25.10.2026, 06:50 ✶
Kontakt z administracją oraz pytania i odpowiedzi
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.
Limbo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
27.10.2026, 17:08 ✶
Cześć!
Zachciało mi się postaci, która będzie, topornie mówiąc, piratem/żeglarzem, generalnie ma mieć własny statek i z tego się jakby utrzymywać. I chciałam dopytać; czy jeżeli statek jest po ojcu (uzasadnione w biografii), to czy nadal trzeba kupować łajbę? I drugie, może trochę głupie pytanie, czy jakby dwie osoby miały być poniekąd współwłaścicielami takiej jednej łajby, to mogą się na to jakby złożyć przy okazji zakładania postaci, czy nie bardzo?
Zachciało mi się postaci, która będzie, topornie mówiąc, piratem/żeglarzem, generalnie ma mieć własny statek i z tego się jakby utrzymywać. I chciałam dopytać; czy jeżeli statek jest po ojcu (uzasadnione w biografii), to czy nadal trzeba kupować łajbę? I drugie, może trochę głupie pytanie, czy jakby dwie osoby miały być poniekąd współwłaścicielami takiej jednej łajby, to mogą się na to jakby złożyć przy okazji zakładania postaci, czy nie bardzo?
Czarodziejska legenda
Only the dead have seen the end of war.
Celtycka bogini magii, podziemi, wojny, płodności i zniszczenia. Łączona również z przeznaczeniem i przepowiedniami, zwłaszcza tymi mówiącymi o zagładzie, śmierci i wygranej w bitwie. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia się wszędzie, gdzie jest wojna. Krąży nad polem bitwy pod postacią kruka lub wrony.
Podżega wojowników do walki i może pomóc w zwycięstwie nad ich wrogami. Morrígan zachęca wojowników do odważnych czynów, wzbudza strach w ich wrogach i jest przedstawiana jako piorąca zakrwawione ubrania tych, którym przeznaczona jest śmierć. Najczęściej jest postrzegana jako bogini bitwy i wojny, a także jako manifestacja bogini ziemi i suwerenności, głównie reprezentująca rolę bogini jako strażniczki terytorium i jego mieszkańców.
27.10.2026, 22:02 ✶
@Murdoch Reid
Tak, nawet jeśli statek jest w spadku po ojcu, i postać jest jego właścicielem, to trzeba go wykupić. Niestety nie mamy statków poziomu 0, jak w przypadku domów postaci. Nie przewidujemy też dzielenia punktów PD na kilka postaci w przypadku wykupywania lokacji/statków – musi to robić jedna osoba.
Tak, nawet jeśli statek jest w spadku po ojcu, i postać jest jego właścicielem, to trzeba go wykupić. Niestety nie mamy statków poziomu 0, jak w przypadku domów postaci. Nie przewidujemy też dzielenia punktów PD na kilka postaci w przypadku wykupywania lokacji/statków – musi to robić jedna osoba.
Limbo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
27.10.2026, 22:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2026, 22:22 przez Murdoch Reid.)
Jasne, rozumiem! To chciałam jeszcze zapytać, czy statek, np. Dau - jak się go kupuje za te 800pkt, to wtedy "w cenie" są też cechy przy nim wymienione, czy trzeba je osobno dokupić? a jak trzeba dokupić, to wszystkie wymienione, czy np. można ciułać po jednej?
Czarodziejska legenda
Only the dead have seen the end of war.
Celtycka bogini magii, podziemi, wojny, płodności i zniszczenia. Łączona również z przeznaczeniem i przepowiedniami, zwłaszcza tymi mówiącymi o zagładzie, śmierci i wygranej w bitwie. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia się wszędzie, gdzie jest wojna. Krąży nad polem bitwy pod postacią kruka lub wrony.
Podżega wojowników do walki i może pomóc w zwycięstwie nad ich wrogami. Morrígan zachęca wojowników do odważnych czynów, wzbudza strach w ich wrogach i jest przedstawiana jako piorąca zakrwawione ubrania tych, którym przeznaczona jest śmierć. Najczęściej jest postrzegana jako bogini bitwy i wojny, a także jako manifestacja bogini ziemi i suwerenności, głównie reprezentująca rolę bogini jako strażniczki terytorium i jego mieszkańców.
27.10.2026, 23:06 ✶
@Murdoch Reid
Cechy wymienione przy statku są w cenie
płaci się za dodatkowe, trzeba pamiętać tylko o limitach, że max. 5 ulepszeń i 3 cechy (łącznie z tymi, które są w cenie) – i nie trzeba ich dokupywać wszystkich na raz.
Cechy wymienione przy statku są w cenie
płaci się za dodatkowe, trzeba pamiętać tylko o limitach, że max. 5 ulepszeń i 3 cechy (łącznie z tymi, które są w cenie) – i nie trzeba ich dokupywać wszystkich na raz.Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.
27.10.2026, 23:59 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2026, 13:59 przez Astoria Avery.)
Cytat:Istnieje jednak możliwość tworzenia postaci na tak zwanym drugim planie. Jeżeli ktoś posiada pomysł wykraczający poza istniejące możliwości (na przykład kota rodziny Figg, centaura czy goblina), a nie chce tworzyć propozycji rozbudowy działu genetyk, to może wykorzystać ten wzór i stworzyć postać czysto storytellingową.
Czy ten opis ma także zastosowanie dla genetyk, które nie były wspomniane w uniwersum HP? Chodzi mi dokładnie o skandynawskiego berserkera. Czy mogę uznać przy postaci drugoplanowej, że matka np. z Norwegii przekazała gen?
I wtedy, jeśli chciałabym przejść na pierwszy plan, to będę musiała stworzyć propozycję rozbudowy, tak?
edit.
Kolejne pytania:
jeśli chcę nakładać klątwy na przedmioty, to jakie muszę mieć umiejętności, przewagi? Nekromancję? W przewagach widziałam tylko pieczętowanie i klątwołamactwo.
czy mogę sobie wymyślić magiczną wioskę w niedużej odległości od Londynu? Takie skupisko kilku domów czarodziejów tworzących niewielką społeczność.
learn the rules
then break some
then break some
Czarodziejska legenda
Only the dead have seen the end of war.
Celtycka bogini magii, podziemi, wojny, płodności i zniszczenia. Łączona również z przeznaczeniem i przepowiedniami, zwłaszcza tymi mówiącymi o zagładzie, śmierci i wygranej w bitwie. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia się wszędzie, gdzie jest wojna. Krąży nad polem bitwy pod postacią kruka lub wrony.
Podżega wojowników do walki i może pomóc w zwycięstwie nad ich wrogami. Morrígan zachęca wojowników do odważnych czynów, wzbudza strach w ich wrogach i jest przedstawiana jako piorąca zakrwawione ubrania tych, którym przeznaczona jest śmierć. Najczęściej jest postrzegana jako bogini bitwy i wojny, a także jako manifestacja bogini ziemi i suwerenności, głównie reprezentująca rolę bogini jako strażniczki terytorium i jego mieszkańców.
28.10.2026, 19:02 ✶
@Astoria Avery
1. Nie wszystkie genetyki, jakie mamy dostępne na SoLu są kanoniczne. Natomiast wstrzymałabym się przed robieniem postaci, która nie ma niczego wspólnego z opisanymi przez nas genetykami, albo jakimiś kanonicznymi rasami, w miejsce postaci drugoplanowej. Z tego prostego powodu, że trudno w ogóle byłoby określić, jak opisywać umiejętności takiej postaci, nawet jeśli mechanicznie niczego by to nie robiło. Byłby problem, gdyby po czasie postać miała przejść na pierwszy plan – ewentualne zbalansowanie jej w stosunku do innych opisów, mogłoby sprawić, że zaprzeczyłoby to temu, co do tej pory pisałaś w sesjach.
2. Rzucanie klątw nie łączy się bezpośrednio z dostępnymi obecnie przewagami. Póki co ma to miejsce bardziej storytellingowo, pośrednio w oparciu o inne rzeczy z karty postaci – do ich rzucania postać używa konkretnych surowców (szczątki zwierząt czy ludzi, rośliny itd.) i odbywa się to w postaci rytuału (są więc potrzebne świece rytualne i kadzidła). Wedle tego tematu, znajomość nekromancji nie zawsze jest niezbędna, ale przynajmniej podstawy warto znać (a przynajmniej przy rzucaniu klątw na osoby). Badając przeszłe odpowiedzi o tym zagadnieniu, mogę ci powiedzieć, że nie zaszkodzi dobrać sobie przewagi kowalstwa lub tworzenia przedmiotów drewnianych, oraz zupełnie nie opiera się to na klątwołamaniu. No i najlepiej, by wymagania na konkretną klątwę przejrzał najpierw jakiś MG. To tyle z takich ogólnych informacji o rzucaniu klątw. Natomiast jeśli chodzi o przeklinanie przedmiotów, to pieczętowanie jak najbardziej będzie przydatne, bo jest to obecnie jedyna możliwość mechaniczna, by „zagnieździć” magię (dowolnego rodzaju) w przedmiocie. Jakie tak ogólnie masz pomysły na przeklęte przedmioty? Bo być może myślimy o czymś zupełnie innym.
3. Według lore, jedyna wioska/miasteczko w pełni zamieszkałe przez czarodziejów, to Hogsmeade.
1. Nie wszystkie genetyki, jakie mamy dostępne na SoLu są kanoniczne. Natomiast wstrzymałabym się przed robieniem postaci, która nie ma niczego wspólnego z opisanymi przez nas genetykami, albo jakimiś kanonicznymi rasami, w miejsce postaci drugoplanowej. Z tego prostego powodu, że trudno w ogóle byłoby określić, jak opisywać umiejętności takiej postaci, nawet jeśli mechanicznie niczego by to nie robiło. Byłby problem, gdyby po czasie postać miała przejść na pierwszy plan – ewentualne zbalansowanie jej w stosunku do innych opisów, mogłoby sprawić, że zaprzeczyłoby to temu, co do tej pory pisałaś w sesjach.
2. Rzucanie klątw nie łączy się bezpośrednio z dostępnymi obecnie przewagami. Póki co ma to miejsce bardziej storytellingowo, pośrednio w oparciu o inne rzeczy z karty postaci – do ich rzucania postać używa konkretnych surowców (szczątki zwierząt czy ludzi, rośliny itd.) i odbywa się to w postaci rytuału (są więc potrzebne świece rytualne i kadzidła). Wedle tego tematu, znajomość nekromancji nie zawsze jest niezbędna, ale przynajmniej podstawy warto znać (a przynajmniej przy rzucaniu klątw na osoby). Badając przeszłe odpowiedzi o tym zagadnieniu, mogę ci powiedzieć, że nie zaszkodzi dobrać sobie przewagi kowalstwa lub tworzenia przedmiotów drewnianych, oraz zupełnie nie opiera się to na klątwołamaniu. No i najlepiej, by wymagania na konkretną klątwę przejrzał najpierw jakiś MG. To tyle z takich ogólnych informacji o rzucaniu klątw. Natomiast jeśli chodzi o przeklinanie przedmiotów, to pieczętowanie jak najbardziej będzie przydatne, bo jest to obecnie jedyna możliwość mechaniczna, by „zagnieździć” magię (dowolnego rodzaju) w przedmiocie. Jakie tak ogólnie masz pomysły na przeklęte przedmioty? Bo być może myślimy o czymś zupełnie innym.
3. Według lore, jedyna wioska/miasteczko w pełni zamieszkałe przez czarodziejów, to Hogsmeade.
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.
30.10.2026, 13:29 ✶
Dzięki! Odnośnie zaklinania przedmiotów opiszę w karcie jak to widzę i najwyżej naniosę poprawki, jeśli coś będzie nie tak.
Teraz mam pytanie odnośnie Zeleny/Diany, bo jako rozszczepione dusze mają trochę odmienną perspektywę postrzegania świata i teraz: Zelena to skrajna pacyfistka (zawada), natomiast Diana jest bardziej waleczna (chciała być aurorem, ale marzenie siostry o zostaniu uzdrowicielką okazało się ważniejsze).
I chciałabym dołączyć do Zakonu w retrospekcji, moja wizja jest taka:
po Hogwarcie Zel/Di przeprowadzają się do Londynu, żeby rozpocząć naukę w Akademii Munga. Przez Dorę poznają się z Brenną i w scenariuszach (gdzie aktywna będzie Diana) wykazują się na tyle, żeby być wciągnięte w szeregi zakonu. Nikt nie wie o ich rozszczepieniu, Diana jest tą, która zaciągnęła się do bojówek i walczy, ale Zelena jako skrajna pacyfistka nie walczy, co najwyżej się obroni przed atakiem i skupia się na leczeniu.
W mojej wizji do tej pory (bieżącej fabuły) wszystko szło gładko - w momentach walk aktywna była Diana, a Zelena bardziej skupiała się na opatrywaniu ran.
I moje pytanie brzmi: czy mogę przystąpić do zakonu, jeśli Zelena ma zawadę skrajny pacyfizm, skoro to Diana (bez tej zawady) się zaciąga i walczy. Oczywiście na bieżącej fabule nie wykluczam, że będzie sytuacja, gdzie coś się spieprzy albo ktoś zauważy, że Zel inaczej się zachowuje i nie walczy; nie wykluczam, że wyjdzie to jej rozszczepienie i wtedy zostaną podjęte odpowiednie kroki (degradacja lub wyszczególnienie Diany jako bojówki, a Zeleny jako ruch oporu).
(skonsultowane z Dorą i Brenną, potrzebujemy tylko zielone światło)
Teraz mam pytanie odnośnie Zeleny/Diany, bo jako rozszczepione dusze mają trochę odmienną perspektywę postrzegania świata i teraz: Zelena to skrajna pacyfistka (zawada), natomiast Diana jest bardziej waleczna (chciała być aurorem, ale marzenie siostry o zostaniu uzdrowicielką okazało się ważniejsze).
I chciałabym dołączyć do Zakonu w retrospekcji, moja wizja jest taka:
po Hogwarcie Zel/Di przeprowadzają się do Londynu, żeby rozpocząć naukę w Akademii Munga. Przez Dorę poznają się z Brenną i w scenariuszach (gdzie aktywna będzie Diana) wykazują się na tyle, żeby być wciągnięte w szeregi zakonu. Nikt nie wie o ich rozszczepieniu, Diana jest tą, która zaciągnęła się do bojówek i walczy, ale Zelena jako skrajna pacyfistka nie walczy, co najwyżej się obroni przed atakiem i skupia się na leczeniu.
W mojej wizji do tej pory (bieżącej fabuły) wszystko szło gładko - w momentach walk aktywna była Diana, a Zelena bardziej skupiała się na opatrywaniu ran.
I moje pytanie brzmi: czy mogę przystąpić do zakonu, jeśli Zelena ma zawadę skrajny pacyfizm, skoro to Diana (bez tej zawady) się zaciąga i walczy. Oczywiście na bieżącej fabule nie wykluczam, że będzie sytuacja, gdzie coś się spieprzy albo ktoś zauważy, że Zel inaczej się zachowuje i nie walczy; nie wykluczam, że wyjdzie to jej rozszczepienie i wtedy zostaną podjęte odpowiednie kroki (degradacja lub wyszczególnienie Diany jako bojówki, a Zeleny jako ruch oporu).
(skonsultowane z Dorą i Brenną, potrzebujemy tylko zielone światło)
learn the rules
then break some
then break some
Czarodziejska legenda
Only the dead have seen the end of war.
Celtycka bogini magii, podziemi, wojny, płodności i zniszczenia. Łączona również z przeznaczeniem i przepowiedniami, zwłaszcza tymi mówiącymi o zagładzie, śmierci i wygranej w bitwie. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia się wszędzie, gdzie jest wojna. Krąży nad polem bitwy pod postacią kruka lub wrony.
Podżega wojowników do walki i może pomóc w zwycięstwie nad ich wrogami. Morrígan zachęca wojowników do odważnych czynów, wzbudza strach w ich wrogach i jest przedstawiana jako piorąca zakrwawione ubrania tych, którym przeznaczona jest śmierć. Najczęściej jest postrzegana jako bogini bitwy i wojny, a także jako manifestacja bogini ziemi i suwerenności, głównie reprezentująca rolę bogini jako strażniczki terytorium i jego mieszkańców.
30.10.2026, 21:42 ✶
@Astoria Avery
Tutaj największym problemem, który trzeba zdecydowanie głębiej przemyśleć, jest rozszczepienie duszy.
Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której postać Zeleny/Diany oszukiwała przez prawie trzy lata członków Zakonu. Zakon Feniksa opisywany jest jako grupa przyjaciół; ci ludzie znają się wszyscy między sobą. Niezauważenie w takiej sytuacji, że mają do czynienia z dwoma osobami w jednej, stawia w niekorzystnym świetle każdego z nich. Mamy też w strukturach Zakonu aurowidzów, dla których rozbieżność aur między Dianą a Zeleną byłaby oczywistą obserwacją.
Pamiętaj również, że nie do twojej postaci należą decyzje o tym, kiedy będzie przeprowadzana akcja organizacji. Nie z każdego planu Zakonu da się wykręcić, rzeczy mogą wydarzać się spontanicznie. Zakładanie, że specyfika danego zadania będzie odpowiadać tej konkretnej siostrze, na którą szczęśliwie trafi, to duże naciągnięcie.
Gdyby postać miała koniecznie dołączać z retrospekcji, rozszczepienie dusz nie mogłoby być więc przed członkami Zakonu ukrywane. Sesja werbunku powinna też wówczas zawierać propozycję skierowaną do obu sióstr i odpowiedź obu z nich. Mamy tu do czynienia z członkostwem dwóch osób i tak najrozsądniej byłoby je traktować wewnątrz Zakonu. Musiałabyś się zastanowić, czy Zelena jest gotowa i chętna być tak głęboko zaangażowana w sprawę; nie może być pominięta.
Powinnaś w takiej sytuacji gruntownie przemyśleć sposób, w jaki postać będzie funkcjonowała w strukturach, i skonsultować to z oboma Rękami Dumbledore'a (są to obecnie Brenna i Jonathan), aby zweryfikować z nimi swoją wizję i upewnić się, czy faktycznie jest to coś wykonalnego.
Problemów do poruszenia jest wiele i ta odpowiedź zapewne ich nie wyczerpuje.
Jedna z sióstr siłą rzeczy zawsze będzie nieobecna na spotkaniach organizacyjnych, nie będzie brała udziału w obradach i dyskusjach, musi polegać na powtórzonych relacjach lub streszczeniach od drugiej duszy. Należy się zastanowić, czy przekazywanie sobie przez siostry karteczek z poufnymi informacjami Zakonu, co wymieniasz w KP jako podstawę ich komunikacji, to optymalne i bezpieczne rozwiązanie.
Trzeba zastanowić się, od jakiego typu zadań Zelenę/Dianę być może lepiej byłoby odsunąć. Nie sprawdzi się raczej chociażby jako osoba kontaktująca się z zewnętrznymi informatorami; oni nigdy nie będą wiedzieć, którą siostrę akurat zaczepiają i że w ogóle są w tym ciele dwie kobiety, a ona z kolei może nie rozpoznawać ich twarzy. Postać może mieć także problem przy operacjach rozciągniętych w czasie, dłuższych niż jednodniowa akcja.
Obie siostry byłyby członkami bardzo trudno osiągalnymi — przez połowę czasu nie da się z każdą z nich skontaktować. Warto tu również pamiętać, że twoja postać jest mocno zabiegana: uczy się i pracuje. To też nie sprzyja dostępności.
Sytuacja jest daleka od idealnej. Jest tu bardzo wiele kwestii, nad którymi się trzeba bardzo głęboko zastanowić, dlatego osobiście sugeruję ci mimo wszystko rekrutację z fabuł bieżących. Wtedy wiele z tych spraw ułoży się organicznie i będzie dopracowywana na bieżąco, w miarę postępującego wtajemniczenia. Oczywiście decyzja należy do ciebie i osób zarządzających Zakonem. W przypadku retrospekcji natomiast być może warto szerzej rozpytać o zdanie osoby aktywnie grające w organizacji. Twoja sytuacja jest wyjątkowo specyficzna, a pozycja bojówki to rola z konkretnym opisem: zdobyłeś zaufanie członków, to są twoi towarzysze walki, którzy na tobie polegają w chwili zagrożenia. Tymczasem u Zeleny widnieje zawada, która w sytuacji zagrożenia czyni ją niezdolną do przyjścia im z pomocą, a to może powodować tarcia pomiędzy członkami Zakonu.
Tutaj największym problemem, który trzeba zdecydowanie głębiej przemyśleć, jest rozszczepienie duszy.
Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której postać Zeleny/Diany oszukiwała przez prawie trzy lata członków Zakonu. Zakon Feniksa opisywany jest jako grupa przyjaciół; ci ludzie znają się wszyscy między sobą. Niezauważenie w takiej sytuacji, że mają do czynienia z dwoma osobami w jednej, stawia w niekorzystnym świetle każdego z nich. Mamy też w strukturach Zakonu aurowidzów, dla których rozbieżność aur między Dianą a Zeleną byłaby oczywistą obserwacją.
Pamiętaj również, że nie do twojej postaci należą decyzje o tym, kiedy będzie przeprowadzana akcja organizacji. Nie z każdego planu Zakonu da się wykręcić, rzeczy mogą wydarzać się spontanicznie. Zakładanie, że specyfika danego zadania będzie odpowiadać tej konkretnej siostrze, na którą szczęśliwie trafi, to duże naciągnięcie.
Gdyby postać miała koniecznie dołączać z retrospekcji, rozszczepienie dusz nie mogłoby być więc przed członkami Zakonu ukrywane. Sesja werbunku powinna też wówczas zawierać propozycję skierowaną do obu sióstr i odpowiedź obu z nich. Mamy tu do czynienia z członkostwem dwóch osób i tak najrozsądniej byłoby je traktować wewnątrz Zakonu. Musiałabyś się zastanowić, czy Zelena jest gotowa i chętna być tak głęboko zaangażowana w sprawę; nie może być pominięta.
Powinnaś w takiej sytuacji gruntownie przemyśleć sposób, w jaki postać będzie funkcjonowała w strukturach, i skonsultować to z oboma Rękami Dumbledore'a (są to obecnie Brenna i Jonathan), aby zweryfikować z nimi swoją wizję i upewnić się, czy faktycznie jest to coś wykonalnego.
Problemów do poruszenia jest wiele i ta odpowiedź zapewne ich nie wyczerpuje.
Jedna z sióstr siłą rzeczy zawsze będzie nieobecna na spotkaniach organizacyjnych, nie będzie brała udziału w obradach i dyskusjach, musi polegać na powtórzonych relacjach lub streszczeniach od drugiej duszy. Należy się zastanowić, czy przekazywanie sobie przez siostry karteczek z poufnymi informacjami Zakonu, co wymieniasz w KP jako podstawę ich komunikacji, to optymalne i bezpieczne rozwiązanie.
Trzeba zastanowić się, od jakiego typu zadań Zelenę/Dianę być może lepiej byłoby odsunąć. Nie sprawdzi się raczej chociażby jako osoba kontaktująca się z zewnętrznymi informatorami; oni nigdy nie będą wiedzieć, którą siostrę akurat zaczepiają i że w ogóle są w tym ciele dwie kobiety, a ona z kolei może nie rozpoznawać ich twarzy. Postać może mieć także problem przy operacjach rozciągniętych w czasie, dłuższych niż jednodniowa akcja.
Obie siostry byłyby członkami bardzo trudno osiągalnymi — przez połowę czasu nie da się z każdą z nich skontaktować. Warto tu również pamiętać, że twoja postać jest mocno zabiegana: uczy się i pracuje. To też nie sprzyja dostępności.
Sytuacja jest daleka od idealnej. Jest tu bardzo wiele kwestii, nad którymi się trzeba bardzo głęboko zastanowić, dlatego osobiście sugeruję ci mimo wszystko rekrutację z fabuł bieżących. Wtedy wiele z tych spraw ułoży się organicznie i będzie dopracowywana na bieżąco, w miarę postępującego wtajemniczenia. Oczywiście decyzja należy do ciebie i osób zarządzających Zakonem. W przypadku retrospekcji natomiast być może warto szerzej rozpytać o zdanie osoby aktywnie grające w organizacji. Twoja sytuacja jest wyjątkowo specyficzna, a pozycja bojówki to rola z konkretnym opisem: zdobyłeś zaufanie członków, to są twoi towarzysze walki, którzy na tobie polegają w chwili zagrożenia. Tymczasem u Zeleny widnieje zawada, która w sytuacji zagrożenia czyni ją niezdolną do przyjścia im z pomocą, a to może powodować tarcia pomiędzy członkami Zakonu.
