dodając do tego jeszcze tę karykaturę, która udawała jego wujka, faceta z wąsem, który niby był bratem Electry, to słowo samo cisnęło się na usta.

No właśnie... Anthony...

Jessie ogromnie szanował swojego wujka i nawet kiedy Shafiq pokazał mu się w swoim słabszym momencie, Jessie widział w nim człowieka silnego. Anthonego nie było łatwo złamać, a jedna chwila nie ważyła na całości, bo wuj zdołał się podnieść. Nie zamknął się w swoich czterech ścianach i nie otoczył się żałością i smutkiem.

Anthony, który wywyższał się teraz przed nimi... Jessie nie podejrzewał, że kiedykolwiek miałby wobec Shafiqa takie odczucia, ale w tym momencie miał ochotę mu przypierdolić. Może pięść w nos przywróciłaby klepki na swoje miejsce i polityk - czy tam muzyk, jeśli chce - przestanie się w końcu zachowywać, jak stary wampir z tandetnego romansu dla mugolskich nastolatek. Potem mógłby Anthonego przeprosić, jeśli to rozwiązanie by zadziałało.

-Electra! - zawołał, próbując złapać przyjaciółkę, ale jej pseudo-brat zdążył ją odciągnąć.

Zimna dłoń, przez którą jego kręgosłup przeszyła igła zimna, chwyciła jego brodę, zanim zdążył zrobić cokolwiek innego. Jessie zacisnął zęby, krzywiąc się na nieludzki chłód anthonowej skóry, a jego dłonie same zwinęły się w pięści.

-Przyjrzyj się dobrze. Jestem od Charlotty - syknął, kiedy Shafiq oglądał jego twarz z prawej i lewej strony, jak zwierzę na targu. -Jedyne kłamstwo, jakie ode mnie w tym momencie usłyszysz, to że pasują ci długie włosy.

Jego podbródek został uwolniony z uścisku zimnych palców i sam zaczął pocierać swoją skórę, żeby pozbyć się tego odczucia.

Co robić? Nie mogli tak po prostu wyjść - i to w piżamach - bez rozwiązania, jak przywrócić wszystko do normalności. Nie mogli zostać... Teoretycznie by mogli, ale Anthony i Basilius by im z pewnością nie pozwolili i gdyby Jessie był sam, to pewnie podjąłby ryzyko zapuszczenia się w głąb domu i zamknięcia się w pokoju, który zajmował od pożaru, ale był tu z Electrą i nie mógł pozwolić na to, żeby przez niego jej stała się krzywda. A niewątpliwie krzywda by się stała. Musiał pozbierać myśli, a tym momencie szło mu to gorzej, niż źle.

-Ta... Wyjdziemy stąd - chociaż nie do końca w sposób, w jaki od nich oczekiwano.

Zbliżył się do rodzeństwa Prewett, żeby złapać Electrę za nadgarstek i pociągnąć ją w stronę łazienki, z której dziewczyna wcześniej wyszła. Plan był prosty - wrócić do łazienki, zamknąć drzwi i w końcu pomyśleć.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#13
24.03.2026, 00:59  ✶  
Trzeci? Myśli Electry najpierw powędrowały w stronę Hannibala, który również przebywał z nią i Jessiem w letniej rezydencji ostatniej nocy. Dopiero po chwili skojarzyła, że dziwny Anthony zareagował tak na wspomnienie o Jonathanie. Ale dlaczego zachowuje się jakby nie znał Selwyna? Nic tutaj się kupy nie trzyma. Stojąca przed nimi osoba może i przypominała Shafiqa z wyglądu, lecz zdawała się być pozbawiona wszystkich cech, które czyniły Anthony'ego Anthony'm.

Prewettówna i tak była już dość poirytowana obecną sytuacją, jednak miarka się przebrała gdy dziwny Shafiq położył łapy na jej przyjacielu. W tym momencie mężczyzna został w jej oczach skreślony, bez względu na to, czy był wujkiem Kelly'ego czy nie. Chciała przywalić mu w tę trupio bladą mordę, ale niespodziewanie została odciągnięta przez... Basila?! Electra była zaskoczona do tego stopnia, że nawet nie stawiała oporu. Brat, którego znała nigdy by czegoś takiego nie zrobił! Po pierwsze dlatego, że nie był skłonny do rękoczynów i po drugie dlatego, że przez włochatość serca był zwyczajnie za słaby. A jednak w uścisku ręki, która ją pociągnęła, wyraźnie czuć było siłę (nawet jeśli mężczyzna starał się to zrobić bezboleśnie). Czyżby Prewett nagle magicznie ozdrowiał i uzyskał ciało sportowca?

Nagłe zmiany w fizjonomii Basila nie były jednak aż tak szokujące, jak słowa, które następnie padły z jego ust.
– ŻE CO?! O czym ty do cholery gadasz? – wybuchła, nic sobie nie robiąc z przyciszonego tonu mężczyzny. Na brodę Merlina, Basil w trójkącie?! Przecież to najbardziej absurdalna rzecz jaka mogłaby się wydarzyć! Electra prędzej widziałaby siebie w takiej sytuacji, a nie swojego spokojnego brata. Zupełnie jakby zamienili się miejscami i to Basil stał się wyuzdany oraz kontrkulturowy. Świat musiał chyba stanąć na głowie! Zaraz... – Ach, no tak świat jest zupełnie inny... – kompletnie zignorowała dalsze słowa Prewetta, ponieważ (chyba) wreszcie zrozumiała, co się tutaj wydarzyło.

Kątem oka wychwyciła ruch ze strony Jessiego, więc gdy tylko Basil trochę się rozluźnił, wymsknęła się z uchwytu brata. Od razu załapała co planował przyjaciel, więc chwyciła go za rękę i również skierowała się w stronę łazienki.
– Już wiem, o co w tym wsztkim chodzi! Jakimś cudem rzeczywistość wokół nas musiała kompletnie się zmienić – w biegu przekazała Kelly'emu swoje obserwacje.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#14
03.04.2026, 14:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.04.2026, 18:12 przez Anthony Shafiq.)  
W biegu? Jakim biegu? Dłoń o długich pianistycznych palcach zacisnęła się na ramieniu chłopaka, nie pozwalając mu tak łatwo się wyrwać. Ten Anthony był nieprzyjemnie silny i bezpośredni w okazywaniu pragnień swojego uniwersalnie apodyktycznego charakteru. Był w stanie uwierzyć, że dzieciak jest synem Parkinsonówny, nie żeby to było aż takie istotne, wobec kobiety, która zniknęła z jego życia ponad 20 lat temu jak z resztą… większość tych, z którymi miał okazję podejmować nauki w tej paskudnej szkockiej szkole.

Nie zdążył jednak wyciągnąć jakichkolwiek dalszych wniosków, gdy Electra ubiegła ich wszystkich, sprawiając, że na moment poczuł się nieco bardziej żywy niż w ostatnim czasie.

Rozrywka.

- Zmieniłem zdanie. Skoro już jesteście, rozgośćcie się proszę na kanapie. Prewett, zaserwuj młodzieży coś dobrego. Dla mnie lody, muszę się rozbudzić bo zapowiada się czas ciekawych opowieści. - zarządził, wracając do salonu i ciągnąć trzymanego wciąż za ramię chłoptasia. Tyle dobrego, że jego ton głosu zdradzał autentyczne zainteresowanie, prysła groźba i dekadenckie znerwicowanie. - Inny świat powiadacie, to byłoby rzeczywiście całkiem interesujące zjawisko. Inspirujące. Selwyn mi opowiadał ostatnio o tym, że spotkał mojego sobowtóra utrzymującego, że jest mną, choć wcale nie, skoro poddał się ojcowskiej presji i został nudziarzem w ministerialnych fatałaszkach. - podjął o wiele przyjemniejszym głosem, dużo bliższym do Anthony’ego, którego znali goście. Anthony’ego gawędziarza, Anthony’ego, który lubił historie. - Ja osobiście, nie widziałem Parkinsonówny od dwóch dekad, ale tamten gryzipiórek? Może nawet rozpoznałby Cię od razu chłopcze, jak myślisz? - Nawet się uśmiechnął. Blado. Trupio. - I inna Electra... widzisz Prewett, żadnych konsekwencji skoro to nie jest Twoja siostra. Nie to odbicie. - Czy im wierzył? To najście zdało mu się o wiele ciekawszą rzeczą, niż ostatnie jednakowo wyglądające noce. W końcu zwolnił uchwyt i rozsiadł się wygodniej na kanapie, nie dbając o to, że wyliniały szlafrok rozsunął się nieco odsłaniając zapadłą, pociągniętą pergaminową skórą klatkę piersiową. - Mówcie. Jestem ciekaw.
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#15
13.04.2026, 21:14  ✶  
– No i po co jeszcze zachowujesz się jakbyś nie wiedziała o co chodzi? – prychnął zirytowany, bo przecież doskonale wiedział, że jego siostra orientowała się w tej całej aferze z matką, a naprawdę nie mówił znowu jakimś wielkim szyfrem, aby nie mogła odgadnąć do czego nawiązuje. Electra nie była przecież głupia. Tylko, że ta zdecydowanie mniej blada dziewczyna o kręconych włosach, w których nie widział Prewettówny od dawna i swobodniej ubrana pod wieloma względami nie przypominała jego siostry.

Jedno jednak stało się jasne. Nie ważne jak wyglądała jego siostra dalej była naprawdę inteligentna, bo gdy ta Electra w końcu rzuciła do swojego znajomego (chłopaka? Kochanka? Przyjaciela?) że otaczała ich inna rzeczywistość... Nagle wiele rzeczy stało się szalenie logiczne, a on sam nie mógł się powstrzymać, aby nie parsknąć śmiechem.
– No nie. Niesamowite – mruknął, jednocześnie czując ulgę, że jego prawdziwa siostra najwyraźniej kochała go na tyle aby nie robić mu takich odpałów. Nie powiedział jednak na razie nic więcej poza cichym zajebiste rzuconym gdy wychodził z pokoju do kuchni. Po chwili wrócił z poczęstunkiem, na który składał się soczyście wyglądający, czerwony lód dla Shafiqa i paczka czekoladowych ciastek dla tych bardziej śmiertelnych.
– To co? – spytał siadając na jednym z foteli. – Inny świat tak? – Chwycił jedno z ciastek po czym wskazał nim na Jessiego. – Rozumiem że w tym waszym świecie Shafiq jest jakimś twoim wujkiem i że ma inną fryzurę. – Nie do końca zakodował całą rozmowę pomiędzy nim a Abthonym, ale to akurat utkwiło mu w głowie z tego powodu, że wedłu niego Shafiq wyglądał w tych włosach cholernie atrakcyjnie. Domyślał się jednak, że przyzwyczajony do czegoś innego czarodziej mógł przeżyć szok. – A ty... – Tutaj skierował swój prowizoryczny wskaźnik na Electrę. – Rozumiem, że dowiedziałaś się o mnie najwyraźniej jakiejś szokującej rzeczy, ale ja o tobie nic nie wiem. Co się stało? Jesteś ze świata, w którym rzuciłaś studia w Mungu, postanowiłaś wyruszyć w podróż, aby odkryć siebie, zmieniłaś styl ubierania i przy okazji znalazłaś jakieś zioła na poprawę kondycji? Można przy tobie palić, czy też się wzdrygasz jak twój Basilius wyjmuje zapalniczkę?
Z tymi słowami wsadził sobie do ust ciastko i dla podkreślenia swoich słów wyjął z kieszenie swoją zapalniczkę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1277), Basilius Prewett (943), Electra Prewett (1249), Jessie Kelly (1390)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa