• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 1972, 3.10 okolice Bath | Keyleth & Lewis] Bo w Londynie c*uja widać

[Jesień 1972, 3.10 okolice Bath | Keyleth & Lewis] Bo w Londynie c*uja widać
fretka
wiek
21
sława
I
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
kieszonkowiec
uwaga - metamorfomag na gigancie! dość wysoka mulatka, 175 cm, 83 kg, kręcone czarne włosy, intensywnie zielone oczy

Keyleth Nico Yako
#1
31.01.2026, 15:31  ✶  
Była noc i było jej smutno, choć z oczywistych względów teraz było jej smutno mniej.

Siedziała na jakimś murku i zadzierała głowę do góry, wypatrując najjaśniejszej z gwiazd.

Bo w Londynie chuja widać

Tak było. Miasto zionęło chłodem, śmiercią i smutkiem.

Ale tutaj gdzie Lewis ją zabrał było więcej zieleni, nawet jeśli była to zieleń wyspy.

– Ej widzisz tamtą posępną posiadłość? Myślisz, że mieszka tam wampir? No wiesz, hrabia Dracola. Nie czekaj, Dracula? Czytałam kiedyś taką książkę na zaliczenie, strasznie śmieszna. - zapytała zezując teraz na blachę sernika, która to blacha nie została jeszcze zainicjowana.

– Wiesz, gwiazdy u mnie wyglądały zupełnie inaczej. To pewnie przez równik. – rozmyślała, znów patrząc na niebo i nie wiedząc za bardzo co ze sobą począć, poza tym, że wypadało w końcu się rozluźnić i poczuć moc przepływającą nad ziemią i z góry w dół ku nich. – Dobrze, że wczoraj nagotowaliśmy tyle potrawki, że dzisiaj pan Woody nas puścił. – dodała, jakby nie było tak, że po prostu patrzyła i od czasu do czasu mieszała w garze. – Czasem dobrze jest spojrzeć na niebo. Prawda? Czy nie prawda?
Robin Hood
You died? Walk it off.
wiek
25
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Kucharz w Rejwachu
Brązowe, przetykane słońcem włosy, brązowe oczy i czasami zarost. Kolczyk w uchu i szeroki uśmiech. Pachnie jak tania woda kolońska oraz frytura, której nigdy do końca nie może zmyć. Drobna budowa ciała (172cm), żylaste mięśnie i pewny siebie krok. Zazwyczaj ma na sobie fartuch kucharza. W pracy spina włosy w ciasny koczek.

Lewis McKinnon
#2
31.01.2026, 22:16  ✶  

— Nie znam się na wampirach, ale chyba tak na wsi to kiepsko z jedzeniem dla nich? — zaczął rozmyślać o logistyce gryzienia i żywienia się ludźmi, kiedy nie ma dostępu do ludności napływowej, ale zaraz je porzucił, bo były ważniejsze pytania.

Lewis wzruszył ramionami.

— Nie zwracam na to uwagi w sumie. Rzadko w ogóle patrzę w górę. Mam wrażenie, że to tego, no... — pstryknął palcami, szukając słowa. Był zmęczony, nie sypiał dobrze od Spalonej Nocy, ale kto to robił? Bogacze, oto kto, którym nie robiła jedna czy dwie spalone posiadłości. — Przywileju, o. Żeby patrzeć się w niebo. Nie mogę patrzeć o tam, jak tutaj jest źle. Chyba nigdy nie widziałem nawet spadającej gwiazdy, a astronomię to w szkole prawie oblałem.

Wręczył Nico metalową łyżkę, drugą sam sobie wziął i wbił w deser. Nabrał sporą porcję i wsadził sobie do buzi. Przemielił, myśląc poważnie.

Patrzył na gwiazdy, ale chyba tylko po to, żeby zrobić Nico miło. Dojrzał jakieś bardzo jasne, mrugające i jakby... kolorowe? Na raz też zauważył, że się ruszają. Samolot mugoli. Westchnął. Najwyraźniejsza chyba była ta przy tym jakby wózku. Tak, widział ją i nic mu to nie mówiło. Jasny błysk, który był obojętny wobec wszystkiego. Zimno tylko zaczynało się robić i tyle.

— Czego tam u was uczą o gwiazdach?

fretka
wiek
21
sława
I
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
kieszonkowiec
uwaga - metamorfomag na gigancie! dość wysoka mulatka, 175 cm, 83 kg, kręcone czarne włosy, intensywnie zielone oczy

Keyleth Nico Yako
#3
28.06.2026, 14:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.09.2026, 14:31 przez Keyleth Nico Yako.)  
– Nie no właśnie tak lepiej, w sensie wampir opiekuje się wioską i tam posysa od nich trochę, a w całości zajebuje tych, którzy dla wioski są niemili? Znaczy w tym Dracoli nie było tak, ale jako że wampiry dogadały się z czarodziejami, to trochę tak sobie to wyobrażam. Jako taką symbiozę. – Wzruszyła ramionami zupełnie nieświadoma, że całkiem niedawno miała okazję poznać jedną wampirzycę i w sumie mogłaby spróbować zadać jej to pytanie. Listownie - nie ze względów bezpieczeństwa oczywiście, ale z pewnością panna Rosewood była bardzo zajętą osobą.

Kolejne słowa Lewisa były dla Keyleth trochę smutne, trochę gorzkie i nawet twarz wypchana sernikiem nie mogła tego zmienić (a dziewczę nie ogarniczało się pod tym względem, zbyt długo musiała czekać by się do tego sernika dobrać). Dlatego zapadła cisza między nimi, bo trzeba było przeżuć tak sernik jak i słowa, tak słowa jak i sernik. Przemyśleć. Pomyśleć.

– Uczą nas tego, jak gwiazdy nadają kierunek życiu. Kiedy zbiory, kiedy warzenia eliksirów, kiedy święta… Mówią, że to taki pierwszy podręcznik, kodeks dany nam przez duchy. I kiedyś… nie wiem, jeśli umarłabym tutaj, ale… kiedyś my też tam trafimy i będziemy świecić na naszych bliskich. Moja mama tam gdzieś też jest. Gdzieś… w tym miejscu myślę.. – wskazała w stronę południa, kręcąc głową i wytężając spojrzenie. – Jak tylko przeszła mleczną wstęgą, znalazła sobie wygodne miejsce i… pewnie kręci niezadowolona głową na to, że nie zostałam na swojej ziemi. Bardzo nie chciała, żebym wyjeżdżała. Ale ja musiałam. – Umilkła, poważniejąc w ciszy, która znów między nimi zapadła. Ciszy na tyle głębokiej, że nawet sernik musiał poczekać na kolejną podróż do jej ust. – Myślisz, że patrzenie na niebo to nagroda? – zapytała szeptem, choć przecież siedzieli tutaj zupełnie sami.

I było w tym coś bardzo miłego. W takiej rozmowie między dwoma światami, w tej chwili wychnienia, na którą nie mieli do końca szansy w zapyziałym Londynie. A gwiazdy świeciły nad ich głowami i ukrywały ciche zwierzenia migotliwym płaszczem nocy, pozostawiając przyjemne wspomnienie, do którego było warto wracać.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Keyleth Nico Yako (522), Lewis McKinnon (216)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa