• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
12 grudnia 1960 - Łazienkowe rendez-vous - Enzo i Leon

12 grudnia 1960 - Łazienkowe rendez-vous - Enzo i Leon
Czarodziej
Your life is your canvas, and you are the masterpiece.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Metr osiemdziesiąt dwa, o czarnych włosach i oczach. Ma charakterystyczną szparę między jedynkami. Ubiera się w modne, ekstrawaganckie rzeczy. Jest głośny, wygadany i wszędzie go pełno.

Enzo Remington
#11
09.08.2024, 16:31  ✶  
Młodzieńcza miłość była nie tylko zielona i głupia, ale również bardzo intensywna. Wszystko wydawało się na zawsze, jedyne i niepowtarzalne. Tak samo było z Leonem, w głowie Lorenza malował się obraz przyszłości, które bez wątpienia zawierały w sobie osobę młodego Bletchleya, bez znaczenia na normy społeczne i wszystko inne, co mogło stanąć im na przeszkodzie.

Nim wypuścił Leona, położył jeszcze dłoń na jego policzku, by na ustach złożyć kilka szybkich, krótkich cmoknięć. Nie miał dość jego warg.

- Wtedy już nigdy nie pozwolę, żeby nas rozdzielono. - Przyrzekł gorliwie. - Będziemy razem, na zawsze. Wszystko będzie idealnie. - Powtórzył po koledze. Każdy z nich miał swoje niepewności i kompleksy, ale razem, we dwóch, mogli osiągnąć wszystko! A przynajmniej tak wydawało się Enzo w tym momencie, gdy w łazience chłopców cieszyli się swoją obecnością.

Nie mogąc dłużej walczyć z naturą, Enzo musiał sobie ulżyć, zostawiając kolegę na chwilę za sobą.

- Daj mi chwilę! - Powtórzył nieco bardziej niecierpliwie. Ulga rosła, potrzebował tylko momentu dłużej. - Chcesz już stąd iść? - Dopytał, bo dla niego nie było problemem ukrywać się przed wścibskimi oczyma tak nauczycieli, jak i uczniów. - Ech, w porządku... Stąd bliżej mamy na siódme. - Zauważył, zapinając rozporek. - Nie dasz mi już nawet buziaka, zanim pójdziemy? - Zanucił, nie chcąc kończyć wcześniej rozpoczętej sesji, tak brzydko przerwanej przez potrzebę. - Nie każ mi prosić... - Zamruczał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Enzo Remington (1749), Leon Bletchley (1906)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa