• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[ Grudzień 1965 ] – Kiss Me Like The World Is Ending

[ Grudzień 1965 ] – Kiss Me Like The World Is Ending
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#11
27.10.2023, 17:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2023, 17:51 przez Avelina Paxton.)  

Avelina nie była w stanie określić tego, co myślała o tym mężczyźnie. Nie znała go, nie wiedziała nawet jak się naprawdę nazywał, bo w imię Crow nie uwierzy. Było zbyt dziwne jak na imię – nawet takiego typa jakim był on. Dziewczyna jednak nie znała się za bardzo na określaniu tego jacy są ludzie, nie znała innych osób niż dzieci w szkole i jej właśni rówieśnicy. Główny kontakt z dorosłymi to była rodzina w przerwach od nauczania i sami nauczyciele. Jasne, często łapała się drobnych prac, ale nadal chroniła się w bańce od takich miejsc jak to, z takimi osobami jak on. Gdy zażartował i dziwnie się uśmiechną dziewczynie przez kark przeszedł dreszcz i poczuła się odrobinę niekomfortowo, ale gdy dotarło do jej kociej głowy, że chłopak próbował żartować uśmiechnęła się po swojemu, lekko, ale nie szeroko. Nie tak jak z przyjaciółmi. Miejmy nadzieję, że jej nowy znajomy zrozumie, że ta sytuacja nie była dla niej naturalna, odpowiednia.

– Nie wiem, co kryje się w twojej głowie, więc wolę się upewnić – odparła patrząc na chwilę w jego oczy jeśli było to możliwe, jeśli ten mężczyzna pozwalał sobie na kontakt wzrokowy. Sama Paxton nie przepadała się za wgapianiem się, ale czasami chciała zobaczyć duszę innych osób, a przecież oczy to zwierciadło duszy, prawda?

– Tak, ten sam. Eliksiry Raven’a – dodała dla pewności nazwę sklepu, aby mężczyzna miał pewność o jakie miejsce chodzi. – Nie wiem, czy ma za uszami, ale podobno ci ludzie łapią takie słabe miejsca. Wmawiają ludziom za pomocą zastraszania, że dają im ochronę przed kradzieżami. W zamian chcą pieniędzy i towarów, a szef boi się, że jeśli zgłosi to Brygadzie to nie będzie co chronić. Raz zniszczyli nam jeden regał z eliksirami, gdy szef zasugerował, że ich zgłosi – westchnęła. Nie, ręki nie da, że jej szef jest czysty, ale nie będzie stać bezczynnie i przyglądać się jak ten człowiek zostaje zastraszony. – Mój szef jest niewidomy i przychodzą tam tylko wtedy, gdy nie ma innych osób. Nie może ich opisać, ale jest ich zawsze trójka. – dodała chyba najważniejszą informacje.


@The Edge
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#12
03.11.2023, 13:04  ✶  
- Kurwa, ale to żałośnie brzmi - przyznał, śmiejąc się do tego opisu. Spodziewał się rozpoznania w tej historii jakiegoś swojego znajomego, co by mu pomogło rozwiązać sytuację bez rzucania się na trójkę ludzi, ale teraz... Teraz rozumiał dobrze, że to musieli być jacyś początkujący w takich działaniach, bo nawet największe jełopy jakie kojarzył z obskurnych alejek Nokturnu nie nachodziłyby w trójkę niewidomego. Po co? Żeby zwiększyć szanse przyłapania całej grupy? - W sensie oni są żałośni, a nie ten twój niewidomy szef - poprawił się nagle, zupełnie jakby to wymagało jakiegokolwiek komentarza i Paxton faktycznie miała uznać, że postanowił wjechać przy niej na kalekę.

Flynn zatrzymał się, po czym spojrzał na nią pocierając nieco zmarznięty nos. Nie wyglądał jednak tak, jakby było mu za zimno.

- Poobserwuję was kilka dni. Z zewnątrz, nie martw się. - Nie miał zamiaru jej przecięć nachodzić we wnętrzu apteki. - Ale jakiegoś wieczoru będziesz musiała mnie wpuścić, żebym założył przy wejściach żyłki.

To było już do bólu śmieszne. To, że jej w to wszystko uwierzył na ładne oczy. I to, że ze wszystkich ludzi, których mogła poprosić o pomoc, napatoczył się jej akurat on. Nie lubił tego pierdolenia o przeznaczeniu, o ludziach splątanych jakimiś tam nićmi, bo kto by w to wierzył, ale życie faktycznie potrafiło zaskakiwać.

- I lepiej nie sprawdzaj, co się kryje w mojej głowie. Będzie ci się lżej spało.

@Avelina Paxton


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#13
04.11.2023, 18:28  ✶  

Gdy parsknął na jej słowa zmarszczyła brwi spoglądając na niego pytająco. Sytuacja de facto była żałosna, ale na pewno nie zabawna, ale gdy doprecyzował swoje słowa odetchnęła z ulgą.  Przyglądała mu się uważnie, aby zapamiętać jego twarz, oczy, posturę. Aby wiedzieć z kim ma do czynienia. Lubiła patrzeć na ludzi, lubiła ich obserwować, a Crow był pierwszym zbirem, którego spotkała na ulicy Londynu po opuszczeniu szkoły. Miała jednak nadzieję, że był pierwszym i ostatnim zbirem w jej życiu. Raczej nie należała do osób bojowych, jedynie mogła przeciwnika transmutować w jakiegoś szczura, albo ich różdżki w pora, ale w starciu na prawdziwe zaklęcia, które miałby ją zabić nie miałaby raczej szans.

– Dobrze. Otwieramy o ósmej, zamykamy o osiemnastej, ale zazwyczaj zostajemy dłużej, aby uzupełnić zapasy i tak dalej – wyjaśniła mu ze smętną miną. Bała się, że to się nie uda, że nie pozbędzie się tych zbirów, a miejsce jej pracy zniknie na wieki, albo że Crow jej nie pomoże, a jedynie zaszkodzi.

– Jak sobie życzysz – uśmiechnęła się, nawet wyglądało to miło i ciepło. Nie chciała już wnikać w głowy innych mężczyzn. Jeden nadal nie chciał opuścić jej własnej, więc wolała nie wpuszczać następnego. Może niezobowiązująco, może w przyjazny sposób, ale na pewno nie na stałe, nie na dłużej niż jest to konieczne. – To widzimy się później. Zastanów się, co będziesz chciał za tę przysługę – dodała jeszcze i oddaliła się w stronę wyjścia z uliczki. Na odchodne jeszcze mu pomachała, gdy nikogo nie było w okolicy zmieniła się w kota i ruszyła do domu. Wolała w ten sposób  podróżować po takich miejscach, bo mniej bała się, że ktoś ją napadnie.


@The Edge
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#14
12.11.2023, 23:13  ✶  
Kiedy Avelina odchodziła, Flynn parsknął głośno. Była naprawdę uparta w tym, że miała mu się za to odpłacić, ale to przecież on odpłacał się jej. Niech jej będzie, pomyślał, odchodząc w swoim kierunku, ostatecznie obie rzeczy były nieporównywalne jeżeli chodziło o wagę.

~ ✶ ~

Umowy dotrzymał w każdym jej calu. Obserwował budynek z zewnątrz, co szczególnie ciężkie nie było, bo Mikstury Ravena mieściły się w centrum czarodziejskich dzielnic - ktoś często przesiadujący nieopodal nie wzbudzał większych podejrzeń... o ile nie szukałeś go celowo wzrokiem. Bandyci nachodzący sklep raczej nie spodziewali się tego, że drobna i niewinna Avelina wpadnie na pomysł nasłania na nich jeszcze gorszego zbira, on natomiast wiedział, żeby wypatrywać całej trójki.

Sama Paxton widziała go raz. Kiedy została w pracy po godzinach i mieszała rzeczy w kotle, Crow wszedł do środka przez uchylone na piętrze okno i bez słowa (nawet takiego, żeby się przywitać), zaczął zakładać na drzwi... nitkę? Żyłkę? Było tak ciężko ją dostrzec, szczególnie w tej cholernej ciemności... Wbił we framugę kilka miniaturowych gwoździ, o które pozaczepiał jej jeszcze więcej, a kiedy rozłożył to wszystko, wyszedł w taki sam sposób, jak wszedł. Zeskoczył na dół z gracją jak na taką wysokość, ale widać było, że tego pożałował.

~ ✶ ~

Wczoraj byli u waszego sąsiada. Dzisiaj przyjdą do was.

Krótka notatka znalazła się w poczcie. Mówiła, że Raven jest niewidomy, nie spodziewał się więc, że przeczyta ją ktokolwiek inny niż ona. Nie zapowiedział wszem wobec swojej wizyty, ale szło się chyba domyślić - pojawi się, kiedy trójka zbirów znajdzie się w środku. A to czy będzie tam Raven, czy ona było jej decyzją. Mogła się przecież pracodawcy ze środka pozbyć, przejmując jego zmianę.

