• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Listy do P.

Listy do P.
Zimowa Markiza
Elle ne marchait pas, elle glissait — comme une promesse murmurée dans la brume
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szlachetna sylwetka, jakby wyrzeźbiona dłutem kapryśnego mistrza marmuru — zmysłowo zimna, pełna rezerwy. Włosy, w barwie księżycowego srebra, spięte niedbale z gracją, odsłaniają łabędzią szyję i linie obojczyków niczym ramy dla portretu z minionej epoki. Jej krok, choć cichy, niesie chłód salonowego dystansu, a twarz, blada i szlachetnie powściągliwa, przędziona została z błękitu i cienia. Niska wzrostem, lecz pełna obecności, ubiera ciało w wyrafinowane tkaniny, podkreślając usta ciemnym welonem pomady. Całość wieńczy uśmiech — wyuczony, niepokojący, z nutą staroświeckiej elegii, której nie sposób zapomnieć.

Aliénor Dolohov
#11
02.06.2025, 11:13  ✶  
Londyn 10.09.1972

Ma douce alouette,

Przebacz mi, proszę, tę grzeszną ciszę, co sączyła się z zakamarków mego istnienia. Ostatnie dni, przesycone wymaganiami sceny i dusznej słabości ciała, obdarły mnie z głosu i duszy — gardło ściśnięte, zaciśnięte tak, że każdy dźwięk stawał się zgrzytem, nie muzyką, jakby sam los pragnął wyśmiać moje zamiary.

Donośnie uderzyła mnie wieść o wydarzeniach tej nocy — o pożodze, która zatańczyła swój okrutny bal, jakby miała upodobać sobie nasz świat za scenę. Mon ange, czy jesteś cała? Czy Twe niezłomne serce bije w rytmie spokoju? Bez Ciebie, wszystko traci sens, koloryt i światłocień; moja dusza, jeśli miałaby Cię utracić, runęłaby jak rozdarta kotara po ostatnim akcie.

Niebawem wyruszę do Londynu, skrycie i z należną powagą. Fiodor przyniesie Ci wiadomość o dokładnej dacie — wyczekuj go, lecz nie nadwyrężaj swoich sił, mój skarbie wśród ludzi. Spotkajmy się tam, gdzie dusze nasze nie będą musiały grać ról, a spojrzenie wystarczy za każde słowo.

Ściskam czule,
Aliénor

@Primrose Lestrange


Ślepa jestem, oślepiona majem.
Nic nie wiem prócz, że pachną bzy.
I ustami tylko poznaję,
żeś ty nie ty...


królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#12
22.06.2025, 17:04  ✶  
Odpowiedź na wyjca przyszła jakiś czas później, ale nie przyniosła jej sowa Victorii, tylko najpewniej jakaś ministerialna
09.09.1972, Londyn

Jak to spłonął nasz dom? Gdzie teraz jesteś? Czy masz się gdzie podziać? Maida Vale jest chyba w całości, moje mieszkanie na Pokątnej też. Jestem ciągle na służbie, jest straszny burdel, ale jak skończę to mogę cię zabrać do siebie.

Co z rodzicami? I z Daphne?


Vi
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#13
12.07.2025, 13:38  ✶  
Odpowiedź na list
09.09.1972, Londyn

Sieć Fiuu jest sparaliżowana, mnóstwo kominków zostało zniszczonych i odciętych, dobrze, że z nich nie korzystacie, nie wiadomo gdzie się wyląduje. Na świstokliki póki co nie ma co liczyć chyba, w Departamencie Transportu mają chyba podobny bajzel co u nas i w Departamencie Magicznych Wypadków.


Zabiorę cię wieczorem. Spróbuję się dowiedzieć co z Daphne. Jeśli rodzice byli w pracy, to może matka jest w swoim biurze albo w atrium, poszukam jej. Tata pewnie nadal siedzi w Mungu. Razem pójdziemy na pogorzelisko, jak już się lepiej poczujesz. Może jutro.


Jesteś twarda, Prim. Wytrzymaj jeszcze troszkę.


Vi
jebać gobliny soł macz

he is – an a b y s s

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Zielono-niebieskie bystre tęczówki spoglądają na otaczający go świat z rezerwą, chociaż gdzieś głęboko można dostrzec błysk, który towarzyszył im nieustannie jeszcze kilka lat temu. Przeważnie porusza się o lasce – bez niej kuleje – ciągnie protezę za sobą, bo ta na zawsze pozostanie obca. Jest wysoki (191 centymetrów wzrostu) oraz postawny, a szerokie barki dalej przypominają te należące do doświadczonego w boju pałkarza. Mówi spokojnie; nigdy nie podniesie na swego rozmówce głosu. Jego ubiór jest do bólu praktyczny i zwyczajny, a palce, oprócz sygnetu rodowego nie przyozdabia biżuteria. Pachnie pergaminem, dymem żarzącego się w pracowni ognia i miętą.

Caius Burke
#14
30.07.2025, 00:11  ✶  
10.09.1972

Droga Primrose,

Mam nadzieje, że mój kruk odnalazł Cię w pełnym zdrowiu.

Musze przyznać, że z powodu wydarzeń ostatnich dni, Twoja osoba pojawiała się w mych myślach coraz częściej i chociaż nie jest nam dane widywać się regularnie, to zdecydowanie odczułbym Twą stratę wyjątkowo boleśnie, z wiekiem stałem się chyba trochę bardziej sentymentalny.

Pożoga nie oszczędziła nikogo – jednym z poszkodowanych jestem również ja, na szczęście w czasie Spalonej Nocy, dane mi było skryć w rodzinnym sklepie. Kto by pomyślał, że tak pozornie plugawe miejsce, może okazać się tak bezpiecznie.

Nie zmienia to faktu, że mój dom spłoną prawie doszczętnie, a wiele wartościowych artefaktów przepadło na wieki, niszczejąc pod wpływem klątwy, która zawładnęła prawie całą Anglią, ale czymże byłyby rzeczy materialne, gdyby nie mogły cieszyć naszych żywych oczu swym pięknem, jedynie kupką nic nieznaczących, starych rupieci.

Mam nadzieje, że nie będziesz mi miała tego za złe, ani nie pomyślisz, że piszę do Ciebie tylko i wyłącznie ze względu na interesy, jesteś jednak jedną z niewielu osób, którym ufam prawie bezgranicznie i w których umiejętności uzdrowicielskie z całego serca wierzę. W stu procentach zdaję sobie sprawę z tego, że jakże ważna praca w Klinice Dusz pochłonęła Cię całkowicie, zdesperowany, błagam jednak o to, byś zechciała mnie przyjąć i przyjrzała mym dolegliwościom. Będę dozgonnie wdzięczny. W zamian zrobię co tylko zechcesz.

Jeśli odmówisz, zrozumiem.


Z wyrazami szacunku i przyjaźni,
Caius Burke


Ah, there he is.
That motherfucker.
What a tool.
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#15
28.08.2025, 15:59  ✶  
[Obrazek: BD6IjYV.png]
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#16
04.09.2025, 21:23  ✶  
19 września 1972

Pierwiosnku,

ogromnie ubolewam nad tym, że spotkanie o którym pisałyśmy nie doszło do skutku.
Ta katastrofa, która się ostatnio wydarzyła całkiem skutecznie wybiła mnie z codziennego rytmu.
Piszę do Ciebie jednak w zupełnie innej sprawie, poniekąd z prośbą o poradę.
Dostałam zaproszenie na ślub, do osób, które należą do elity, jak Ty. Nie byłam nigdy wcześniej na tak wielkim przyjęciu, być może miałabyś chęć pomóc mi wybrać strój na to konkretne wydarzenie?
Wiem, że jesteś doświadczona w podobnych uroczystościach, czy znalazłabyś chwilę, aby potowarzyszyć mi podczas zakupów, jeśli nie, to się nie przejmuj, jakoś sobie poradzę.

Całusy,
Prudence


Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#17
04.11.2025, 13:28  ✶  
20.09.72

Droga Primrose,

słyszałem o nieszczęściu, jakie spadło na Was i Wasz dom: niezmiernie mi przykro, że tak wspaniała posiadłość stała się ofiarą płomieni, a Wy musieliście uciekać z rodzinnego domu. Przykro podwójnie, bo Anglia przywitała Cię w mało przyjemny sposób po powrocie z obcych krajów.

Victoria napisała mi, że utraciłaś w ogniu większość rzeczy i choć zdaję sobie sprawę z tego, że to kropla w morzu potrzeb zaledwie, liczę, że podarek wywoła uśmiech na Twojej twarzy. Każda czarownica, niezależnie od okoliczności, powinna mieć przecież w szafie piękny strój na specjalne okazje.

Z pozdrowieniami
Christopher Rosier

List dołączono do paczki, zawierającej ciemną suknię, zdobioną w złociste motyle, które frunęły w rzędzie od jej brzegów z prawej strony najpierw po ukosie w górę, by potem owinąć się wokół talii. Kilka kolejnych umieszczono przy dekolcie. Motyle poruszały się, gdy właścicielka w odpowiedni sposób unosiła dłonie. Suknia posiadała charakterystyczną metkę z różą z sygnowaniem literami CHR, którymi Christopher oznaczał swoje projekty.
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#18
02.12.2025, 22:28  ✶  
27.09.72

Primrose,

Victoria opowiadała mi wczoraj, co stało się z Waszym domem i wszystkimi rzeczami, świeżo po Twoim przyjeździe z zagranicy. Przykro mi, że to Was spotkało. Zdaję sobie sprawę z tego, że to niewiele, ale pomyślałam, że zawsze milej mieć coś własnego, a domyślam się, że nie tylko zakupy musisz zrobić duże, ale też w tej chwili to utrudnione.
Przykro mi, że nie mogę pomóc bardziej.

Z pozdrowieniami
Brenna L.

Do listu dołączono flakonik perfum Potterów.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#19
11.01.2026, 01:57  ✶  
Karteczka zostawiona w mieszkaniu 26.09.1972

Prim, coś dziwnego dzieje się w tym domu… W lipcu miałam tutaj poltergeista, to dłuższa opowieść, ale Dægberht go egzorcyzmował i myślałam, że to koniec dziwactw. Ale dzisiaj z Brenną słyszałyśmy jakieś dziwne hałasy z piwnicy i znalazłyśmy tam coś czego nie powinno tam być… Znaczy się klapę w podłodze, której nie ma w planach i w ogóle nigdy wcześniej jej nie widziałam. Strzałka wie o wszystkim, nie da Cię skrzywdzić, ale w razie czego może tam nie chodź. Ja poszukam dla nas normalnego domu, bez takich cudów, nie będziemy mieszkać w takich warunkach.
Vi
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#20
19.01.2026, 23:57  ✶  
Karteczka zostawiona w mieszkaniu 01.10.1972
Primcia!
Kupiłam dom! Taki duży, na wsi, to kompletne zadupie, za to przepiękne. Jest tam jezioro, ale nie jakoś bardzo blisko, trzeba się tam kawałek przejść, więc powinno być dla ciebie w porządku (nie chcę ci sprawiać dyskomfortu). Wokół są góry i las, będziesz sobie mogła wybrać który tylko pokój chcesz dla siebie, albo nawet dwa pokoje, obojętne mi to – oczywiście jeśli nadal będziesz chciała ze mną mieszkać.
Obecnie załatwiam tam podłączenie sieci fiuu, ale myślę, że nie potrwa to długo i będziemy się mogły stąd wynieść.
Vi



Karteczka zostawiona w mieszkaniu 02.10.1972
Fiuu jest już podłączone. Zabiorę cię tam kiedy tylko będziesz chciała i dam ci klucze. Już Strzałce* powiedziałam co i jak.

* imię skrzatki
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa