Wątek otwarty dla wszystkich widzów spoza loży VIP.
[b]Peppa wyglądała, jakby szła do zupełnie innej loży, niż miała. Miała szczęście, że matka nie widziała, jak wychodzi z jednej ze swoich najlepszych szat na tego typu widowisko. Kremowa szata, drapowana wokół talii, niemal ciągnęła się po ziemi, gdyby nie dopasowane kolorystycznie buciki na niskim obcasie. Idealnie spięte włosy wieńczył ozdobny kapelusik zdobiony perełkami i sztucznymi kwiatami. W biżuterii dominowały perły (sztuczne), ręce okryła koronkowymi rękawiczkami. Miała ze sobą lornetkę używaną do meczy Quidditcha. Ochładzając się gustownym wachlarzykiem, zmierzyła swoją przyjaciółkę od stóp do głów, chcąc ocenić jej kreację na dzisiejsze wydarzenie.[/a]
— Pamiętaj, żeby mnie łapać jak będę mdlała i zrobić duże zamieszanie — przypomniała Mayi szeptem. Już wcześniej to sobie zaplanowała, że gdyby Nott oberwał zaklęciem lub gdyby odniósł zwycięstwo, zasymuluje dramatyczne zemdlenie, by pokazać całemu światu, jaką to wielką jest jego fanką. Być może nawet sam gwiazdor ją zauważy!
Ewentualne konsekwencje? Nie były istotne. Nie ważne, jak będą mówić — ważne, żeby było głośno.
Pannie Potter udało się zgarnąć bilety tuż za lożą VIP, czyli to zupełnie tak, jakby w samej loży. Gdyby ktoś spytał — była zbyt zajęta innymi sprawami i zabrakło miejsc. Logiki w tym wyjaśnieniu nie warto się doszukiwać, w końcu to Peppa.
Zasiadła dostojnie na swoim miejscu i od razu zaczęła obserwować i oceniać innych gości.