• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[26.08.72] Nowe szaty królowej

[26.08.72] Nowe szaty królowej
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#11
02.01.2025, 23:49  ✶  
– Niemniej Domy wciąż dają poczucie pewnej przynależności. Duże grupy nigdy się nie sprawdzały – stwierdziła Charlotte, może trochę celowo go prowokując. – Łatwiej funkcjonować w małych, a walka o Puchar Domu zachęca do przestrzegania regulaminu i wysiłków w nauce.
Ona sama nawet lubiła zasady, według których dzielono Domy: i po prawdzie sama była pełna uprzedzeń. Jako dzieciak znacznie bardziej niż jako osoba dorosła, chociaż i dzisiaj była osobą niechętną wielu mniejszością – nie cierpiała goblinów, nie przepadała za wampirami, nie była wielbicielką wilkołaków. Uważała, że biedni zwykle są biedni na własne życzenie i tak dalej, i tak dalej. Charlotte Kelly pod pewnymi względami była zaskakująco rozsądna, pod innymi zasługiwała na noszenie plakietki z napisem Okropna Osoba.

– Doskonale oddają temat wydarzenia i jestem pewna, że wprowadzą odpowiednią atmosferę – oświadczyła Charlotte, spoglądając na projekty. Szczera? Charlotte była szczera, jeśli się jej to opłacało – albo jeśli bycie szczerym było zabawnie. Była szczera, gdy prawda mogła być ciekawsza od kłamstwa. Była szczera, jeżeli naprawdę szanowana swojego rozmówcę: ale grono szanowanych przez nią osób składało się głównie z Anthonyego, Morpheusa, Jonathana i może własnych dzieci, a to była inna kategoria. Teraz uciekła się do gładkiej półprawdy, bo kreacje faktycznie były klimatyczne, chociaż ktoś taki jak Charlotte zastanawiał się oczywiście, czy Rosierowie nie uzyskaliby lepszego efektu.
Ale ona nie mogła już zamawiać kreacji szytych na zamówienie u Rosierów, a była ciekawa, jak daleko w swojej karierze może dojść Enzo i nie chciała póki co go do siebie zrazić.
Chociaż jej uśmiech stał się może odrobinę mniej ciepły, gdy wspomniał o jej szczęce.
No doprawdy!
Jej szczęka była wspaniała. Idealna!!! Wyglądała świetnie niezależnie od tego, jaki dekolt akurat nosiła Charlotte, a Enzo – była pewna – nie znał się na tym kompletnie. Miała wielką nadzieję, że w szyciu okaże się lepszy niż w dobieraniu typów dekoltów, bo inaczej będzie musiała zacząć chodzić i rozpuszczać o nim nieprzyjemne plotki.
– W takim razie spróbujmy z wodą – powiedziała jednak, jak gdyby nigdy nic. – Asymetria brzmi dobrze: pozwoli trochę odsłonić nogi i nie naruszyć tych wszystkich nudnych standardów, czego wypada, a czego nie wypada… – stwierdziła, pochylając się nad szkicowanym projektem. Każdy detal omawiała z równą uwagą, bo w końcu Charlotte uważała, że ubrania to naprawdę istotna sprawa dla każdego czarodzieja.
Czarodziej
Your life is your canvas, and you are the masterpiece.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Metr osiemdziesiąt dwa, o czarnych włosach i oczach. Ma charakterystyczną szparę między jedynkami. Ubiera się w modne, ekstrawaganckie rzeczy. Jest głośny, wygadany i wszędzie go pełno.

Enzo Remington
#12
03.01.2025, 13:30  ✶  
- Droga pani, sam dom to duża grupa. - Enzo skrzywił się delikatnie, nie mogąc jednak porzucić polityki tak, jak chciał. Nie zauważył prowokacji, ale odmienne zdanie musiało zostać skontrowane. - Proszę mi wierzyć, że walka o Puchar Domu była dla większości sprawą drugorzędną. Obawiam się, że dla takiego ustroju, nie mam niczego innego, aniżeli słów krytyki.

Enzo miał parę pomysłów na to, jak można byłoby podzielić uczniów Hogwartu. Swego rodzaju grupy dobrze działały w mugolskich szkołach, lecz nie był na tyle odważny, a może głupi, by głosić tego typu przekonania publicznie. Od tego były mądre głowy w Ministerstwie.

O wiele bardziej ucieszyły go komentarze na temat strojów. Był z nich zadowolony, wierzył, że będą pasować. Pozostało mu uśmiechnąć się i ukłonić lekko, dziękując za uznanie dla swoich umiejętności. W takich chwilach również nie szukał fałszu, bo przecież kobieta była matką jednej z występujących i z pewnością zależało jej na wystroju wydarzenia. Pozostało mieć nadzieję, że innym również spodoba się jego praca.

A później przeszli do konkretów odnośnie stroju. Kilka komentarzy później Enzo wiedział już, na co zwracać uwagę. Parę dalszych rad i spostrzeżeń pomogło mu wyrysować projekt tak, jak sądził, że będzie służyć Charlotte najlepiej. I Lorenz miał wizję!

Kolejną godzinę zajęło zdejmowanie miar, pierwsze konsultacje odnośnie długości, szerokości, detali. Praca była długa i żmudna, ale jakże obiecująca! Już za parę dni Charlotte miała otrzymać swój wymarzony strój.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charlotte Kelly (2312), Enzo Remington (2242)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa