26.03.2026, 13:21 ✶
2. października wciąż się Richard jeszcze załapał na odpowiedź na swój list. Kto by pomyślał, że ta dwójka będzie ze sobą tak żywo konwersować!
Szwagrze,
Nie wiem skąd w tobie przekonanie, że w ogóle miałam intencję ci pierścionek ofiarować. Nie miałam. Był na sprzedaż, wyraziłeś brak chęci zakupu - koniec tematu. Jeśli wolałeś otrzymać go wraz z rachunkiem przy stole, no to takiej sytuacji nie mogłam przewidzieć.
Nie obrażaj mojej inteligencji, po co zniżasz się do ad personam. Na wieczorku u szanownej Agnes Delacour nie wydarzyło się między nami nic na tyle istotnego, żebym “miała zmienić zdanie” ? A jeśli ty odebrałeś to inaczej, to muszę cię rozczarować. Udawałeś mojego męża, nie byłeś nim.
Status wdowy mi odpowiada, dziękuję za troskę. Natomiast jeśli będę planowała go zmienić… wpierw rozejrzę się co dla młodych bogatych pań mają do zaoferowania inne rody. Obawiam się, że nie masz w zanadrzu nic czyniłoby tą potencjalną relację jakkolwiek atrakcyjną.
Co zaś się tyczy kamienicy - odpowiedź, drogi szwagrze, jest bardzo prosta. Sprzedaję swoją kamienicę nad Regal Canal i brak mi mieszkania w stolicy. To dobra okolica, blisko do Dziurawego Kotła, ale bez hałasu Pokątnej. Balkon w mojej sypialni wychodził na południe, a nie wiesz jak ciężko znaleźć taki znaleźć w Londynie. Poza tym odkąd tam zamieszkałam moim marzeniem było zerwanie tej okropnej tapety w salonie i wywalenie dywanu z przedpokoju. Robert traktował to miejsce jak muzeum. Przykro mi, że pożary nie oszczędziły domu, ale wierzę, że to szkaradztwo spłonęło doszczętnie. Nie powiem, miło było być panią domu w tym miejscu, więc czy to takie dziwne, że chcę je odkupić?
Przyjmuję odmowę, ale wiedz, że jak coś - mam wypisany czek i czekam na kwotę. Pieniądze nie grają roli.
Nie wiem skąd w tobie przekonanie, że w ogóle miałam intencję ci pierścionek ofiarować. Nie miałam. Był na sprzedaż, wyraziłeś brak chęci zakupu - koniec tematu. Jeśli wolałeś otrzymać go wraz z rachunkiem przy stole, no to takiej sytuacji nie mogłam przewidzieć.
Nie obrażaj mojej inteligencji, po co zniżasz się do ad personam. Na wieczorku u szanownej Agnes Delacour nie wydarzyło się między nami nic na tyle istotnego, żebym “miała zmienić zdanie” ? A jeśli ty odebrałeś to inaczej, to muszę cię rozczarować. Udawałeś mojego męża, nie byłeś nim.
Status wdowy mi odpowiada, dziękuję za troskę. Natomiast jeśli będę planowała go zmienić… wpierw rozejrzę się co dla młodych bogatych pań mają do zaoferowania inne rody. Obawiam się, że nie masz w zanadrzu nic czyniłoby tą potencjalną relację jakkolwiek atrakcyjną.
Co zaś się tyczy kamienicy - odpowiedź, drogi szwagrze, jest bardzo prosta. Sprzedaję swoją kamienicę nad Regal Canal i brak mi mieszkania w stolicy. To dobra okolica, blisko do Dziurawego Kotła, ale bez hałasu Pokątnej. Balkon w mojej sypialni wychodził na południe, a nie wiesz jak ciężko znaleźć taki znaleźć w Londynie. Poza tym odkąd tam zamieszkałam moim marzeniem było zerwanie tej okropnej tapety w salonie i wywalenie dywanu z przedpokoju. Robert traktował to miejsce jak muzeum. Przykro mi, że pożary nie oszczędziły domu, ale wierzę, że to szkaradztwo spłonęło doszczętnie. Nie powiem, miło było być panią domu w tym miejscu, więc czy to takie dziwne, że chcę je odkupić?
Przyjmuję odmowę, ale wiedz, że jak coś - mam wypisany czek i czekam na kwotę. Pieniądze nie grają roli.
Twoja szwagierka,
Lorien
Lorien