22.08.2026, 22:47 ✶
Ależ to było dziwne uczucie – niespotykane w twoim zawodzie, ale tak po prawdzie… jak wielu ludzi doświadczyło (niezależnie od profesji) tego, co dzisiejszego dnia doświadczyłeś ty, Lazarusie? Rozpaliłeś świecę i podążyłeś za znanymi sobie sposobami radzenia sobie z podobnymi klątwami, ale zamiast tego doświadczyłeś czegoś, co zjeżyłoby ci włos na karku gdyby nie to, że strach lubił omijać cię szerokim łukiem.
Płomień świecy zatańczył niespokojnie. Trochę tak, jakby miał zaraz zgasnąć.
Oboje usłyszeliście, jak po pomieszczeniu roznosi się kilkakrotnie dźwięk rozpalanej zapałki. Chociaż z kagankiem nie stało się nic nadzwyczajnego, Odsysseus również dojrzał jasnozieloną poświatą otaczającą płomień niczym aureola, ale jedynie Lazarus widział, jak to światło drży niespokojnie przy każdym słowie wyśpiewanym wprost do jego ucha.
Lazarusie, nie znałeś języka, w którym śpiewa do ciebie tajemnicza kobieta, ale jakaż to była kojąca melodia… Nie potrafiłeś odgadnąć, czy kierowała ją do ciebie, czy stałeś się jej odbiorcą przypadkiem. I nagle usłyszałeś, jak ktoś stawia kilka panicznych, nieostrożnych kroków po pokoju, a świeca zgasła, poświata zniknęła. Byliście tutaj sami i jednocześnie miałeś wrażenie, że ta zagubiona kobieta była wciąż w środku.
Czarna maź spłynęła z sufitu, lądując niedaleko Odysseusa.
Czy to było możliwym, aby to przekleństwo zawierało w sobie cudze wspomnienia? Czy dusza mogła osiąść na budynku, przykleić się do jego ścian i nie potrafić odejść? Duchy kojarzyły wam się raczej z ektoplazmą i zawodzeniem w szkolnych łazienkach.
Niedługo nadejdzie czas Samhain i granice pomiędzy światami się zatrą. Możliwe, że wtedy Londyn przynajmniej częściowo odzyska spokój.
@Lazarus Lovegood @Odysseus Fawley
Płomień świecy zatańczył niespokojnie. Trochę tak, jakby miał zaraz zgasnąć.
Oboje usłyszeliście, jak po pomieszczeniu roznosi się kilkakrotnie dźwięk rozpalanej zapałki. Chociaż z kagankiem nie stało się nic nadzwyczajnego, Odsysseus również dojrzał jasnozieloną poświatą otaczającą płomień niczym aureola, ale jedynie Lazarus widział, jak to światło drży niespokojnie przy każdym słowie wyśpiewanym wprost do jego ucha.
Lazarusie, nie znałeś języka, w którym śpiewa do ciebie tajemnicza kobieta, ale jakaż to była kojąca melodia… Nie potrafiłeś odgadnąć, czy kierowała ją do ciebie, czy stałeś się jej odbiorcą przypadkiem. I nagle usłyszałeś, jak ktoś stawia kilka panicznych, nieostrożnych kroków po pokoju, a świeca zgasła, poświata zniknęła. Byliście tutaj sami i jednocześnie miałeś wrażenie, że ta zagubiona kobieta była wciąż w środku.
Czarna maź spłynęła z sufitu, lądując niedaleko Odysseusa.
Czy to było możliwym, aby to przekleństwo zawierało w sobie cudze wspomnienia? Czy dusza mogła osiąść na budynku, przykleić się do jego ścian i nie potrafić odejść? Duchy kojarzyły wam się raczej z ektoplazmą i zawodzeniem w szkolnych łazienkach.
Niedługo nadejdzie czas Samhain i granice pomiędzy światami się zatrą. Możliwe, że wtedy Londyn przynajmniej częściowo odzyska spokój.
@Lazarus Lovegood @Odysseus Fawley