• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu Epping Forest [08.04.1972] Stanie Zoi || Samuel i Brenna

[08.04.1972] Stanie Zoi || Samuel i Brenna
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#11
07.03.2023, 15:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.03.2023, 15:07 przez Samuel Carrow.)  

- Jasne, specjaliści, to ma sens.- W końcu taki prosty czarodziej jak on nie miał o tym pojęcia. Musieli znaleźć się tutaj bardziej wykwalifikowani czarodzieje. Sprawa wyglądała na dosyć poważną. Ciekawe ile dziewczyna tkwiła tutaj w posągowej wersji. Zapewne jej rodzina nie miała już nadziei.

Słuchał uważnie przypuszczeń Longbottom. Kiwał jedynie twierdząco głową. - Tak, mogło się tak zdarzyć, że to tutaj ją złapał, albo to zadziałało z opóźnieniem, masz rację.- Sam nie do końca znał się na takich zaklęciach, dlatego też nie stawiał żadnej hipotezy. Ciekawiło go to, co się tutaj właściwie wydarzyło, ale nie na tyle, żeby samemu się w to angażować. Może, gdyby Brenna się tutaj nie pojawiła, to podpytał by kolegów i razem by coś wykombinowali, jednak pojawił się pracownik brygady, a to powodowało, że jego przygoda z tą rzeźbą właśnie się kończyła. Trochę szkoda, ale wolał się nie wychylać.

- Skoro ktoś już ją tutaj spotkał, to dlaczego nie powiadomił odpowiednich służb?- Może ta osoba się bała, że jak on zostanie oskarżona o to, że jest sprawcą. Wiele mogło być powodów. Trochę jednak śmierdziało mu to znieczulicą, w końcu zostawili ją tak, jak stała. Nie mógł uwierzyć, że spędziła tak kilka lat. Sama świadomość, że ktoś mógłby się tak zachować w przypadku jego osoby powodowała, że robiło mu się gorąco.

- Jeszcze nie ma, jednak jakoś tak głupio się odzywać w ten sposób w towarzystwie pięknej pani.- Posłał Brennie promienny uśmiech. Zdecydowanie nie chciał się wpakować w żadne kłopoty.

- Odechciało mi się już spacerowania. Szkoda, że nie mogłem się przydać do niczego więcej, jakby coś, to chętnie się dowiem o co tutaj chodziło. Dasz mi znać, jak ją odczarujecie?- Chętnie by poznał historię dziewczyny, którą znalazł w lesie. W końcu w pewien sposób uratował jej życie. - Miło był Cię zobaczyć, powodzenia ze sprawą.- Powiedział jeszcze nim się teleportował.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#12
07.03.2023, 15:27  ✶  
Niestety, sama Brenna też nie miała większych szans na zaradzenie na to zaklęcie. Miała nadzieję, że specjaliści od czarnej magii albo klątwołamacze osiągną więcej... chociaż kto wie? Może dziewczyna miała stać zaklęta w posąg już na zawsze? O takich przypadkach słyszało się niby głównie w baśniach i legendach, te jednak skądś się brały. A jeśli Carrow chciałby próbować znaleźć odpowiedzi... Cóż, przecież nie mogła go powstrzymać, nie wiedziała wszak, co chodzi mu po głowie.
- Nie mam pojęcia. Może nie chciał się w to mieszać? - zasugerowała Brenna, rozkładając bezradnie ręce. Nie było zresztą powiedziane, że ta albo którakolwiek z jej teorii jest słuszna. Równie dobrze ktoś mógł jakimś cudem jedna teleportować tutaj posąg, a dopiero potem przestała działać na niego magia.
- Jeśli ktoś ją odczaruje, dam - obiecała, ale nie powstrzymała westchnienia. Wszak w Mungu było sporo ofiar magii, której nie dało się zdjąć. Brenna, nawet jeżeli niezbyt się jej to podobało, musiała brać pod uwagę, że po prostu nie dadzą rady odczarować posągu.
Zamierzała jednak dać znać, gdzie trzeba. Musieli przynajmniej spróbować. Wszystko w niej wzdrygało się przeciwko pozostawieniu tu tej dziewczyny. Miała nadzieję, że ta nie jest świadoma. Gdyby widziała, co dzieje się wokół niej... Trwając jednocześnie uwięziona, skamieniała... To było zbyt straszne, aby chciała to sobie wyobrazić.
Pożegnała Carrowa, a kiedy ten się aportował, obeszła polanę. Upewniała się, że jest sama, a nawet rzuciła dwa zaklęcia, które miały ją zaalarmować, gdyby ktoś się zbliżał. Nie chciała, aby jakiś mugol przyłapał ją w kręgu widmowidza. Nie wspominając już o tym, że wtedy ciężej było jej reagować. Dopiero potem pozbyła się trawy w pobliżu posągu i starannie rozstawiła świece.
Obawiała się, że posąg tkwi tu jednak dużo dłużej niż przez rok. I że zupełnie nic nie zobaczy. Nie oznaczało to jednak, że nie mogła chociaż się postarać. Dlatego ustawiwszy krąg wokół posągu, usiadła tuż koło niego, podparła dłoń o nogę kobiety i spróbowała skupić się na przeszłości. A potem, niezależnie od tego, co udało się jej zobaczyć lub nie... zabrała świece i aportowała się do Ministerstwa Magii.

Odkryj wiadomość pozafabularną
widmowidzenie, percepcja
Rzut Z 1d100 - 78
Sukces!

Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#13
11.04.2023, 21:02  ✶  
Jedynym, co ujrzałaś, była paniczna ucieczka. Zoja biegła przez las, przez tę gęstą knieję. Potykała się, upadała, ale biegła dalej, biegła ile tylko sił w nogach młodej kobiety walczącej o życie. Coś ją goniło tak szybko, że w całym tym chaosie ciężko było ci dostrzec, co to dokładnie było. A może nie goniło jej nic, a teraz uciekała już jedynie przed swoim przeznaczeniem?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2434), Eutierria (63), Samuel Carrow (2469)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa