• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Poczta Atreusa

Poczta Atreusa
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#171
17.10.2025, 08:12  ✶  
2.10
Byłoby to absolutnie epickie, ale mam inny, bardzo szalony pomysł: jeśli w tej chwili przyszłaby do mnie w tej sprawie powiem „przepraszam, mamo, ostatnio z kimś spotykam”. Co Ty na to? Wiem, że to może wydawać się nudniejsze od uciekania albo porywania sprzed ołtarza, ale czeka mnie po tym przesłuchanie, którego przebieg mógłby stać się okazją do robienia notatek przez przedstawicieli hiszpańskiej inkwizycji, więc wrażeń nie zabraknie!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#172
18.10.2025, 20:27  ✶  

2.10
Postaram się nie wypowiadać Twojego nazwiska. Albo wypowiem samo nazwisko, bez imienia - istnieje szansa, że wtedy ofiarą zamiast Ciebie padnie Twój brat albo kuzyn. Jeśli któryś pewnego dnia nie wróci do domu albo wróci z obłędem w oczach, wiesz, co go spotkało.

B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#173
05.12.2025, 09:37  ✶  

—26/10/1972—


Prezent na urodziny.


Atreusie,

Usta możesz mieć ze złota, ale pióro warte niewiele więcej niż miedź brzęcząca. Poprawiłam Twoje błędy interpunkcyjne, a choć stylistyka wciąż pozostawia wiele do życzenia, przynajmniej entuzjazmem nadrabiasz ewidentne braki językowe. Następnym razem przynajmniej spróbuj się postarać. Gdybym sama pisywała takie listy, również wstydziłabym się je wysyłać. Ale Ty przecież nie masz wstydu, Atreusie. Ty się po prostu boisz. Twoje tchórzostwo mnie nie zaskakuje. To jedyna cecha Twojego charakteru, której nie potrafisz ukryć, aby odnieść z tego powodu jakiej korzyści. Wszystko inne przypomina list, który napisałeś. Niechlujne, pełne skreśleń i niezdecydowania. Nie można tego nawet nazwać listem. Jest niedokończony. Niewystarczający. Obyś znalazł w końcu coś, co pomoże nadać Twojemu życiu wartość. Życzę Ci takich urodzin, na jakie zasługujesz. Życzę Ci też, żebyś przestał być wreszcie takim tchórzem.

Lorraine


W tej samej kopercie, choć na osobnej kartce, Lorraine wysłała mu przepisany na czysto LIST, KTÓRY ATREUS NADESŁAŁ JEJ W SIERPNIU, tym razem bez skreśleń: wielce starannie wykaligrafowane słowa układały się w elegancko wijące zdania, wszystkie pozostawało jednak czytelne. Lorraine uprzejmie pozostawiła pustym wykropkowane miejsce na imię kobiety, do której była w zamierzeniu skierowana wiadomość z sierpnia.


Najdroższa ...................,

Ostatnio trafiła mi się dobra karta w czekoladowych żabach, ale mam już taką, więc pomyślałem o Tobie. Podobno zbierasz?

Im więcej czasu minęło od lipca, tym częściej zastanawiam się nad tym, co z tego, co pozostało, jest prawdziwe. Czy możliwe, że magia wsiąknęła w nas na tyle, że wciąż pcha te emocje do przodu? Nie wiem, czy wynika to ze zwykłej ostrożności, czy tego, jak przez swoje trzecie oko jestem w stanie postrzegać innych, ale mimo wszystko, jakaś część mnie zwyczajnie boi się, że to, co czuję, jest kłamstwem. Powiedziałaś mi podczas tańca, że może to jeszcze nie zakochanie, a raczej zadurzenie, i po wszystkim mam wrażenie, że powinienem Ci wtedy powiedzieć, jak wygląda to z mojej strony. Nie zrobiłem tego, ale dlatego chyba teraz kreślę tych parę słów – chcę, żebyś wiedziała, że czuję to samo.

Żałuję, że nie było mi dane zobaczyć cię na weselu Blacka i znowu zaprosić do tańca. Pewnie też już słyszałaś albo usłyszysz, że pobiłem się o Mildread – to wszystko wina tej nieszczęsnej amortencji, ZNOWU, ale do tej pory pod jej wpływem oświadczyłem się tylko Tobie. Ale skoro nie dane nam było się tamtego wieczoru zobaczyć, pomyślałem że może chciałabyś znów gdzieś razem wyjść? Jakkolwiek fenomenalnie nie bawiłem się podczas tamtego zatrzymania, byłoby mi miło, gdybyś poszła ze mną gdzieś, gdzie nie trafią nam się poszukiwani przestępcy. Nawet mam pomysł, bo nie uwierzysz, ale wygrałem ostatnio bilety do teatru Selwynów, a Victoria powiedziała, że gdyby coś mi je odstąpi. Co byś powiedziała na wyjście do teatru?

Twój,
Atreus


W kopercie znajdował się ponadto zapieczętowany list od Stanleya, który Lorraine obiecała przekazać Atreusowi. Do koperty przyklejono karteczkę:

Przyjmij jednak, proszę, życzenia z okazji urodzin, które przekazuję Ci w imieniu naszego wspólnego znajomego. Tak, znajomego, bo tak, jak nie wiem, czy wciąż masz śmiałość nazywać go przyjacielem, tak niespecjalnie mnie to już obchodzi. Załączam do tych życzeń słowa, które skreśliła jego dłoń, wyciągająca się ku Tobie w geście pojednania. Robię to, mając na względzie tylko i wyłącznie jego serdeczną prośbę, którą zawarł w liście zostawionym na moim progu. Żadnych kontaktów nie utrzymuję i nie planuję utrzymywać ani z nim, ani z Tobą, żebyś miał pełną jasność sytuacji. Wysługujcie się, proszę, kim innym, jak sową, bo ja nie chcę mieć z Wami nic wspólnego.


Yes, I am a master
Little love caster
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#174
05.12.2025, 14:13  ✶  
26.10.72

Wszystkiego najlepszego. Noś je z radością.
Basilius

Wiadomość została napisana na wewnętrznej stronie urodzinowej kartki utrzymanej w prostej czarno-złotej kolorystyce. Do wiadomości dołączono nową talię kart, słodycze, jak i zestaw kolorowych przypinek z napisami takimi jak: "Mam już 26 lat!" , "Jestem Dzielnym Aurorem", "Dzisiaj Mam Urodziny" i "Uwaga, Teleportacyjny Żóltodziób".
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#175
05.12.2025, 15:46  ✶  
26.10.72
Atreusie,

wszystkiego najlepszego.
Posłałbym Ci szatę z nowej kolekcji, ale źle komponowałaby się z odznaką aurora.
Christopher

Kartkę urodzinową dołączono do butelki drogiej, szkockiej whiskey.
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#176
15.12.2025, 22:41  ✶  

10.08.71

(...)
Uznała, że moja ciotka jest moją kochanką.
Moja c i o t k a.
Mógłbym zrozumieć, gdyby oskarżyła mnie o to, że spotykam się z kelnerką, z którą akurat rozmawiałem, ale z moją ciotką? Jest piętnaście lat starsza, niemal bliźniaczo podobna do mojej matki i przede wszystkim... w przeciwieństwie do mojej matki ma siwe włosy, których nie farbuje.
Cressida Avery uznała, że spotykam się z kimś, kto ma odrosty.
Miałeś rację, ta kobieta jest zupełnie szalona.



17.09.71
(...)
Ponadto z ciekawostek, moja matka poprosiła, abym zabrał na obiad Monicę. Wiem doskonale, co chodzi jej po głowie, choć nic z tego nie będzie - nie wyobrażam sobie, abym mógł poślubić kobietę, która chodzi jak kaczka. Jak wyglądałby idąc nawą w kowenie? Jestem pewny, że nie wytrzymałbym i wybuchł śmiechem przy ołtarzu, wywołując wielki skandal.
W każdym razie pójście na obiad wiele mnie nie kosztowało. Nie wiem, jak Cressida się o tym dowiedziała, ale gdy wyszedłem do łazienki, podeszła do stolika i wyobraź sobie: powiedziała Monice, że jest moją narzeczoną.
Myślałem, że ledwo tydzień temu wysyłała wyjca dziewczynie, z którą widziano cię na przyjęciu i mnie da spokój, ale najwyraźniej obaj zapisaliśmy się w jej sercu.



Styczeń 1972

Czy Ty wiesz, co ona zrobiła?!
Oczywiście, że nie wiesz. Chętnie domagałbym się jej aresztowania, ale nie mam dowodów. Ta kobieta - z pewnością wiesz, o której mówię - przekupiła jedną z moich pracownic, aby ukryła suknię ślubną tuż przed ostateczną przymiarką. Mój najwspanialszy projekt. Gdybyśmy nie znaleźli jej na czas, Selwynowie by mnie zamordowali, a jeżeli nawet nie, moja reputacja byłaby zniszczona. Pozastałoby mi wybrać się gdzieś do Australii - to byłoby dostatecznie daleko, aby nikt nie usłyszał o tej katastrofie. I dostatecznie daleko od Cressidy Avery.
Gratuluję zaręczyn z Elaine. Jestem pewien, że ma tę niewątpliwą zaletę, że nie jest Cressidą Avery. Prawdopodobnie nie jest także wariatką. Prawdopodobnie, bo z tego, co opowiadałeś o Ludovice Nott, zaczynam podejrzewać, że takie przyciągasz. (Tak, wiem, też spotykałem się z Cressidą, ale, dzięki Merlinowi, to jedyna wariatka, z którą miałem do czynienia).
(...)
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#177
25.12.2025, 22:47  ✶  
New Forest, 26.10.1972

Drogi Atreusie,

choć Twoje drogi są wyboiste i było na nich wiele dziur i kłód, to kroczysz nią dalej. Widziałem to w Twoich oczach - wypatrujesz zmierzchu. Mam nadzieję, że zamiast niego przyjdzie świt. Życzę Ci tego, by błogosławieństwem oblał Twoją twarz i był oddechem wytchnienia i ulgi, kiedy się zatrzymasz. Obyś zaznał wtedy spokoju. Oby cały ten chaos, który się wokół Ciebie zebrał, odszedł razem z przyniesionym przez siebie bólem, a przyszłość stała się ciepła i przyjazna. Życzę ci więcej radości z pracy i wyzwań z adrenaliną, której od dziecka potrzebowałeś i szukałeś. Dużo zdrowia, byś miał na to wszystko siłę i wytrwałości, żeby przeskakiwać przez każdą kolejną kłodę i dziurę, jaką zobaczysz. Zasługujesz na to i na wiele więcej. Zawsze byłeś dla mnie jak brat, a choć nim nie jesteś to ściskam Cię jakbyś nim był. Planujesz jakiś wieczór urodzinowy?


P.S. Życzę Ci również dużo cierpliwości do Edwarda. Tej nigdy za mało.


Do listu dołączona była paczuszka. Zawierała w sobie drewniane, zdobione puzderko. W środku znajdowało się kilka kostek lodu - w tym dwa z cytryną w środku i dwa miodowe. Kostki są zaczarowane tak, że kiedy po użyciu włożyć je z powrotem do pudełka to nigdy nie rozmarzną i będą zachowywały swój smak. Zostały specjalnie stworzone do letnich napojów, albo... whiskey.


○ • ○
his voice could calm the oceans.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#178
07.04.2026, 16:08  ✶  
19.09.72.

Bracia B. wyjechali. Otrzymali finansową propozycję nie do odrzucenia, w zamian za trzymanie buzi na kłódkę. Tak naprawdę niewiele wiedzą, poza tym, że jednemu z nich zabrano maskę, potem podrzucono ją z powrotem, a potem znów im ją zabrano, dając w zamian pieniądze. Duże pieniądze, więc komuś zależało na zamieceniu sprawy pod dywan.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#179
13.04.2026, 11:06  ✶  
Odpowiedź na ten list.

Szanowny Panie Edgars,

Nie jestem w stanie bez szerszego kontekstu zweryfikować kompetencji wieszcza, który przekazał Panu tę informację, jednakże jako doświadczony numerolog, wróżbita, astrolog i jasnowidz jestem w stanie potwierdzić, iż takie predykcje jak najbardziej mogą być prawdziwie i ja również jestem w stanie przewidzieć najbardziej optymalne daty na założenie rodziny.

W istocie, w moim artykule z lutego tego roku, wypisałem dziesięć najlepszych dat na urodzenie dziecka. Zapewne znajdzie go Pan w archiwum biblioteki Parkinsonów, jeśli nie jest Pan w jego posiadaniu. Można również zakupić taki egzemplarz u wydawcy. Są to jednak daty bardzo uniwersalne, niekoniecznie najlepsze dla Pana sytuacji.

Konsultacja nie może ograniczyć się wyłącznie do daty Pana urodzenia. Osoby widzące kierują się ponadzmysłową intuicją, bardzo prawdopodobnym jest więc, że chociaż sam Pan tego nie dostrzega, ale w rzeczywistości Pana dusza wybrała już partnerkę, z którą chciałaby się związać. Data poczęcia wymarzonego syna lub córki podyktowana jest czymś więcej niż podstawowymi wibracjami.

Zapraszam na szerszy odczyt Pana przeznaczenia.

Z pozdrowieniami,
Vakel Dolohov


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (18): « Wstecz 1 … 14 15 16 17 18


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa