• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[02.06.1972] Drewniane molo

[02.06.1972] Drewniane molo
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#21
26.04.2024, 04:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.04.2024, 21:19 przez Ambrosia McKinnon.)  
Kiwnęła głową, uśmiechając się do niego lekko. Skoro uważał, że wszystko był z nim w jak najlepszym porządku, to kim ona była żeby podważać jego słowa? Przynajmniej nie wyglądał, jakby na pierwszy rzut oka faktycznie miało mu coś doskwierać. Mimowolnie też, podążyła spojrzeniem w kierunku, w którym sam patrzył, przez dłuższą chwilę przyglądając się razem z nim spokojnej toni, oblewającej piasek powolnymi ruchami fal. Wszystko wyglądało dokładnie tak samo, jak kiedy spacerowali jeszcze wzdłuż brzegu, tak jakby całe to miejsce było w ogóle niepomne na to, że jeszcze chwilę temu skakała rozochocona do wody jak ostatnia wariatka.

No tak, musiał się pochwalić, że jego molo było lepsze, ale cóż - rozumiała. Na jego miejscu, wytykając niestabilność rozklekotanej kładki, też by pewnie opiewała o wiele solidniejsze konstrukcje. Szczególnie, gdyby sobie obtarła nóżkę od ratowania przyjaciółek, którym kategorycznie powtarzała, żeby na to molo się nie pakować.

- Czyli to jakaś syrenia plaga? - rzuciła bardziej do siebie, niż do niego, spojrzeniem znowu uciekając w kierunku spokojnej wody. Nie zagłębiała się w to kogo właściwie musiał ratować, bo ich relacji z Lycoris ani nie rozumiała, ani też nigdy nie poświęcała jej większej uwagi. - Cóż, nie znam się na syrenich zwyczajach czy ich migracji. Czy one w ogóle migrują? - wymamrotała skonsternowana, w końcu jednak machając dłonią, jakby odganiała natrętną muchę. To nie było teraz ważne. - W każdym razie chodzi mi o to, że odszkodowania z tego nie będzie, a może mi się wydaje, może nie, ale Ministerstwo chyba ma ważniejsze sprawy na głowie, niż jakaś dzika syrena? W sumie to gdzie to się zgłasza? Do Brygady czy może do Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami? Są na to jakieś hycle? - wbrew temu, co można by sądzić, wcale nie mówiła do Theona. Znaczy tak, kierowała te słowa w jego stronę, ale nie oczekiwała od niego odpowiedzi, pozwalając im zwyczajnie płynąć. - W każdym razie! - klasnęła w dłonie, wybijając się z rytmu i pośpieszając by przestać pleść bzdury. - Nie martw się, w twoim przypadku moja buzia zamknięta jest na kłódkę. Ja cię nawet nie znam i nie wiem kto ty jesteś. Spotkanie? Żadne spotkanie, to tylko samotny spacer po plaży - uśmiechnęła się do niego wesoło.- To co, idziemy? - zagadnęła jeszcze, bo po tylu rozrywkach, to jej już w sumie starczyło tych spacerów po plażach. I nie tylko jej, bo oboje zaraz ruszyli w drogę powrotną.

Koniec sesji


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (4552), Theon Travers (4248)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa