• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[24.10.72] Samhainowe BHP | Heather & Hestia

[24.10.72] Samhainowe BHP | Heather & Hestia
Czarodziej
wiek
20
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Brygadzistka
Brązowe włosy i oczy. Szczupła. Mierzy 165 cm wysokości. Często się uśmiecha i chodzi w mugolskich, luźnych kolorowych ubraniach, chyba że akurat jest w pracy.

Hestia Bletchley
#1
16.09.2026, 02:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.09.2026, 11:28 przez Hestia Bletchley.)  
Dolina Godryka wcale nie wyglądala tak, jakby szykowała się na nadchodzącą katastrofę. Tak naprawdę to okolica wciąż wyglądała tak, jakby ostatnio dopiero co przeszedł przez nią jedna tragedia. Co było przecież prawdą. Spalona Noc miała miejsce miesiąc temu. Dolina Godryka powoli się odbudowywała i odzyskiwała zasłużony spokój. A jednak teraz, gdy szły wraz Heather przy skraju lasu z polecenia służbowego, młoda Bletchley nie mogła przestać myśleć o tym, że już za kilka dni może zrobić się tutaj naprawdę niebezpiecznie. Ktoś chciał wejść na Polanę Ognisk. Ktoś chciał tak bardzo ryzykować dla własnego widzimisię, co mogło się skończyć nieprzyjemnie dla wielu osób. Naprawdę nie rozumiała, jak w ogóle mogli istnieć tacy ludzie.
– Sama nie wiem – mruknęła pod nosem, kiedy na chwilę przystanęły, aby przegadać kwestię środków bezpieczeństwa. Hestia wyjęła podręczny kołonotatnik i otworzyła go na wolnej stronie, gotowa zapisywać pomysły. – Na pewno przyda się tu taśma, nawet jeśli niewiele da to i tak lepiej, aby była. No i magimedyk… – Napisała to na kartce, po czym zmarszczyła brwi i szybko coś dopisała. – Albo raczej dużo magimedyków. Trzeba ustawić namiot uzdrowicielski na tyle daleko od Kniei, aby nikt przypadkiem w niego nie trafił zaklęciem, ale na tyle blisko, by można było szybkl przetransportować rannych.
Zerknęła z pewnym niepokojem na rozciągający się przed nimi las i westchnęła cicho. Najchętniej po prostu przemówiłaby tym ludziom do rozsądku. Tylko, że niestety nie była na tyle naiwna, aby myśleć że to w czymkolwiek pomoże.
— No dobra słuchaj… To może zabrzmieć głupio, ale… A gdyby spróbować zaostrzyć kary za wchodzenie do lasu i na Polanę? Zwiększyć mandaty, tak aby były naprawdę mocno dotkliwe, a potem porozwieszać wszędzie plakaty informujące o tym? Skoro niektórych nie interesuje, że wchodząc do lasu ryzykują życiem, to może chociaż przemówi do nich wizja zapłacenia za taką głupotę wysokością… Przeciętnej wypłaty? Może to by ostudziło entuzjazm. Nawet jeśli tylko kilka osób przez to zawróci, to w tym wypadku im mniej ludzi, tym lepiej.
Wciąż, samymi karami i taśmami nie zdziałają za wiele.
– Poza zwykłymi patrolami potrzebujemy też brygadzistów i aurorów ubranych po cywilnemu, którzy wmieszają się w tłum. Najlepiej, aby mieli też zmienione twarze, tak aby nikt ich nie rozpoznał. W ten sposób zwiększymy szanse, że komuś uda się coś podsłuchać o tym szalonym planie. – Przydałyby się też jakieś magiczne zabezpieczenia. — Ministerstwo może też spróbować załatwić specjalistów od magii zauroczenia, którzy staliby w pobliżu Kniei i podczas zamieszek sprobowaliby szybko spacyfikować osoby próbujące wejść na polanę. Najlepiej też, aby byli ubrani po cywilnemu. Nie mówię, aby atakowali ich w jakiś paskudny sposób, ale gdyby udało im się rzucić na nich iluzję… To już na pewno by pomogło w powstrzymaniu zamieszania. Możemy też rozstawić kamienie, lub znaleźć kamienie przy brzegu lasu i wyryć na nich runy, które utrudniłyby przedostanie się do Kniei?
Gówniara z miotełką
Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#2
16.09.2026, 21:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.09.2026, 21:02 przez Heather Wood.)  

Heather poniekąd rozumiała podejście ludzi. Sama nie lubiła zakazów. Nie znosiła, kiedy się jej coś zabraniało. Wolność była dla niej ważna, a tutaj po Beltane tak po prostu zamknięto las, który dla wielu osób był bardzo ważnym miejscem. Wiedziała skąd brał się bunt, samej przecież często zdarzało jej się ignorować nakazy i zakazy. W tym wypadku to jednak mogło zadecydować o życiu bardzo wielu osób, więc nie do końca mogli to akceptować. Knieja była zamknięta z konkretnego powodu, to nie było zwykłe widzimisię, warto wiec było jednak zastanowić się nad tym, czy faktycznie szturmowanie jej było najrozsądniejszym z możliwych pomysłów.

Przechadzały się z Hestią po okolicy i obserwowały miejsce, w którym niedługo mogło dojść do zamieszek. Aktualnie Dolina Godryka wyglądała całkiem spokojnie, Ruda jednak pamiętała płonącą polanę podczas Beltane. Nie dało się wyrzucić z głowy widoku płomieni i zamaskowanych czarnoksiężników z którymi przyszło jej wtedy walczyć. Omalże zapłaciła za to życiem, była przysypywana piaskiem, przetrwała to tylko dzięki Brennie, która dzielnie walczyła z szalejącym żywiołem. Czy tym razem będzie podobnie, czy również dojdzie do takiej tragedii? Nie mogli tego przewidzieć. Były jednak znaki, ptaszki ćwierkały, że coś miało się wydarzyć - mogli się na to chociaż odrobinę przygotować. Właśnie dlatego znalazły się tutaj dzisiaj z Hestią, mogły przejść się po okolicy, zobaczyć jak aktualnie wszystko wyglądało.

- Czy ja wiem, jaka musiałaby to być kwota, żeby kogoś to ruszyło? Biedni i tak nie płacą mandatów, a reszcie będzie to obojętne. - Być może nie powinna patrzeć na to przez swój pryzmat, ale Wood była obrzydliwie bogata, nie przejmowałaby się mandatami, a też społeczeństwo mogłoby to potraktować jako dziwną zagrywkę rządu, mogłyby się pojawić protesty.

- Możesz to zasugerować, ale też potrzebowalibyśmy czasu, aby wprowadzić takie zmiany, trzeba by było wydać jakieś rozporządzenie, jacyś ważni ludzie musieliby to zaakceptować. - W sumie to pewnie trwałoby bardzo długo, ale oczywiście jeśli Hestia uważała, że to mogło przejść, to przecież mogła spróbować przepchnąć ten pomysł.

- To wmieszanie się w tłum, może mieć sens, kilku z nas faktycznie powinno być po cywilnemu, do tego myślę, że warto by było, aby pojawiły się patrole w powietrzu, na miotłach, które będą obserwować wszystko z góry. - Nie byłaby sobą, gdyby nie zasugerowała tej najważniejszej w swoim życiu umiejętności. Z nieba można było zobaczyć więcej niż z ziemi, przynajmniej zdaniem Heather.

- Powinniśmy też przygotować kilka świstoklików, żeby wsparcie mogło dotrzeć tutaj jak najszybciej, jeśli faktycznie zacznie robić się gorąco. - Dzięki temu mogliby przerzucać służby między miejscami, w których miały stacjonować.

- Amnejzatorzy też pewnie będą na miejscu, oni ogarniają hipnozę, to niezły pomysł. - Heath wydawało się, że niektórzy z pracowników tak, czy siak zostaną tutaj oddelegowani.

- Wydaje mi się, że można by było rzucić zaklęcie, które będzie informowało o tym, gdzie granica została przekroczona, wtedy od razu będzie można tam wysłać kogoś od nas, aby zajął się tymi ludźmi. - Mogliby od razu pojawić się tam, gdzie w tej chwili znajdował się problem.

- Do tego powinniśmy mieć jakiś plan na to, co zrobimy, jeśli już tam wejdą, w Kniei jest niebezpiecznie, czy będziemy tam wchodzić za nimi, jak będziemy walczyć z tym, co tam mieszka? Czy powinniśmy prosić o to, by przełożeni pozwolili nam korzystać z nekromancji? - Patronusy przecież były nielegalne, a jak ludzie wejdą do Kniei to pewnie będą musieli wejść tam za nimi i co wtedy?

Czarodziej
wiek
20
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Brygadzistka
Brązowe włosy i oczy. Szczupła. Mierzy 165 cm wysokości. Często się uśmiecha i chodzi w mugolskich, luźnych kolorowych ubraniach, chyba że akurat jest w pracy.

Hestia Bletchley
#3
19.09.2026, 21:57  ✶  
Hestia wzruszyła ramionami.
– No tak, ale jednak większość z nas po prostu zarabia przeciętnie, więc to może kogoś zniechęcić. Zresztą już i tak są zakazy, możemy po prostu sprawdzić jakie są obecne kary i o nich przypomnieć. – Tak szczerze mówiąc to Hestia po prostu chciała konsekwencji. Pociągnięcia do odpowiedzialności ludzi uskuteczniających takie głupot. Jednocześnie nie wierzyła, że odpowiednią karą za coś takiego była śmierć, nawet jeśli przebywanie w Kniei trochę wiązało się z gotowością na koniec. Pozostawały więc kary finansowe. – Zresztą musi być coś zrobione prawnie chociażby dla samej zasady. A gdyby Ministerstwo Magii nie miało czasu tego zmieniać… Możemy podciagnąć to pod istniejące zasady, nie? Coś o narażaniu życia i zdrowia innych. W końcu namawianie do tego, to jakby namawianie do śmierci. A i hm, rozwieśmy też plakaty informujace o tym jak się może skończyć spotkanie z widmami. Ja wiem, że to mało, ale chyba będę się lepiej czuła wiedząc, że wszyscy zostali ostrzeżeni.
Niby nic, ale zawsze coś. A to oznaczało, że przynajmniej coś robili.
– Tak – przytaknęła. – Patrole z góry to zdecydowanie dobry pomysł. Świstokliki też, tylko trzeba ustalić jakieś bezpieczne miejsce, do którego będą przenosić ludzi. Może też jacyś specjaliści od teleportacji? Oni jednak mogą się wrócić i przenieść kogoś więcej niż tylko raz.
Jeszcze raz spojrzała na granicę lasu. Na Merlina, czemu on był taki… Przepastny? Czy naprawdę nie mogło być do niego tylko jednego wejścia? To był magiczny las z widmami. Mógł też magicznie mieć bramę wejściową!
— Czyli co? Zaklęcie które nas poinformuje i runy które mogłyby ich na jakiś czas powstrzymać – podsumowała wzdychając ciężko. To wszystko wciąż brzmiało jak za mało. – Może te runy mogłyby stworzyć pole odrzucające? Tak, by no, ten, odrzucić ich do tyłu? Albo chociaż spowalniające.
Spojarzała z zaskoczeniem na Heather.
– Nekromancję? Chcesz prosić o zgodę na nekromancję? – Pokręciła głową, a jej tęczówki na chwilę pociemniały. – Ale, ale, ale… Ale Heather przecież to nielegalne. I to tak bardzo, bardzo nielegalne. Ludzie byliby wściekli. Jeśli dobrze kojarzę, to nie ma prawa, któfe pozwalałoby używać nekromancji w szczególnych wypadkach, bo ona jest nielegalna. – Miała świadomość tego, że się powtarzała, ale naprawdę nie wiedziała co innego mogłaby w tym momencie powiedzieć. – Musielibyśmy zmienić prawo. A to byłoby na pewno trudniejsze, niż podwyższenie mandatów. I wywołałoby zdecydowanie więcej skandalu. Chyba, że… Czy Brygadziści i aurorzy sekretnie używają nekromancji, a mi nikt o tym nie powiedział? Atreus rzucił tylko, abym nauczyła się fal, a nie nekromancji. – Zaczeła nerwowo chodzić w kółko, a od nadmiaru myśli jej włosy raz ciemniały, a raz jaśniały. Hestia jednak nawet nie próbowała w jakikolwiek sposób nad tym zapanować. A na pewno nie w tym momencie.
– Tak, uważam, że brygadziści i aurorzy powinni wejść za nimi do lasu, aby jak najbardziej ograniczyć szkody, ale nawet gdybyśmy mogli używać nekromancji, to nie powinniśmy. Próbujemy właśnie powstrzymać ludzi przed łamaniem prawa, bo to może im zaszkodzić. Jakim bylibyśmy przykładem, gdybyśmy sami robili coś nielegalnego? To na pewno zwróciłoby społeczeństwo przeciwko nam, zaogniło jeszcze bardziej nastroje i nieufność wobec Ministerstwa, a ona już i tak jest duża. Zwłaszcza, że zawaliśmy sprawę ze Spaloną Nocą. Nie możemy sobie pozwolić na kolejną wpadkę i na pewno nie możemy pokazać, że jesteśmy ponad prawem i…
Nagle zatrzymała się. Kolor włosów jej się unormował, chociaż zdecydowanie był on o kilka odcieni jaśniejszy, niż jej naturalne kosmyki. Hestia wbiła spojrzenie w koleżankę z pracy i przez chwilę po prostu na nią patrzyła, nie wiedząc jak zadać to jedno pytanie.
– Ale zaraz… – odezwała się w końcu. – Heather, jak mielibyśmy używać nekromancji, skoro żadne z nas nie zna tego rodzaju zaklęć. Czy ty… Czy… Czy miałam rację, że niektórym wolno się jej uczyć?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Heather Wood (558), Hestia Bletchley (1085)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa