02.05.2026, 15:35 ✶
Ze słowami Brenny trudno było się nie zgodzić. Zdroworozsądkowo przeciętny cywil nie był wyszkolony, a Mona mimo krótkiego stażu w Ministerstwie, zwyczajnie się na tym nie znała. Mogłaby tylko wyrządzić większą krzywdę.
Westchnęła cicho, przymykając oczy na sekundę. W rzeczywistości chciała odciąć się od obrazu tamtej nocy — krwi, dymu i paniki. Rowle nie była dumna z tego, co zrobiła, ale może… nie musiała się też za to potępiać.
— Zostawię to tak, jak jest — przyznała, szukając odbicia Brenny w lustrze. — Chyba masz rację — usta ułożyły się w słaby i zmęczony uśmiech. — Z tym zgłoszeniem… i z tym, żeby… nie mówić o tym za dużo, przy wszystkich. Nie zgłaszajmy tego — kiedy upewniła się, że Brenna nie zmieniła o niej zdania, przyszło inne, bardziej niepokojące pytanie. Czy naprawdę nie powinna nawet zgłaszać tego do Ministerstwa? Czyli nie tylko ona zaczynała tracić zaufanie do władz?
— Jeśli przez pół wesela nie rozpadnie mi się to wszystko na głowie, to oficjalnie uznam cię za cudotwórczynię! — krzyknęła nagle na całe mieszkanie, aż kot czmychnął jej spod nóg. Rowle zanurkowała pod siebie, aby sięgnąć po resztę kosmetyków. Czas na wielkie wesele!
Coś się w niej uspokoiło. Nie wszystko było rozwiązane i pewnie długo jeszcze miało nie być, jednakże na ten dzień w pełni wystarczyło.
Westchnęła cicho, przymykając oczy na sekundę. W rzeczywistości chciała odciąć się od obrazu tamtej nocy — krwi, dymu i paniki. Rowle nie była dumna z tego, co zrobiła, ale może… nie musiała się też za to potępiać.
— Zostawię to tak, jak jest — przyznała, szukając odbicia Brenny w lustrze. — Chyba masz rację — usta ułożyły się w słaby i zmęczony uśmiech. — Z tym zgłoszeniem… i z tym, żeby… nie mówić o tym za dużo, przy wszystkich. Nie zgłaszajmy tego — kiedy upewniła się, że Brenna nie zmieniła o niej zdania, przyszło inne, bardziej niepokojące pytanie. Czy naprawdę nie powinna nawet zgłaszać tego do Ministerstwa? Czyli nie tylko ona zaczynała tracić zaufanie do władz?
— Jeśli przez pół wesela nie rozpadnie mi się to wszystko na głowie, to oficjalnie uznam cię za cudotwórczynię! — krzyknęła nagle na całe mieszkanie, aż kot czmychnął jej spod nóg. Rowle zanurkowała pod siebie, aby sięgnąć po resztę kosmetyków. Czas na wielkie wesele!
Coś się w niej uspokoiło. Nie wszystko było rozwiązane i pewnie długo jeszcze miało nie być, jednakże na ten dzień w pełni wystarczyło.
Koniec sesji
Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception