Opuszki palców jedynie przesunęły się po rękojeści różdżki. Regina zmarszczyła brwi, podejmując decyzję, że spróbuje najpierw bez magii. Potem zawsze będzie mogła rzucić jedno lub dwa zaklęcia.
Wstała od stolika i zatrzymała się u boku Nory. Musiały wyglądać komicznie, kiedy tak stały obok siebie, jedna wyższa o pół metra od drugiej. Rowle może i nawet doceniłaby komizm sytuacji, gdyby nie kłócący się czarodzieje, którzy całkowicie zignorowali Norę.
— Wystarczy. — huknęła, by zwrócić ich uwagę. — To nie Biały Wiwern, gdzie można drzeć się na pół Pokątnej.
Mężczyźni zamilkli, zbici całkowicie z tropu i zdziwieni, że stoi koło nich dwumetrowa kobieta. Spojrzeli na Reginę, na Norę i znowu na Reginę. Jeden z nich otworzył usta, żeby coś powiedzieć, ale zaraz je zamknął, bo jego błękitne oczy spotkały się z miodowym sztormem.
— Jeżeli macie zamiar dalej dyskutować, to dokończcie na zewnątrz.
Poszła za ciosem, korzystając z tego, że nie oprzytomnieli na tyle, by w jakiś sposób się odgryźć. Jak widać niepotrzebnie, bo jeden z nich złapał płaszcz z oparcia krzesła i wyszedł bez słowa. Drugi po cichym „do widzenia” poszedł w ślady swego kompana.
Regina rozluźniła ramiona, nieco się zmniejszając. Nawet nie zauważyła, że w trakcie wyprostowała się, zdobywając kolejne kilka centymetrów. Opuściła ręce wzdłuż ciała i spojrzała przepraszająco na Norę.
— Przepraszam, nie powinnam się wcinać, to było całkowicie niepotrzebne. — zaczęła zakłopotana i umknęła wzrokiem w bok. — Nie chciałam, żeby zaczęli się bardziej kłócić lub, co gorsza rzucać urokami na lewo i prawo, to nie Biały Wiwern, zresztą, jak mówiłam. Ludzie teraz potrafią pokłócić się o byle co. Nieważne, za dużo gadam… Przepraszam jeszcze raz.
Po rozmowie z Norą Regina wróciła do stolika i została, prawie że do zamknięcia. Nadal czuła się winna, że wparowała z buciorami nieproszona i może nawet podkopała wizerunek Nory. Z tego względu, w drodze do Dziurawego Kotła, postanowiła nie tylko wspierać klubokawiarnie częstymi wizytami (i zakupami), ale też zaczęła rozmyślać nad tym, co jeszcze mogłaby zrobić w ramach przeprosin.