18.11.2025, 21:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.11.2025, 21:19 przez Hannibal Selwyn.)
Może i dobrze, że nie padły kolejne pytania o jego alkoholowe ekscesy dnia poprzedniego i w ogóle o jego przyzwyczajenia względem picia, bo Hannibal naprawdę nie miał ochoty się tłumaczyć, nawet własnemu ojcu. Zwłaszcza własnemu ojcu… ale Jessiemu też. Odpowiedział więc tylko na jego minę (dałby głowę, że tamten jest o włos od przewrócenia oczami) własną, trochę zirytowaną. Pojedynek na spojrzenia trwał jednak krótko, bo Hannibal rozpoczął swoją opowieść i kwestia jego kaca stała się tylko zabawną okolicznością towarzyszącą.
Był ciekaw, na jaką wróżbę zdecyduje się Jessie. Roześmiał się w głos, słysząc jego pytanie. Doskonałe!
- O Merlinie, powinniśmy na to wróżyć dla każdego z naszych znajomych!
Mógł się tego spodziewać. Sam był jedynakiem, ale niemal wszystkie rodzeństwa, jakie znał, dzieliły podobne cechy - drobne złośliwości i wzajemne deprecjonowanie się na każdym kroku, a pod tym - ogromne pokłady troski. Ciekawe, czy to, co dzielili z Moną albo Robertem, było podobne?
Paź Buław. Wraz z Jessiem pochylił się nad podręcznikiem, czując się trochę jak na Wróżbiarstwie w Hogwarcie.
- "Paź Buław jest zapowiedzią nowego początku w przedsięwzięciu bądź też projekcie. Symbolizuje narodziny nowych pomysłów, rozpoczęcie i urzeczywistnianie nowych spraw" - przeczytał - "Mówi o tym, że człowiek może znaleźć sposoby na ukazanie swojej indywidualności i na skupienie uwagi na swojej osobie…" co tu jeszcze… Może również wskazywać na zamiłowanie do dramatu, łatwo nudzi się i może wprowadzać zamieszanie. Że niby Theo? Kto by pomyślał!
Przebiegł wzrokiem dalszą część tekstu.
- Tu jest o pozycji prostej i odwróconej… O! Jest! Paź Buław w miłości! - poprawił się na krześle i wygłosił - "Karta oznacza nowe perspektywy dla długoletnich związków, może to być również zapowiedź zupełnie nowej, ekscytującej znajomości, poszukiwanie nowych wrażeń. Dla osób samotnych karta może oznaczać nowy związek. Giermek Buław wskazuje także na osoby o wysokim temperamencie." Uuu, czyli wygląda na to, że dla młodego jest nadzieja! - podniósł rozbawiony wzrok na Jessiego - Może ma na kogoś na oku? Nie zauważyłeś nic podejrzanego? Rozmarzonego patrzenia w okno, wywołujących rumieniec na policzkach listów, wymykania się w środku nocy?...
Teraz przyszła kolej na niego i Hannibal zdecydował się wybrać chaos.
- Czy Jessie znajdzie wreszcie dziewczynę? - zapytał poważnym tonem, ale była to powaga wyjątkowo grubymi nićmi szyta, jak na tak utalentowanego aktora. Pod nią czaiło się z trudem hamowane rozbawienie. Wyciągnął kartę z wierzchu talii zanim chłopak zdążył mu ewentualnie przeszkodzić.
- O, stary… - mruknął, odnajdując odpowiednią stronę w książce - “Świat jest symbolem spełnienia i świadomości, jest symbolem końca i osiągnięcia wyznaczonego celu.” Dostrzegania prawdziwej natury rzeczy, bla bla… Symbolizuje oświecenie, które chroni, choć może również ograniczać… Dobra, gdzie tu jest o miłości? - przebiegł oczami po tekście - “Karta wskazuje na szczęście w związku, dobre relacje, zgodę. Jest to także symbol spokojnego życia, bez przykrych niespodzianek. Może symbolizować piękne uczucie, stan zadowolenia i spełnienia. Może to być także spotkanie z charyzmatyczną osobą, mającą dobry wpływ” - Hannibal zachichotał już całkiem otwarcie - To wygląda nawet lepiej, niż dla Theo!
Był ciekaw, na jaką wróżbę zdecyduje się Jessie. Roześmiał się w głos, słysząc jego pytanie. Doskonałe!
- O Merlinie, powinniśmy na to wróżyć dla każdego z naszych znajomych!
Mógł się tego spodziewać. Sam był jedynakiem, ale niemal wszystkie rodzeństwa, jakie znał, dzieliły podobne cechy - drobne złośliwości i wzajemne deprecjonowanie się na każdym kroku, a pod tym - ogromne pokłady troski. Ciekawe, czy to, co dzielili z Moną albo Robertem, było podobne?
Paź Buław. Wraz z Jessiem pochylił się nad podręcznikiem, czując się trochę jak na Wróżbiarstwie w Hogwarcie.
- "Paź Buław jest zapowiedzią nowego początku w przedsięwzięciu bądź też projekcie. Symbolizuje narodziny nowych pomysłów, rozpoczęcie i urzeczywistnianie nowych spraw" - przeczytał - "Mówi o tym, że człowiek może znaleźć sposoby na ukazanie swojej indywidualności i na skupienie uwagi na swojej osobie…" co tu jeszcze… Może również wskazywać na zamiłowanie do dramatu, łatwo nudzi się i może wprowadzać zamieszanie. Że niby Theo? Kto by pomyślał!
Przebiegł wzrokiem dalszą część tekstu.
- Tu jest o pozycji prostej i odwróconej… O! Jest! Paź Buław w miłości! - poprawił się na krześle i wygłosił - "Karta oznacza nowe perspektywy dla długoletnich związków, może to być również zapowiedź zupełnie nowej, ekscytującej znajomości, poszukiwanie nowych wrażeń. Dla osób samotnych karta może oznaczać nowy związek. Giermek Buław wskazuje także na osoby o wysokim temperamencie." Uuu, czyli wygląda na to, że dla młodego jest nadzieja! - podniósł rozbawiony wzrok na Jessiego - Może ma na kogoś na oku? Nie zauważyłeś nic podejrzanego? Rozmarzonego patrzenia w okno, wywołujących rumieniec na policzkach listów, wymykania się w środku nocy?...
Teraz przyszła kolej na niego i Hannibal zdecydował się wybrać chaos.
- Czy Jessie znajdzie wreszcie dziewczynę? - zapytał poważnym tonem, ale była to powaga wyjątkowo grubymi nićmi szyta, jak na tak utalentowanego aktora. Pod nią czaiło się z trudem hamowane rozbawienie. Wyciągnął kartę z wierzchu talii zanim chłopak zdążył mu ewentualnie przeszkodzić.
Rzut Tarot 1d78 - 22
Świat
Świat
- O, stary… - mruknął, odnajdując odpowiednią stronę w książce - “Świat jest symbolem spełnienia i świadomości, jest symbolem końca i osiągnięcia wyznaczonego celu.” Dostrzegania prawdziwej natury rzeczy, bla bla… Symbolizuje oświecenie, które chroni, choć może również ograniczać… Dobra, gdzie tu jest o miłości? - przebiegł oczami po tekście - “Karta wskazuje na szczęście w związku, dobre relacje, zgodę. Jest to także symbol spokojnego życia, bez przykrych niespodzianek. Może symbolizować piękne uczucie, stan zadowolenia i spełnienia. Może to być także spotkanie z charyzmatyczną osobą, mającą dobry wpływ” - Hannibal zachichotał już całkiem otwarcie - To wygląda nawet lepiej, niż dla Theo!