• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [01/10/1972, domek na wybrzeżu] Oh, another world!

[01/10/1972, domek na wybrzeżu] Oh, another world!
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#21
24.05.2026, 00:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2026, 01:41 przez Electra Prewett.)  
Electrze zajęło chwilę zrozumienie tego, co nie-Anthony miał na myśli mówiąc, że "choroba z oczywistych powodów już nie jest jego losem". Przecież nie istniał żaden sposób na pozbycie się włochatości serca, może poza całkowitą zmianą ciała jak przy przemianie w wampira… Zaraz, zaraz. Dziwnie blady odcień skóry, mrok panujący w rezydencji… Kiedy do Prewettówny wreszcie dotarło, że siedząca przed nią osoba jest nieumarłym, jej oczy kolejny raz zrobiły się szerokie jak spodki. W takim razie, czy te krwistoczerwone lody są… O nieee.

– Ech, z nimi też. Miałam różnych pracodawców. – nie chciała się teraz zagłębiać w historię swojej pracy dla mugoli, bo po pierwsze nie mieli na to czasu a po drugie dlatego, że nie znali poglądów sobowtórów z tego świata. Skoro ich Basil i Anthony nie dyskryminowali mugoli ani mugolaków, to może ci tutaj stanowili ich przeciwieństwa także w tym aspekcie. Niemniej, koncept Prewetta w modelingu wydał jej się szalenie ciekawy. W sumie jej brat nie różnił się tak bardzo wyglądem od nie-Basila, więc z pomocą makijażu dodającego rumieńców również mógłby stać się świetnym kandydatem na modela. Może przy okazji swoich dwudziestych urodzin spróbuje namówić go na sesję zdjęciową. Rozmyślania te przerwało pytanie nie-Basila, do którego wreszcie dotarło znaczenie wcześniejszych słów Prewettówny. Widząc jego reakcję, kąciki ust dziewczyny opadły. Rozumiała jego ból, bo przed chwilą tak samo się poczuła gdy potwierdził jej obawy dotyczące Electry z tego świata. Teraz jednak musiała powiedzieć mu prawdę, nawet jeśli była ona nieprzyjemna. – Tak, mój brat od urodzenia choruje na włochatość serca. Ale nie przeszkodziło mu to w zostaniu uzdrowicielem i ogólnie w byciu wspaniałą osobą. – powiedziała, starając się jakoś go pocieszyć.

Szczerze mówiąc, zanim poznała Shafiqa ze swojego świata, też uważała go za sztywniaka. Jednak zaczęła szczerze darzyć go sympatią po tym, jak nie robił problemów za wpadkę Prewettówny podczas wspólnej herbatki. Zresztą, jej przyjaciel nie miałby tak dobrej opinii o wujku, gdyby ten był kompletnym nudziarzem. Myślała, że na pytanie o relacje romantyczne Anthony'ego, Jessie wspomni o byłej żonie polityka albo o kobietach, z którymi jest widywany (a przynajmniej z którymi zdaniem tabloidów jest widywany). Nic nie mogło jej przygotować na absurdalną odpowiedź Kelly'ego, po której głośno parsknęła śmiechem. Anthony Shafiq i Jonathan Selwyn! To brzmiało tak samo nieprawdopodobnie jak Basil z jej świata w trójkącie. Chociaż Jessie na pewno świetnie by wyglądał niosąc obrączki.

Poza tym sarkastycznym komentarzem jej przyjaciel ewidentnie nie zamierzał nic mówić, więc nie było sensu pozostawać w tym miejscu dłużej. Electra z jednej strony była ciekawa jak wyglądają pozostałe odpowiedniki jej bliskich, lecz z drugiej strony te informacje mogłyby sprawić jej przykrość. Zatem drążenie dalej nie miało sensu.
– Miło się gadało, ale na nas chyba już pora… – chwyciła Jaspera za ramię i rzuciła mu porozumiewawcze spojrzenie.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#22
06.06.2026, 21:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.06.2026, 07:20 przez Dearg Dur.)  
Zmiana była momentalna, choć jeśli ktoś nie wiedział na co patrzeć, to mógł ją łatwo przegapić. Albo jeśli ktoś parsknął, rozbawiony wybornym żartem, który trafił na martwy, ale zdecydowanie zbyt podatni grunt.

Anthony patrzył się na jego gościa, na tego zasmarkanego intruza, a w jego oczach nie było widać już zaciekawienia. Nie dbał o to, czy Prewett zobaczył tę zmianę, choć on ze wszystkich ludzi powinien być najbardziej świadom jak wiele Shafiq robił, aby jego ścieżki nie przecinały się z drogą obieraną przez gwiazdę The Globe.

– Zabieraj ich stąd – powiedział sucho, może i cicho, ale było w tym coś bardziej intensywnego od krzyku. – Zabieraj ich stąd, nim trzeba będzie ich stąd wynosić – syknął mimo zaciśniętego gardła, próbując zdławić formującą się w piersi wściekłość.

Bezskutecznie.

Mimowolnie w pokoju zaczęło być coraz więcej mgły i coraz mniej światła, dwa nieprzyjemne chłodem ogniki przeszywały wciąż postać Kelly'ego, a rozprzestrzeniająca się iluzja tak właściwa żywym trupom żywiącym się krwią infekowała ich umysły wynaturzonym obrazem gospodarza o zdeformowanym ciele, przerośniętych pazurach, wydłużonych kłach… Istoty nie z tego świata, podchodzącej wprost z koszmarów w których nic nie jest takie jak powinno być.

Przerażenie rozprzestrzeniające się po ciele nie pozostawiało złudzeń - nie byli tutaj już mile widziani.


Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#23
18.06.2026, 02:44  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.06.2026, 02:45 przez Basilius Prewett.)  
Rozumiał, że Electra, czy raczej nieElectra, próbowała go pocieszyć, ale niestety jej dalsze słowa nieszczególnie mu pomogły
– Uzdrowicielem. Cudownie – mruknął, krzywiąc się nieco na te słowa. – Czyli rozumiem, że ten inny Basilius może i dostaje zadyszki po seksie, ale przynajmniej zna na pamięć wszystkie ciekawostki na ten temat z podręcznika do anatomii? Ma on tam w ogóle kogoś? Widziałem kiedyś w biblioteczce matki książkę o współżyciu z włochatością serca. Weź mu może ją podsuń jeśli istnieje w waszym świecie. Albo wiesz co? Nie ważne. Nie chcę o tym myśleć i się tylko dołować.
On? Uzdrowcielem? Absolutnie nie. To było coś czym mogła zajmować się jego Electra, a nie on sam. W końcu magimedycyna, chociaż niewątpliwie ciekawa, i zdecydowanie podziwiał swoją siostrę za obrany kierunek kariery, nie była zawodem dla niego. Za dużo ślęczenia nad podręcznikami, a za mało… No. Życia. Nie rozumiał jak ten drugi Basilius mógł to znosić, bo choroba chorobą, ale jednak charakter chyba pozostał taki sam… Hah… Chyba, że właśnie nie. Chyba, że tu chodziło o coś więcej niż tylko zamianę stanu zdrowia. Już miał się podzielić tą myślą z innymi, kiedy Jessie powiedział coś czego zdecydowanie nie powinien był powiedzieć, a Anthony zareagował w sposób, w który zdecydowanie zareagować nie powinien.
Histeryk.
Nie marnując czasu Basilius szybko wstał ze swojego miejsca.
– No już, już wychodźcie – powiedział, łapiąc ich za ramiona i niejako zmuszając do wyjścia z zamglonego pomieszczenia, zamykając za nimi drzwi. Teraz znajdowali się na korytarzu, a Prewett westchnął cicho.
– No to wiedziałeś co powiedzieć – mruknął do Jessiego. – Nie wiem co się tam dokładnie wydarzyło, ale Shafiq reaguje wręcz alergicznie na imię tego aktorzyny. Ale nie przejmujcie się. To takie po prostu jego… Zwampirzone gwiazdorzenie.
Zerknął na zamknięte drzwi i pokręcił głową. Zaraz będzie musiał tam wrócić i jakoś załagodzić tę sytuację. Ale to zaraz. Miał coś jeszcze do zrobienia. Wyciągnął kartkę i coś na niej napisał.
– Powinniście już iść, ale jeśli jednak utkniecie tutaj na dłużej… To mój adres. Dajcie mi znać, a spróbuję wam pomóc. Drzwi wiecie gdzie są. Ja muszę się napić. Powodzenia. Miło było mimo wszystko was poznać.
Z tymi słowami odwrócił się od nich i ruszył w stronę kuchni, aby najpierw odoczekać w spokoju przy alkoholu kilka minut, a potem upewnić się, że obrażenia moralno-emocjonalne Anthony'ego nie były zbyt duże.

Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#24
26.07.2026, 13:26  ✶  
Pewnie nie powinien był mówić tego, co powiedział. NA PEWNO nie powinien był tego mówić. W końcu w tym świecie relacje na pewno były zupełnie inne, tak samo, jak charakter wszystkich po kolei, i nie mógł wiedzieć, jak wyglądała relacja między Anthonym i Jonathanem z tego świata.

Nie było mu jednak przykro, kiedy ekspresja i ton nieAnthony'ego drastycznie się zmieniły. Nie ruszył się, nawet nie drgnął, kiedy w pokoju zebrało się więcej mgły, a zrobiło się mniej światła, a nieAnthony przeszywał go wzrokiem tak chłodnym, jakiego w życiu nie widział u swojego wuja. W postawie Jessiego nie było wyzwania, rzucanego wampirowi, ani młodzieńczej brawury, która nakazywała wypiąć pierś, unieść podbródek i zrobić wszystko, by ten drugi się ugiął.

Nie jesteś nim. Nieważne, że jesteś jego lustrzanym odbicie. Nieważne, że macie tę samą twarz. Nie jesteś NIM. Nie będziesz NIM. ON zawsze będzie od ciebie lepszy. ON nigdy by się tak nie upodlił. ON jest od ciebie o wiele silniejszy.

Pewną ręką zostali wyprowadzeni do korytarza, gdzie było mniej mgły, a więcej światła. Nie przerywając kontaktu wzrokowego z wampirem, Jessie parsknął cicho. Tchórz.

Drzwi zamknęły się za nimi, odcinając ich od chłodu, i Jessie przesunął wzrok Basiliusa. Jakby mnie to obchodziło.

Nie przyjął kartki od Basiliusa, chociaż przyjęcie pomocy od kogoś, kto był z tego świata, mogło być… Pomocne.

Kiedy Basilius zostawił ich samych na korytarzu, zmiana była niemal natychmiastowa. Mięśnie twarzy rozluźniły się, podobni jak ramiona, plecy i nogi, i samo spojrzenie jakby złagodniało.

-Dobra, co teraz? - odezwał się, zamykając oczy i naciskając palcami na skroń. -Kurwa, ostatnim razem musieliśmy znaleźć klucz. Kurwa, nie mamy czasu i możliwości, żeby teraz szukać jebanego klucza?

Myśl, Jessie. W jaki sposób moglibyście wrócić do waszego świata? Przypomnij sobie bajki, które czytał ci tata. Myśl, chłopie.

Na chwilę jego wzrok padł na lustro, widzące sobie spokojnie na ścianie, i w jego głowie pojawiła się szybka myśl. Zaraz pojawiła się kolejna, przypominając mu o czymś istotnym, i odwrócił się do Electry.

-Wszystko w porządku? Jak się czujesz z… z tym? - nie wiedział, jak dokładnie wytłumaczyć to, o co chciał zapytać, więc po prostu wskazał w kierunku kuchni, gdzie poszedł nieBasilius.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#25
01.08.2026, 23:53  ✶  
Najwyraźniej sarkastyczny żart Jessiego nie spodobał się nie-Anthony'emu i to do tego stopnia, że ze złości przybrał przerażającą formę. Na widok zdeformowanego wampira, po plecach Electry przeszedł dreszcz. Ewidentnie dwójka przybyszów nie była już tu mile widziana.

Tym razem była wdzięczna za szybki refleks nie-Basila, który od razu wyprowadził ją oraz Kelly'ego na korytarz. Następnie Prewett wyjaśnił, co tak rozsierdziło gwiazdora i wszystko stało się jasne. Anthony i Jonathan w konflikcie… Najwyraźniej nawet relacje w tym świecie są na opak. Myśl ta zmartwiła Prewettównę, ponieważ mogła oznaczać, że także jej sobowtór nie przyjaźnił się z tymi samymi osobami.
– Dzięki. – odpowiedziała nie-Basilowi, biorąc od niego kartkę z adresem. Pomimo całej tej pokręconej sytuacji, był dla nich miły i starał się pomóc. Zupełnie jak jej starszy brat.

Zostali sami, ona i Jessie. W obcym świecie, który stanowił przeciwieństwo ich domu. W którym nie mogli być pewni niczego. W głowie dziewczyny kłębiło się wiele myśli, a słowa przyjaciela tylko bardziej ją poddenerwowały. Po pierwsze dlatego, że Kelly znów wspomniał o jakiejś niebezpiecznej przygodzie, o której nie miała pojęcia. A po drugie dlatego, że tylko podkreślił beznadzieję ich sytuacji. Electra zaczynała już mieć tego wszystkiego dość.

– Nie. – rzuciła, ponieważ nic nie było w porządku. – Nie wiem Jess, to wszystko jest tak zjebane… Kurwa, chcę wrócić do domu. – Czuła, że zaraz kompletnie się rozklei. Nie zamierzała siedzieć tu ani minuty dłużej ani szukać jakiegoś zjebanego klucza. Nagle pod wpływem emocji przyszedł jej głowy niesamowicie głupi pomysł. Chwyciła Kelly'ego za rękę i ruszyła w stronę lustra wiszącego na korytarzu. Zamknęła oczy, by następnie skierować głowę wprost na srebrzystą taflę, tak jak wcześniej w łazience. To było durne rozwiązanie, ale nie mieli w tej chwili innego.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#26
09.08.2026, 10:47  ✶  
Jessie chyba nie chciał się zastanawiać, jak bardzo inne były relacje między ich odpowiednikami w tym świecie. Chyba nie miał ochoty dowiadywać się, że ktoś jeszcze kogoś nienawidzi, albo, gorzej, ktoś nie żyje. Nawet jeśli nie były to osoby, z którymi Jessie będzie mógł się spotkać za na przykład, tydzień, albo o których będzie z kimś rozmawiać, byłoby niezwykle niewłaściwe i przygnębiające żyć z myślą, że ta osoba nie żyła. W innym świecie i innej wersji siebie, ale jednak.

Pewnie powinien powiedzieć coś w stylu "Nie jest aż tak źle. Zobaczysz, znajdziemy rozwiązanie i niedługo wrócimy do domu", ale sam jeszcze chwilę temu się denerwował, że rozwiązanie, które pozwoliło mu wrócić do domu ostatnim razem, mogło tutaj nie zadziałać, a poza tym, to chyba nie było to, czego Electra potrzebowała. A nie chciał jej denerwować - nie bardziej niż była już denerwowana. Więc tak, wszystko było zjebane i musieli zacząć szukać rozwiązania. Raczej nie powinni łazić po domu, skoro Jessie zdenerwował gospodarza (nie czuł się z tym jakoś specjalnie źle), więc gdyby wpadli na niego przypadkiem w którejś części domu, mogłoby się to nie skończyć dobrze. Wyjście z domu nie brzmiało, jak dobry pomysł, skoro nie znali tego świata i nie mieli pojęcia, jak inni ludzie mogliby zareagować na ich widok, a poza tym, jeśli tu Anthony był wampirem, to pytanie brzmiało, ilu innych krwiopijców chodziło sobie nocami po pobliskich ulicach. Raczej nie powinni tak ryzykować.

Westchnął cicho - on też chciał już wrócić do domu - ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, został pociągnięty przez dziewczynę i ciche "Huh" wyrwało mu się, kiedy zobaczył, gdzie Electra zmierzała. Czy Electra chciała…

Tak, chciała. I to zrobiła. To nie było może najbardziej spektakularne rozwiązanie, ale było tak proste, że można było poczuć się głupio, że się na nie nie wpadło. Z drugiej strony, najprostsze i najbardziej oczywiste rozwiązania pierwsze wypadały z głowy. Jessie walnął głową w lustro zaraz po Electrze.

-Auć - mruknął, masując czoło. - Tak, to brzmi, jak lepsze rozwiązanie, niż bieganie za kluczem.

Rozejrzał się, żeby sprawdzić, czy walnięcie czołem w lustro faktycznie sprowadziło ich do domu.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#27
09.08.2026, 16:27  ✶  
Electra była na tyle zdesperowana, że nawet nie przejęła się możliwością zrobienia sobie guza od ciągłego uderzania czołem o lustro. Zresztą, jeśli boląca głowa była ceną za powrót do domu, to była gotowa ją zapłacić. Kiedy obraz przed jej oczami przestał wirować, rozejrzała się po otoczeniu. Ściany ponownie miały znajomy kolor, korytarz oświetlały promienie padające przez witraże, a na podłodze nie walały się żadne instrumenty muzyczne… Była prawie pewna, że się udało, ale musiała się upewnić.

Pobiegła do łazienki, z której korzystała rano. Zgodnie z oczekiwaniami znalazła, tam swoje kosmetyki. Był to ostateczny dowód, że wrócili do siebie, bo ani nieBasil ani nieAnthony raczej nie korzystali z identycznych przyborów do makijażu. Na szczęście nie było już czuć zapachu, który wywołał u niej felerne kichnięcie.
– Na cycki Matki, udało się! – wykrzyknęła do Jessiego, a następnie wyszła z łazienki, by powrócić do przyjaciela. – Nie sądziłam, że ten pomysł faktycznie zadziała… Ale jak widać mam czasem przebłyski geniuszu. – rzuciła żartobliwie. Najwyraźniej zdenerwowanie już zaczęło z niej schodzić. – To zdecydowanie najdziwniejsza rzecz, jaka przydarzyła mi się ostatnio. Dobrze, że przynajmniej trafiliśmy tam razem. Nie chcę myśleć co by było, gdybym została tam sama albo spotkała wersję ciebie, która… Która nie może znieść mojego widoku. – Tak jak nieAnthony, który nie chciał nawet słyszeć o Jonathanie. Kelly był bardzo ważną osobą w życiu Prewettówny i jej serce nie zniosłoby podobnego odrzucenia.

Zanim jednak mogli kontynuować rozmowę na temat swoich alternatywnych wersji, brzuch dziewczyny głośno zaburczał. – Ach, przez ten stres nawet nie czułam, że jestem głodna! Chodźmy na śniadanie, Han pewnie czeka. – z tymi słowami skierowała się w stronę kuchni.
Koniec sesji


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1696), Basilius Prewett (1670), Electra Prewett (2701), Jessie Kelly (2782)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa