• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[27.09.1972 r.] Wielki to błąd pomijać w rachunkach smoka, póki ten smok żyje

[27.09.1972 r.] Wielki to błąd pomijać w rachunkach smoka, póki ten smok żyje
sacrificial lamb
only there, on a bed of moss and grass would she allow her heart to rest
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#1
31.05.2026, 00:38  ✶  
Mona była święcie przekonana, że umiera.
Przekonanie to nie było bynajmniej całkowicie pozbawione podstaw. Od dłuższego czasu płuca kurczyły i szarpały wnętrzem klatki piersiowej niczym żywe stworzenia usiłujące wydostać się z więzienia żeber. Gardło paliło ją ogniem, a każdy ruch pozostawiał po sobie cierpki smak żelaza. Nad ranem przed pracą jej oczy zaszły łzami, kiedy wreszcie uniosła głowę po swoistym napadzie kaszlu.

Na dnie porcelanowej misy spoczywały ciemne strzępy gęstej wydzieliny. Miały barwę mokrej sadzy. Przyglądała się im przez dłuższą chwilę. Ostatecznie sięgnęła po egzemplarz Czarownicy, który zakupiła po Spalonej nocy.
— Napar z bzu i tymianku — przeczytała. — Był — kaszlnięcie. — Syrop z prawoślazu — kaszlnięcie. — Inhalacje — kaszlnięcie. Kobieta spojrzała podejrzliwie na ostatni punkt. Kilka godzin później siedziała już z bursztynowym amuletem zawieszonym na szyi, uznawszy najwyraźniej, że medycyna konwencjonalna nie posiadała monopolu na prawdę. W poczekalni zdążyła przy tym wygłosić kilka stanowczych uwag dotyczących jakości porad publikowanych na łamach Czarownicy, czym wzbudziła zainteresowanie części obecnych i znużenie pozostałych.

Skuteczność bursztynowych amuletów nie została dotąd naukowo potwierdzona, wielu czarodziejów sądziło, że ułatwiały oddychanie. Nie udowodniono, kłóciła się, ale też nie obalono, a skoro nie obalono…

Do wyżej wspomnianej wizyty nie doszłoby zapewne przez wiele miesięcy, a może i lat, gdyby nie interwencja Icarusa, która w praktyce sprowadzała się do prostego faktu bycia bratem doktora Prewetta. Latem powinna była przyjść — wymieniła z najstarszym z Prewettów kilka listów, lecz lato minęło, jesień nadeszła, a Mona odwlekała stale nieuniknione, znajdując za każdym razem nowy pretekst, nową pilną sprawę, nowe zajęcie, pozwalające jej na niestawienie się w progach kliniki.

Jednocześnie to nie kaszel stanowił prawdziwe źródło zwłoki. Znacznie trudniej byłoby jej znaleźć usprawiedliwienie dla ramienia. Sama myśl o spotkaniu z Basilem Prewettem budziła w jej duszy niepokój, gdy zdejmowała protezę i patrzyła na to, co zostało z jej prawej ręki. Wracały do niej z uporem złej przepowiedni jej własne słowa, które niegdyś wykrakała w obecności jej lubego.

Jeżeli Basil odkryłby coś niepokojącego w trakcie badania — coś, czego ona sama nie chciała widzieć — czy spojrzenie jego brata pozostałoby takie samo? Czy nie pojawiłaby się w nim ostrożność, współczujący chłód, który ludzie oferują… W związku z tym, nie chciała zastanawiać się nad okresowym zdrętwieniem palców, nad dziwną sztywnością, która czasem ogarniała całe ramię i nie chciała puścić. Ani nad tym, że skóra wokół starej blizny wydawała się czasem dziwnie napięta. Łatwiej było wierzyć w leczniczą moc bursztynu.

Zawada: foliowa czapeczka


Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#2
01.06.2026, 11:58  ✶  
Zaskakująco dla niego samego dzisiejszy dzień w pracy był dość spokojny. Żadnych szczególnie dziwnych przypadków, żadnych problematycznych pacjentów. Nawet nie miał dzisiaj doczynienia z żadnymi klątwami. Tylko kilka wizyt wynikających ze źle rzuconych zaklęc no i jednej kłótni rodzinnej. Przyszła też jedna osoba z kaszlem, ale w worównaniu do tego co działo się w ciągu kilku ostatnich tyhodni to naprawdę było już nic.
Basilius właśnie skończył wypełniać dokumentację medyczną jednego pacjenta, podniósł się ze swojego miejsca, otworzył drzwi i zaprosił kolejną osobę do gabinetu, którą była…
– Mono – powiedział, próbując ukryx̌ zaskoczenia. – Wchodź proszę.
Wpuścił kobietę do środka, zastanawiając się czy trafiła do niego przypadkiem bo takiego lekarza jej przydzielil, czy to Icarus ją tutaj wysłał. A może jeszcze coś innego?  Może po prostu uznała, że pójdzie do niego?
Zajął miejsce za swoim biurkiem i I wskazał Rowle aby sama usiadła. Ubrany był w klasyczną szatę uzdrowicieli Munga, w tak samymi brzydkim odcieniu limonkowej zieleni, jak wtedy gdy dopiero zaczynał tutaj pracować. Niektórzy mówili, że szata nie wyglądała źle. Basilius twierdzil, że wyglądał w niej jeszcze bardziej blado. Włosy miał natomiast zaczesane do tyłu, tak by niesforne loki nie przeszkadzały mu podczas pracy.
– Wszystko w porządku? Coś się stało? – spytał. Przez chwilę zastanawiał się, czy  nie chodziło o sprawę, którą poruszyła kiedyś w liście, ale… Wolał nie zgadywać tylko jej posłuchać.
sacrificial lamb
only there, on a bed of moss and grass would she allow her heart to rest
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#3
05.06.2026, 13:17  ✶  
Rowlówna zajęła posłusznie miejsce tak jak doktor Prewett przykazał. Jakaś część jej umysłu wciąż podsuwała jednak kuszącą możliwość ucieczki. Wystarczyłoby wymyślić wymówkę i powołać się na obowiązek, który z pewnością wymagał natychmiastowej uwagi bardziej niż własne zdrowie. Smoki miały tę przewagę nad uzdrowicielami, że nigdy nie stawiały diagnoz.
— Cześć, Basilu. Dobrze cię widzieć — przywitała się. — Kaszel po Spalonej nocy nie daje mi spokoju.
Na blacie biurka pomiędzy nimi, postawiła szklane naczynie zawierające zielony susz. Jeszcze tego ranka gotowała go zgodnie z instrukcjami siostry jej ojca, która od niepamiętnych czasów pozostawała wierną wyznawczynią takich metod i wszystkich cudownych właściwości, jakie zwykła im przypisywać. Mona jej wierzyła.

Kolejny napad kaszlu ją dopadł. Zgięła się wpół i zasłoniła usta zdrową dłonią. Kiedy wreszcie atak ustąpił, opadła nieco w fotelu, chwytając oddech z widocznym trudem. Na jej policzkach zakwitły dwie plamy gorączkowej czerwieni, nienaturalne na tle cery bladej. Dolegliwość nie opuszczała jej od blisko trzech tygodni.
— Jest wspaniale — wychrypiała zmęczona do niego. — Jeśli to nie pomoże, pozostanie mi już tylko zakopać się po szyję w bursztynie.
Jednocześnie jej dłoń, ta prawdziwa, zacisnęła się na jej kolanach. Nie mówiła całej prawdy, a ta nieuczciwość pozostawiała w ustach kwaśny posmak. Drętwienie w palcach protezy było jedynie upiornym echem — bólem fantomowym kończyny, której już nie posiadała. W związku z tym, przeszła do rzeczy:
— Od pewnego czasu obserwuję okresowe drętwienie i sztywność ramienia. Czasami odczucie rozchodzi się wyżej aż do barku. Nie potrafię wskazać konkretnej przyczyny. Nie wydaje się związane z wysiłkiem. Nie jestem pewna, czy to następstwo urazu. Uznałam jednak, że lepiej zapytać kogoś, kto faktycznie się na tym zna — wyjaśniła. Trzymała prawą rękę pod nienaturalnym, sztywnym kątem, usiłując ignorować pełznące uczucie napięcia, które zaczęło wspinać się w górę od starej blizny.


Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#4
16.06.2026, 01:19  ✶  
Basilius, nieco zaskoczony, skierował swoje spojrzenie na szklalnie naczynie z zielonych suszem. W pierwszej chwili nie do końca zrozumiał na co tak naprawdę patrzy. Na całe szczeście, zanim posłał Monie pytające spojrzeniek, w końcu zrozumiał, to znaczy na ile był w stanie to ocenić, że zawarte w suszu rośliny rzeczywiście mogły pomóc przy kaszlu. Tylko skąd Mona je wzięła? Nie wiedział, że znała się na zielarstwie… Z drugiej strony patrząc ile lat ze sobą nie rozmawiali, to nie było w tym nic dziwnego.

Widząc reakcję Mony, szybko nachylił się nad nią, a gdy kobieta po prostu opadła na fotel (przez moment obawiał się że Rowle zemdleje) podał jej chusteczkę.
– Może napijesz się wody? – zasugerował z pewnym skupieniem wpatrując się w wypieki na jej twarzy. – Masz gorączkę?

Chociaż Mona nie wyglądała najzdrowiej, a obecna sytuacja kaszlowe magicznego Londynu prezentowała się niemalże tragicznie, to Basilius parsknął cicho na wzmiankę o bursztynie w pełni przekonany, że kobieta właśnie żartowała.
– A daj spokój. – Pokręcił głową. – Nie dość, że tego kaszlu na razie nie da się całkowicie pozbyć, to jeszcze ludzie sami sobie szkodzą uważając, że bursztyn im pomoże. Jeśli mam być szczery, to uważam, że Czarownicy należy się jakaś kara grzywny za tamten artykuł. Zestawić nic nie dającą metodę leczenia z bardziej skutecznymi środkami? Przecież to może tylko zaszkodzić ludziom.
Niestety obawiał się, że o ile szybko nie znajdą skutecznego leku na kaszel, to taka psuedomedycyna jedynie będzie się rozwijać.

Jej kolejne słowa go zaskoczyły. Ogólnie to poza tamtym jednym listem nieszczególnie rozmawiał z Moną, a tym bardziej o jej wypadku. Właściwie to nie znał nawet żadnych szczegółów. Tak naprawdę to jedynie to co opowiadała mu Electra, gdy opisywała pierwsze spotkanie Icarusa z Moną po latach.
– Dobrze, to może zróbmy tak. Najpierw powiesz mi o co dokładnie chodzi z tym suszem i czy dobrze podejrzewam, że jest na kaszel. Potem zbadam twoje płuca i zerknę na rękę, a przy okazji możesz mi powiedzieć jak zachowuje się mój brat – przedstawił plan działania, starając się zabrzmieć tak, jakby temat jej protezy nie był niczym szczególnym. Ot kolejna kwestia, z którą przychodzi się do magimedyka.
sacrificial lamb
only there, on a bed of moss and grass would she allow her heart to rest
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#5
05.07.2026, 15:52  ✶  
Mona przyjęła chusteczkę z skinieniem głowy, jednakże przez chwilę zawahała się zanim przycisnęła ją do ust. Stłumiła kolejny napad kaszlu. Odsunęła wilgotną od potu grzywkę z czoła drżącymi palcami lewej dłoni.
— Nie jest ze mną aż tak źle. Woda byłaby… tak, dziękuję — odparła.
Gdy jednak Basilius rozpoczął swój wywód na temat bursztynu i czasopisma, na twarzy Mony pojawił się wyraz zakłopotania. Spojrzała na kamień jakby to od niego oczekiwała rady. Czy należało wyprowadzić Prewetta z błędu? Czy też rozsądniej było pozwolić mu trwać w jego przekonaniu? Ostatecznie westchnęła cicho, odchyliła się nieco w fotelu i uniosła bursztyn ku światłu.
— Basilu… ja nie żartowałam. Jestem całkowicie poważna. Spójrz — następnie wyjaśniła: — To napar z babki lancetowatej i prawoślaz. Moja ciotka przysłała mi przepis. Podejrzewam, że pomaga rozrzedzić wydzielinę i łagodzi podrażnienia. Sama nie wymyśliłam receptury. Gotowałam zgodnie z jej instrukcjami — trudno byłoby posądzić ją o choćby cień przesady. Od dawna uważała podobne sposoby za coś równie oczywistego jak filiżankę gorącej herbaty podaną choremu. Oczywiście, panna Rowle mogła przyjąć do wiadomości, że uzdrowiciel spojrzy na sprawę bardziej sceptycznym okiem, jednakże nie potrafiła uwierzyć, aby w naparze z babki i prawoślazu mogłoby kryć się cokolwiek szkodliwego. Jeśli nawet nie miał przynieść oczekiwanej poprawy, z pewnością nie mógł wyrządzić większej krzywdy niż sama choroba!
— Oczywiście — zgodziła się na zaproponowany porządek. Była to jednak jedynie starannie podtrzymywana fasada. W rzeczywistości serce uderzyło w jej piersi gwałtowniej, gdy tylko padła wzmianka o badaniu ramienia.

Basil zobaczy bliznę. Nie wymyślaj problemów, których jeszcze nie ma, zganiła się w duchu. Poczekaj, aż naprawdę wydarzy się coś, czego warto się obawiać.
— Twój brat jest najcudowniejszym mężczyzną na świecie. Dziwota, że jeszcze nie znalazł sobie kogoś lepszego — powiedziała wdzięczna za możliwość uchwycenia się łatwiejszego tematu. — A coś się stało?


Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#6
02.08.2026, 14:20  ✶  
Basilius nalał Monie wody do czystej szklanki i postawił ją przed kobietą. Na jej kolejne słowa natomiast nieco zmarszczył brwi. No… Może nawet nie tyle na same słowa, co na bursztyn, który w tej chwili uniosła.
– To znaczy… – zaczął dość powoli nie wiedząc, czy patrzyć się na wisiorek, czy na przyniesiony napar. – Tak, ziołolecznictwo potrafi pomóc. Nie zamierzam się z tym kłócić. Większość opisanych w tamtym artykule metod rzeczywiście pomaga. Na przykład napar z bzu czarnego i tymianku potrafi dość skutecznie oczyścić drogi oddechowe. Prawoślaz, o którym wspomniałaś koi z kolei podrażnione gardło, chociaż prawdę mówiąc sam przepisałbym raczej syrop z niego, niż napar. Uważam, że ma silniejsze działanie. Moja uwaga odnosiła się jedynie do… – Skupił się na tym, aby patrzeć kobiecie w oczy, a nie wzkazany przez nią bursztyn. To z pewnością był przypadek. Mona na pewno miała go ze sobą po prostu jako niewinną ozdobę i teraz zapewne martwiła się, że pomyślałby o niej jako o fance magilekarskich teorii spiskowych. – Mój jedyny problem z artykułem Czarownicy jest taki, że poza sprawdzonymi metodami, stwierdzili, że bursztyn również zadziała, a to jak sama wiesz, jest bzdurą. Także naprawdę, proszę cię, nie przejmuj się tym wywarem. Jeśli nie podziałał to po prostu przepiszę ci coś silniejszego na bazie ziół. Niestety na razie nie mamy jednego skutecznego eliksiru, który pomógłby zażegnać problem od razu.
Uśmiechnął się słysząc jak Mona mówiła o jego bracie.
– Nie, nic się nie stało – zapewnił ją szybko. — Tak po prostu zażartowałem. Wiesz jak to jest przy rodzeństwie, albo kuzynach. – Czy Mona była blisko ze swoimi kuzynami? Nie miał w sumie pojęcia. Chyba powinien po prostu w ogóle sobie nie żartować.
sacrificial lamb
only there, on a bed of moss and grass would she allow her heart to rest
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#7
25.08.2026, 16:26  ✶  
— Oczywiście. Rozumiem — obróciła bursztynowy amulet między palcami. — Chociaż muszę przyznać, że trochę mnie rozczarowałeś. Liczyłam, że po tylu latach medycyna poczyniła większe postępy. Człowiek wraca do Londynu, a tu proszę… nadal trzeba wybierać pomiędzy syropem a magicznym kamieniem — zażartowała, ale jej głos wciąż pozostawał nieco zachrypnięty. Nie będzie już więcej bronić honoru bursztynu przed przedstawicielem współczesnej magimedycyny. Upłynęła chwila zanim odłożyła bursztyn i sięgnęła po szklankę. Wzięła niewielki łyk wody, czując, jak chłód przyjemnie złagodziło rozpalone gardło. — Ten kaszel rzeczywiście może utrzymywać się aż tak długo? Zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinnam była przyjść wcześniej.
Jej lewa dłoń opadła na kolano. Wyglądała tak, jakby chciała coś dodać, ale zamiast tego sięgnęła po szklankę i upiła kolejny łyk wody, tym razem wolniej. Dawała sobie czas na pozbieranie myśli.
— To dobrze, że nic się nie stało — podjęła, a jej ton złagodniał. — Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie martwię się o niego. Przyprawił mnie już o garść siwych włosów. A jak się czujesz po weselu?


Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (862), Mona Rowle (1165)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa