• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[09.03.1972r.] Posiadłość Roberta Mulcibera [Robert & Nicholas]

[09.03.1972r.] Posiadłość Roberta Mulcibera [Robert & Nicholas]
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#11
19.11.2023, 16:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.12.2023, 23:18 przez Nicholas Travers.)  

Czas grał istotną rolę. Słysząc to, Nicholas już w głowie otworzył sobie kalendarz swoich wyjazdów, poza pojawianiem się w pracy. W kwietniu będzie w Norwegii, to nie będzie miał jak zająć się tym zleceniem. Najszybciej, to pod koniec następnego miesiąca, lub w maju. To zlecenie wymagało solidnego przygotowania i transportu do miejsca, gdzie przebywają dziko żyjące buchorożce. Nie kupią takiego stworzenia od kogoś, kto ma ich hodowlę albo trzymane są w chronionych rezerwatach. Przyjął do wiadomości, że czas też ma tutaj znaczącą rolę, więc będzie i o tym musiał ojcu wspomnieć. Coś wymyślą.

- Wezmę to pod uwagę.
Odpowiedział. Przy czym, Nicholas zadał pytanie, w sprawie celu wykorzystywania tych skór, zaznaczając delikatnie, jeżeli może o tym wiedzieć. Milczenie w tej sprawie ze strony Roberta, dało mu jasną odpowiedź. Nie powinien o to pytać. Znaczyło to, że jeżeli ktoś z rodziny o powód ich sprowadzenia będzie pytał, musi kombinować. Chyba, że ojciec będzie lepiej domyślał się ich przeznaczenia, niż Nicholas.
- Rozumiem, że milczenie znaczy, iż nie mam o to pytać.
Odparł, jakby widząc, że na to czekał Robert. Ta cisza jasno na to wskazywała. W końcu był pojętym uczniem i nie dociekał dalej sprawy ani nie próbował na siłę wymagać odpowiedzi.
Travers dopił do końca swój trunek, odstawiając pustą szklankę. Wtedy Mulciber postanowił przejść do tematu, w jakim przybył tutaj Travers.
- Tak. Chciałem jedynie poinformować, to co usłyszałem w Departamencie Tajemnic. Podobno ma się zwolnić stanowisko Szefa Komnaty Badania Sekretów Mózgu. Pomyślałem, że może to Pana…
Zatrzymał się, łapiąc na tym, że powinien zacząć mówić do niego po imieniu. Może też zbyt długi brak kontaktu, nie pomagał się przestawić z oficjalnej formy. Poprawił się więc w kolejnych słowach.
- Pomyślałem, że Cię to zainteresuje.
Nicholas pamiętał, że Robert pełnił swego czasu funkcję na tym stanowisku i niewykluczone, że chciałby, aby ten wrócił. Zrozumie jednak, jeżeli jego plany zmieniły się. Uważnie obserwował, chcąc zapamiętać reakcję i usłyszeć cokolwiek zdecyduje.
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#12
19.11.2023, 17:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.12.2023, 23:11 przez Robert Mulciber.)  

Pomimo sposobu w jaki przedstawił zlecenie, które miał dla Yaxleyów, pozostawał świadomy tego, iż nie jest to zadanie łatwe do realizacji. Wiązało się z podróżą, wymagającą wszak odpowiednich przygotowań. Zebrania ludzi, zasobów, zaplanowania całej akcji, która mogła okazać się mniej lub bardziej skomplikowana. Robert co prawda na polowaniu oraz magicznych zwierzętach nie znał się za bardzo, praktycznie wcale, ale jak to już miał w zwyczaju - wolał założyć ten czarniejszy scenariusz. Dlatego też podkreślił, że sprawa była ważna, licząc iż dzięki temu wszystkie związane z nią kwestie zostaną poruszone prędzej niż później. Miał nadzieje, że najpóźniej w czerwcu będzie można ogłosić sukces.

Rzecz jasna w wąskim gronie, gdyż pewne informacje przeznaczone były dla naprawdę nielicznych par uszu.

Skinął głową, kiedy Nicholas dał mu do zrozumienia, iż przyjmuje do wiadomości, że sprawa skór była czymś, o co nie powinien w tym momencie pytać. Nie tracił przy tym czasu na zwracanie mu uwagi na to, iż dobrze byłoby zadbać, żeby ta sprawa przypadkiem gdzieś nie wypłynęła. Jako były uczeń, Nicholas powinien sobie zdawać sprawę z tego, jak bardzo Robert cenił sobie zachowanie dyskrecji.

Odstawiając na stół butelkę, w której znajdywało się wciąż sporo alkoholu, zachowywał się po trosze tak, jakby informacji o swoim dawnym stanowisku nie usłyszał. W żaden wyraźniejszy sposób na nią nie zareagował. Odstawił we właściwe miejsce obydwie szklanki. Wrócił na swój fotel.

Zdążył sobie nawet wlać do gardła kolejną porcje alkoholu.

- W najbliższym czasie zapewne wybiorą następce obecnego szefa. - podsumował. Czy interesował go powrót do Ministerstwa Magii? Oczywiście. Być może nawet na wyższe stanowisko niż te, które zajmował przed laty. Wiedział jednak, że w chwili obecnej nie miał tam czego szukać. Departament Tajemnic nie był w stanie niczego mu zaoferować, nakładając za razem wiele ograniczeń. Tych zaś, jako osoba zajmująca się nauką, Robert zwyczajnie nie akceptował.

- Ale nie wykluczam, że nie zainteresujemy się tym, aby zadbać o odpowiednie relacje, z osobą, która dostanie tę szanse. - dodał, tym samym dając Nicholasowi do zrozumienia, iż sam nie zamierzał przedstawiać swojej kandydatury. W jego życiu nie było na to obecnie miejsca. Zmieniły się ponadto priorytety. Był komuś winny pomoc, lojalność.

Był oddany idei, która miała zmienić cały świat.

W ciągu kilkunastu kolejnych minut dopili alkohol. Poruszyli też parę niezobowiązujących tematów. Luźniejszych. Puste szklanki, których się wreszcie doczekali, stanowiły idealny pretekst do tego, żeby się pożegnać, trzymając się przy tym zasad dobrego wychowania. Obiecali sobie pozostać w kontakcie.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nicholas Travers (1915), Robert Mulciber (2174)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa