07.06.2025, 15:38 ✶
Mona uśmiechnęła się pod nosem, słysząc wymianę zdań pomiędzy rodzeństwem. Jej wzrok wędrował do Electry z niewinnością wypowiadającą angielską nazwę ciasta, a chwilę potem do Ariego próbującego ratować sytuację szkockim pochodzeniem deseru.
— Eustachia już wam nie pomaga? — zapytała trochę bezmyślnie zanim zdążyła się powstrzymać. Niestety, przeszłość rzuciła się na nią ponownie. — Kojarzę, że… — urwała. No właśnie, co kojarzyła? Co z tamtego wieczoru było tak ważne, że musiała sobie przypominać o tym po raz drugi tego dnia? W gardle zrobiło się sucho. Psycha siadała powoli, ale bogowie rzucili jej koło ratunkowe w postaci absurdalnego żartu. Spotted dick. Do trzech razy sztuka, ale i dwa wystarczyły, Rowle parsknęła, a śmiech uchronił przed nawrotem czarnych myśli. — W Szkocji mają rezerwaty warte uwagi — rzuciła nieśmiesznym faktem.
Kobieta powędrowała grzecznie za dwójką rodzeństwa Prewettów, tak szybko zastanawiając się, czy w pobliżu nie było gdzieś jednak trzeciego — tego najwredniejszego. W kuchni natomiast przysiadła ostrożnie na wskazanym krześle, nie mając w sobie nic z gościa nieproszonego!
— Ihaha siostro? — powtórzyła. — Mam wrażenie, że gdzieś już to słyszałam. O wiem. Śniło mi się to kiedyś nawet. Tylko nie pamiętam, czy koń był biały, czy czarny. Dziwne mam te sny ostatnio — Mona skrzyżowała nogi i poprawiła się na krześle. Poczuła na sobie wzrok Ariego. On z kolei zawsze był obecny w jej snach. — Banana split nie może być chyba skomplikowanym deserem.
— Eustachia już wam nie pomaga? — zapytała trochę bezmyślnie zanim zdążyła się powstrzymać. Niestety, przeszłość rzuciła się na nią ponownie. — Kojarzę, że… — urwała. No właśnie, co kojarzyła? Co z tamtego wieczoru było tak ważne, że musiała sobie przypominać o tym po raz drugi tego dnia? W gardle zrobiło się sucho. Psycha siadała powoli, ale bogowie rzucili jej koło ratunkowe w postaci absurdalnego żartu. Spotted dick. Do trzech razy sztuka, ale i dwa wystarczyły, Rowle parsknęła, a śmiech uchronił przed nawrotem czarnych myśli. — W Szkocji mają rezerwaty warte uwagi — rzuciła nieśmiesznym faktem.
Kobieta powędrowała grzecznie za dwójką rodzeństwa Prewettów, tak szybko zastanawiając się, czy w pobliżu nie było gdzieś jednak trzeciego — tego najwredniejszego. W kuchni natomiast przysiadła ostrożnie na wskazanym krześle, nie mając w sobie nic z gościa nieproszonego!
— Ihaha siostro? — powtórzyła. — Mam wrażenie, że gdzieś już to słyszałam. O wiem. Śniło mi się to kiedyś nawet. Tylko nie pamiętam, czy koń był biały, czy czarny. Dziwne mam te sny ostatnio — Mona skrzyżowała nogi i poprawiła się na krześle. Poczuła na sobie wzrok Ariego. On z kolei zawsze był obecny w jej snach. — Banana split nie może być chyba skomplikowanym deserem.
Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception