• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna Carkitt Market [22/10/72] Przyjmę do pracy

[22/10/72] Przyjmę do pracy
Czarodziejska legenda
Żyw czy martwy tu zagości,
będzie mąka z jego kości
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Średniowieczny olbrzym żyjący w zamczysku na szczycie łodygi zaczarowanej fasoli. Lubował się w przerabianiu kości swoich ofiar na mączkę, z której wypiekano dla niego chleb. Smakołyk popijał krwią angielskich mężczyzn. Właściciel wielu cennych artefaktów, między innymi kury znoszącej złote jajka czy magicznej harfy.

Bran Krwiopijca
#1
Wczoraj, 15:51  ✶  
Byliście tutaj kilka dni wcześniej i mogliście już wtedy obejrzeć knajpę przez szyby. Poszukiwania zaprowadziły was pod drzwi niewielkiej włoskiej restauracyjki, choć restauracja było szczodrym określeniem na tę klitkę. Wciśnięta między inne lokale na Carkitt, wyraźnie nie należała do miejsc, gdzie się przychodzi długo biesiadować, a raczej zjada i wychodzi bądź zabiera coś ze sobą na wynos. Szyld był zaprojektowany nudno i sztampowo: żółtym elementem logo była ilustracja pizzy, przecinała ją pomarańczowa wstęga, na której wypisano nazwę przybytku: Mariano. Na drzwiach knajpy wisiało odręcznie wypisane na kartce ogłoszenie: PRZYJMĘ DO PRACY.

Mimo że na zewnątrz pogoda iście październikowa, wnętrze tego lokalu było cieplutkie, a nawet można by się pokusić o określenie parne. Ściany wewnątrz Mariano pomalowano na wściekle pomarańczowy kolor, lecz w zestawieniu ze słabym oświetleniem sali nie był on aż tak rażący. Wyposażenie przedstawiało się skromnie: doliczyliście się pięciu stolików, z czego tylko dwa były w dniu waszej wizyty zajęte. Przy jednym siedział starszy czarodziej; przy drugim ojciec z kilkuletnią córeczką, która paluszkami wygrzebywała akurat ze swojej pizzy salami. Byli to zwykli, prości ludzie. Nikt, kto by wzbudzał podejrzenia.

Za barem stał śniady, puszysty mężczyzna w fartuchu. Długa, czarna broda utrudniała odgadnięcie jego wieku na podstawie samego rzutu oka. Mógł mieć lat trzydzieści, mógł mieć pięćdziesiąt. Nie wyglądał groźnie, podle ani czarnoksięsko. Patrzyło mu z oczu raczej poczciwie. Na ścianie za nim zawieszona była pełna oferta przybytku: głównie pizza i makarony. Jeśli spojrzeć na talerze gości i wciągnąć nosem zapachy z kuchni, jedzenie serwowano tu tłuściutkie. Nie żałowali sera.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bran Krwiopijca (250)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa