• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[Grudzień 1957, Durmstrang] Bój || Hjalmar & Persephona

[Grudzień 1957, Durmstrang] Bój || Hjalmar & Persephona
Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#11
19.02.2024, 00:19  ✶  

Smirnov pokręcił tylko głową z dezaprobatą, nadal mając w pamięci to co się przed chwilą stało. Dwójce uczniów udało się jednak go przekonać, więc wskazał im drogę, którą należało podążać dalej. Nie było to najtrudniejsze zadanie ale na pewno trochę podchwytliwe. Co by było gdyby nie udało się go przekonać? Mieli by problem i to całkiem duży.

Pokonując kolejne metry ciemnego i zaśnieżonego lasu, dało się dostrzec pojedynczą flarę, która wyleciała hen wysoko nad pozostałe drzewa. To był prosty znak - jakaś para chciała zrezygnować i któryś z profesorów musiał się po nich stawić. Może tamci zabłądzili w tej gęstwinie? Nie był pewien ale posłał pytające spojrzenie swojej przyjaciółce.

- No oni to już chyba nie wygrają tego roczonego Boju - zażartował odrobinę na rozluźnienie atmosfery po ostatnim zadaniu. Hjalmar miał wrażenie, że Persephona była odrobinę przejęta tym co się tam stało. Nie miał jej przecież za złe tego co zrobiła. Współpracowali. Polegali na sobie. Nie mogli się na siebie gniewać, a Nordgersim nie miał zamiaru tego robić.

Po kilku minutach spokojnego marszu dotarli do pustej polany, która była otoczona ze wszystkich stron drzewami. Islandczyk był pewien, że było tutaj dużo gęściej, niż na ścieżynie, którą podążali. Może to jakaś sztuczka? zastanawiał się, chociaż tak jak zawsze był kamień z instrukcją. Ta była bardzo prosta - Znajdźcie mnie.

Młodszy z dwójki uczniów podrapał się po swojej brodzie, rozglądając po okolicy - Słyszałem o tym zadaniu od wyższych roczników. Podobno jedno z najważniejszych w całym Boju - zaczął tłumaczyć. Nordgersim miał odrobinę fioła na temat tych zawodów. Bardzo mu zależało, aby tutaj zwyciężyć, więc dowiadywał się ze wszystkich źródeł o panujących tutaj zasadach i sztuczkach - Musimy dostrzec odpowiednią drogę. Jest kilka dobrych dróg i każda prowadzi do innego zadania - pokiwał głową - Jeżeli udałoby nam się znaleźć najlepszą drogę to moglibyśmy bardzo skrócić sobie dalsze zmagania - dodał, uznając to za bardzo ważną informację w ich sytuacji.

- No dobrze... Zobaczmy... - rzekł i po chwili kucnął. W ten sposób chciał przyjrzeć się okolicy. Może będzie w stanie dostrzec jakieś ślady? Jakieś znaki, które pomogą im podjąć odpowiednią decyzję? A może to Persephonie uda się dostrzec coś więcej? Tego jeszcze nie wiedział, a czas ich powoli gonił. Patrząc jednak na to, że na niebie pojawiła się druga flara, odetchnął z ulgą. Pierwsze pary zaczęły rezygnować.



Dwa rzuty na percepcję, aby dostrzec dobrą drogę. Korzystam z percepcji.
Rzut Z 1d100 - 44
Slaby sukces...

Rzut Z 1d100 - 18
Akcja nieudana
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (2520), Persephona Degenhardt (1616)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa