08.07.2025, 23:40 ✶
Basilius wywrócił oczami, chociaż Atreus mógł dostrzec blady uśmiech na jeszcze bledszej twarzy kuzyna.
– Nie martw się. Sam wyciągnę odpowiednie konsekwencje. Nie potrzebuję rozluźnienia. Muszę zaraz iść to wszystko posprzątać. – Bo nie zamierzał powierzać tego zadania nikomu innemu, niż sobie. No... Mógłby powierzyć je jeszcze Florence, ale jego kuzynki obecnie tutaj nie było i... I na pewno sama będzie zirytowana gdy jej o tym wszystkim powie. Tak. To była myśl, której potrzebował się dzisiaj trzymać.
– Twoja aura? – Uniósł brew do góry, nie chcąc jednak kłócić się na temat tego kto tak naprawdę wystraszył tego stażystę. – Hm... – Uśmiechnął się dość niebezpiecznie jak na uzdrowiciela. – Spokojnie. Mam kilka pomysłów, jak umilić im życie. Długofalowo również. – Basilius w końcu może i był poważnym uzdrowicielem, ale był też Prewettem. – Mógłbyś potem udać, że na razie nic nie wiesz, a ja jedynie cię badałem? Wyślę jednego z nich, aby przekazał ci złe informacje, a ty zachowuj się, jakbyś słyszał je pierwszy raz.
Powinien już iść, ale... skrzywił się nieco czując, że jego ból głowy jedynie się nasilił. Może... W sumie miał prawo odpocząć dziesięc minut. Chyba mógł jeszcze chwilę tutaj posiedzieć i nawet rozwiązać ten głupi quiz. Tak by dla odmiany myśleć o czymś mało poważnym.
– No dobrze – powiedział, wyciągając ze swojej torby lekarskiej niewielki eliskir na ból głowy i wziął kilka kropel. – Czytaj te pytania.
– Nie martw się. Sam wyciągnę odpowiednie konsekwencje. Nie potrzebuję rozluźnienia. Muszę zaraz iść to wszystko posprzątać. – Bo nie zamierzał powierzać tego zadania nikomu innemu, niż sobie. No... Mógłby powierzyć je jeszcze Florence, ale jego kuzynki obecnie tutaj nie było i... I na pewno sama będzie zirytowana gdy jej o tym wszystkim powie. Tak. To była myśl, której potrzebował się dzisiaj trzymać.
– Twoja aura? – Uniósł brew do góry, nie chcąc jednak kłócić się na temat tego kto tak naprawdę wystraszył tego stażystę. – Hm... – Uśmiechnął się dość niebezpiecznie jak na uzdrowiciela. – Spokojnie. Mam kilka pomysłów, jak umilić im życie. Długofalowo również. – Basilius w końcu może i był poważnym uzdrowicielem, ale był też Prewettem. – Mógłbyś potem udać, że na razie nic nie wiesz, a ja jedynie cię badałem? Wyślę jednego z nich, aby przekazał ci złe informacje, a ty zachowuj się, jakbyś słyszał je pierwszy raz.
Powinien już iść, ale... skrzywił się nieco czując, że jego ból głowy jedynie się nasilił. Może... W sumie miał prawo odpocząć dziesięc minut. Chyba mógł jeszcze chwilę tutaj posiedzieć i nawet rozwiązać ten głupi quiz. Tak by dla odmiany myśleć o czymś mało poważnym.
– No dobrze – powiedział, wyciągając ze swojej torby lekarskiej niewielki eliskir na ból głowy i wziął kilka kropel. – Czytaj te pytania.