Choć Woody Tarpaulin wolałby słuchać wyłącznie wycia duchów, które zaszczepili w skromnych progach Białego Wiwerna, nie zaś alarmu oznaczającego, że czas im się kończył i lada chwila będzie przejebane.
Stary spojrzał smętnie na resztę kraty, w której zostały niewykorzystane duchy. Spojrzał jeszcze smętniej na sedes, który miał stać się świstoklikiem prowadzącym do Ministerstwa Magii… Cóż, błogosławieni cierpliwi — jeszcze se na ostateczny upadek wiwerniarza poczekają, a tymczasem:
— Odwrót, ferajna! — zakrzyknął, a może nawet wrzasnął, aby się przebić przez skrzeki tego straszydła alarmowego. — Deportacja do bazy.
Przez ostatnich kilka sekund sycił jeszcze oczy widokiem widmora, który rozgościł się przy ladzie. Półprzeźroczysty skurwysyn o pociągłej, parszywej mordzie — nie to, co ich domowy, gładki Enjolras. Ten tu osobnik wyglądał na starego obsuszonego dziada w łachmanie, pokrzywione łapy, puste oczodoły. Nic sympatycznego. Jak gębę rozwarł i zawył, to Woody z kilku kroków poczuł te upiorne wibracje.
Trudno. Uszami rusz i znikaj już. Tarp upewnił się, że ekipa rzeczywiście przyjęła do wiadomości rozkazy, zabrał ich manatki, machnął różdżką, obrócił się i — puf! — do domu. A konkurencja niech se radzi z szukaniem egzorcystów.
Wylądował na głównej sali pustego Rejwachu, czym zebrał od razu uwagę portretów wiszących na ścianie. Któryś z wymalowanych cwaniaczków zapytał skrzekliwie, co tak szybko poszło, lecz czarodziej zlał owo wybitnie złośliwe, niewrażliwe pytanie. Odstawił resztę butelkowanych duchów na bar, który to zaraz obszedł, żeby w oczekiwaniu na pozostałych każdemu polać po browarku. Zrzucił płaszcz, przywdział kapelusz.
— No jasny holender — złorzeczył sobie pod spuchniętym jak ziemnior, świszczącym nosem, ale w gruncie rzeczy zły wcale nie był. Lepiej mieć w Białym Wiwernie trzy paskudne duchy, niż nie mieć żadnego. Nie złapali ich też (jeszcze) — kolejne zwycięstwo. Wypad można było ocenić zatem na słaby sukces.
wizualizacja nowych elementów wystroju![[Obrazek: imgproxy.php?id=iuDykiI.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=iuDykiI.jpeg)