@Avelina Paxton


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#15
13.11.2023, 17:26  ✶  

Avelina uważała, że jej prośba była większa, bardziej niebezpieczna niż oddanie mu jakiegoś woreczka. Była w sytuacji, gdzie prosiła Crowa o pozbycie się tyranów z jej pracy. Poprosiła syna swojego szefa, aby dzisiaj go czymś zajął, że potrzebuje odpoczynku, a ona sama zajmie się apteką, że zamknie i ogarnie wszystko po zamknięciu. Stan bez problemu ogarnął sytuację i po szesnastej już była sama w sklepie. Czuła się zdenerwowana, bo nigdy osobiście ich nie spotkała, a liścik od Crowa nie był zbyt pocieszający. Zebrała jednak w sobie odpowiednią ilość odwagi, aby nie zerkać nerwowo na drzwi, czy inne wejścia, którymi ci mężczyźni zamierzali wejść.

Ostatnia wizyta jej nowego przyjaciela była zaskakująca, ale nie wnikała. Wydawało jej się to dziwne, że tak wszedł bez słowa, coś zmontował i zniknął, ale nie oczekiwała od niego nie wiadomo jakiego zachowania. Był człowiekiem ulicy, czy jak się to mówiło i po prostu zachowywał się tak jak uważał za stosowne. Zauważyła też, że niewiele mówił, a Avelina naprawdę doceniała milczących ludzi. Sama niewiele mówiła, w szkole miał przyjaciół, którzy mówili zdecydowanie więcej od ich dwójki razem wziętych. Sam Augustus był gadułą i opowiadał jej wiele, a ona po prostu słuchała, ale nigdy nie miała nikogo z kim mogłaby pomilczeć, bo czasami słowa są zbędne i niepotrzebne.

W końcu wbijała godzina zamknięcia, więc Avelina standardowo ruszyła do drzwi, aby je zamknąć, a potem zacząć liczyć pieniądze, ale nie było to takie proste jak przypuszczała. Gdy tylko przełożyła karteczkę, która głosiła otwarte na zamknięte do środka wszedł mężczyzna nim Paxton zdążyła zamknąć drzwi na klucz. Za nim weszło dwóch kolejnych.

– Przepraszam, ale zamykamy – powiedziała delikatnie drżącym głosem cofając się od nich bliżej lady i lustrując je brązowymi oczami. Czuła jak gula strachu rośnie jej w gardle, a dłonie niepewnie drżą.

– Wiemy – odpowiedział jeden z nich. Dwóch z nich stało trochę bardziej z tyłu i przeglądało eliksiry, a jeden z nich podszedł do Aveliny, więc ta schowała się szybko za ladą. – Zawołaj szefa i zmykaj stąd.

– Szefa nie ma, jestem sama – odpowiedziała patrząc mu w oczy, bo nie mogła się powstrzymać.


@The Edge
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#16
27.11.2023, 13:16  ✶  
W jaki sposób jeden niski i wcale nie tak umięśniony (bardziej gibki) człowiek mógł w pojedynkę pokonać trójkę oprychów? Gdyby miał iść z nimi w bezpośrednią bójkę na pięści, to bez użycia magii przegrałby to jak skończona ciamajda nawet mimo tego, że potrafił się bić. Walka uliczna rządziła się swoimi prawami, a małe gabaryty były zbyt dużą przeszkodą, żeby się nie bać takich starć. Tym, co dawało Crowowi przewagę było planowanie. Nie był wzorowym taktykiem, nie był dowódcą, ale miał bardzo dobrze pracującą wyobraźnię. Potrafił przewidzieć cudze ruchy, przygotować się wcześniej i co najważniejsze - posiadał zasoby pozwalające mu na zastawianie pułapek.

Tak, chociaż zachowywał się i wysławiał okropnie, jego siłą była inteligencja.

Nie słyszał ich rozmowy, bo znajdował się na zewnątrz, nie miał więc pojęcia, że Avelina była na tyle głupiutka, żeby przyznać się do bycia tam samej. Ostatecznie i tak nie miało to większego znaczenia, bo kiedy tylko jeden z oprychów postawił krok w jej kierunku, ukrywający się do tej opry w cieniu Crow machnął ręką i aktywował pułapkę. Żyłka obwiązana dookoła drzwi poruszyła się, a później dało się słyszeć łomot upadającego na ziemię ciała. Najmniejszy z całej trójki upadł na podłogę, trzymał się jeszcze pazurami podłogi, jakby miało mu to pomóc, ale było już za późno - magiczny mechanizm ciągnął go za nogę w stronę drzwi, a później sprawił, że zawisł nad sufitem, od góry nogami. Podozstała dwójka byla nieco skołowana. Jeden z nich złapał Avelinę za fraki i podniósł ją do góry, potrząsając nią w gniewie, drugi musiał mierzyć się z tym, że Crow znajdował się już przy drzwiach i bez ceregieli zdzielił go z pięści w pysk, powodując upadnięcie kolesia na jedną z półek. To nie miało tak wyglądać, żaden flakon nie miał się rozbić, ale dwa upadły i... przez to właśnie dał się zdzielić w rewanżu, prosto w niedawno złamany nos. Musiało go to wkurwić, bo tak się zmarszczył jak nigdy. Kopnął go w nogę, powalając w dół, co po uwzględnieniu w scenariuszu jego wątłych nóg było dosyć mało prawdopodobne - i nagle oczywistym mogło stać się, że Crow używał do tego jakiś zaklęć, ale nie trzymał żadnej różdżki. Sięgnął do kieszeni, wyciągnął z niej jakiś bliżej nieokreślony właściwościami proszek i dmuchnął nim w kierunku oponenta, który od wdychania fioletowego oparu zaczął się wierzgać i uciekł niemożebnie spocony. Musiało mu się wydawać, że krzyczał, bo miał rozdziabioną paszczę, ale nie wydobywał się z niej żaden dźwięk. Po prostu biegł przed siebie, porzucając towarzyszy. Crow odwrócił się w kierunku wiszącego gościa, przyciągnął do siebie jego różdżkę i złamał ją w akompaniamencie snopu iskier. Typ chyba nawet nie próbował protestować, jego oczy wyrażały kapitulację, ale nie mógł go jeszcze spuścić z tej liny, bo był tu jeszcze ten trzeci - największy, zaciskający palce na ubraniu panny Paxton, ale wpatrujący się w niego - w ten rozkwaszony nos, twarz nieprzyćmioną strachem.

- Zostawicie ten sklep po dobroci, czy mam wam jeszcze dobitniej pokazać co to znaczy, że to jest mój rewir?

@Avelina Paxton


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#17
03.12.2023, 21:41  ✶  

Oh, była głupiutka. Jeszcze nie wiedziała o świecie zbyt wiele. Teraz zapewne inaczej rozegrałaby tamto wydarzenie, zapewne w inny sposób by im odpowiedziała, inaczej się zachowała, ale na tamten rok jej doświadczenia międzyludzkie były na poziomie nastolatki czytającej książki i kującej do egzaminów. Nie była w stanie przewidzieć jak bardzo jej szczerość mogła ją zniszczyć, gdyby nie to, że w cieniu krył się ten tajemniczy Crow. W szkole nie uczono walki z recydywistami, uczono suchej wiedzy teoretycznej, a ona nawet ledwo przechodziła testy na kontakty międzyludzkie wśród swoich przyjaciół, więc jak miała sobie poradzić z trzema rosłymi facetami? Była też mocno zestresowana, jej magia nie była ukształtowana do posługiwania się nią w takich potyczkach. Pojedynki na lekcjach były kontrolowane, świadomość, że nic się jej tam nie stanie była łagodząca, a tutaj? Mogła zginąć, a to nie pomagało jej uratować głowy przed rozpraszaniem się i zapominaniem podstawowych odruchów przetrwania.

Gdy pierwszy mężczyzna upadł, został pociągnięty w górę Avelina podskoczyła zszokowana zaistniałą sytuacją. Wiedziała, że Crow miał jej pomóc, ale nie znała jego planu. Chciała odskoczyć od mężczyzny, ale ten złapał ją za ubranie, a ona pisnęła cicho ze strachu próbując mu się wyrwać. Złapała go za uszy próbując go rozproszyć, zmusić go do tego, aby ją puścił i przestał trzymać w powietrzu, ale niewiele to dawało. Spojrzała w oczy mężczyźnie i bez zastanowienia ugryzła go w rękę dzięki czemu mężczyzna ją puścił, a ona zmieniła się w kota i schowała pod najbliższą szafkę. Mężczyzna zaklął głośno, gdy dziewczyna uciekła i rozejrzał się za nią rozjuszony, aby wyrwać jej ten skudlony ogon, ale jego uwagę odciągnął głos Crowa.

– Chuj mnie obchodzisz szczylu, podaj adres to ci jeszcze matkę wychędożę we wszystkie otwory – warknął do niego trochę tępym głosem i otumanionym wzrokiem. Spojrzał na pogorzelisko za plecami chucherka.

Avelina nie wiedziała za bardzo jak miała mu pomóc, ani jednocześnie nie chciała mu przeszkadzać, więc póki mężczyzna skupił się na jej wybawicielu przemknęła cichaczem na tyły ich napastnika, zmieniła się z powrotem w swoją postać i dobyła swojej różdżki kierując ją w plecy bandyty. Jej wzrok spoczął na Crowie, aby mieć pewność, że może rzucić w tamtego jakimś oszałamiaczem. Jeśli dostała zielone światło rzuciła perfekcyjnie wypracowane zaklęcie na zajęciach ze Stanleyem. Zapewne jakby miała toczyć pojedynek to by tak ładnie nie wyszło, ale z zaskoczenia, prawie jak na szkolnych zajęciach wyszło dobrze.


@The Edge
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#18
04.12.2023, 23:07  ✶  
Kocie oczyska mogły dostrzec zmianę na twarzy tego całego Crowa - pojawiła się na niej głęboka niechęć. Nie była to pogarda do stojącego przed nim człowieka, a niechęć do podjęcia jakiejś decyzji - bo w głębi zepsutej duszy wcale nie chciał nikogo bić, jeżeli taka potrzeba nie wybrzmiała. Niestety wyglądało na to, że mu się uciec od tego całkowicie nie uda, bo chociaż jego towarzyszy dało się wykurzyć stąd sprytem, to główny bandzior tego przedsięwzięcia wciąż zamierzał się stawiać.

- Nie kuś diable - odpowiedział mu, jakby oferta zgwałcenia jego matki była najlepszym możliwym prezentem, a później przybrał pozycję obronną. Przy pasku miał przypięte noże, mógłby je po prostu wyciągnąć i zakończyć to jednym ruchem, ale widocznie miał trochę oleju w głowie i nie zamierzał dokonać tutaj aktu mordu, nawet jeżeli się na niego w jakimś stopniu przygotował. Był niestety mniejszy gabarytowo, co dało się wyczuć w pierwszych wykonanych przez nich ruchach, ale gabaryty traciły na znaczeniu, kiedy w grę wchodziła magia, a Flynn czarował bez użycia różdżki. Tylko dzięki używanym w trakcie zaklęciom udało mu się wreszcie unieruchomić go przy ladzie, zaciskając na jego szyi łańcuch. Z próby oszołomienia go nie skorzystał, ale głównie dlatego, że ten przekaz musiał do niego dotrzeć. Że to był jego rewir.

- Podnieś głowę. O tak, właśnie tak - powiedział, podciągając łańcuch do góry, żeby mógł spojrzeć Avelinie prosto w oczy. - Ta ślicznotka to moja dziewczyna i gwarantuję ci, że szybko stąd nie zniknę. Nie lubię, jak jest smutna, więc nie poderżnę ci gardła tu i teraz, ale jeżeli przyjdziesz tutaj jeszcze raz, to poproszę ją ładnie żeby zamknęła oczy.

Ucisk na szyi poluzował dopiero wtedy, kiedy naprawdę musiał. I kiedy odsunął się od kaszlącego mężczyzny, nie dało się nie zauważyć, że sam był już zmęczony. Krew cieknąca z jego nosa, roztrzepane włosy. Dostał w gębę kilka razy więcej niż chciał, ale mógłby to kontynuować, gdyby facet się jednak nie poddał.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#19
06.12.2023, 21:12  ✶  

Avelina patrzyła z przerażeniem na to co się działo. Nie bała się samego Crowa chociaż obawa względem tego człowieka zawibrowała w jej sercu, ale bała się, że ten bandzior coś mu zrobi, że z jej winy zginie niezamieszany w ten konflikt człowiek. Rosły mężczyzna czuł strach, gdy łańcuch zaciskał się mu na szyi, ale czuł też wściekłość, że dał się tak zajść. Avelina nie wiedziała, co ten myślał, ale miała nadzieję, że żałował iż próbował ich okradać. Założyła ręce na klatce, aby obronić się przed okazywaniem strachu, nie chciała, aby słowa Crowa zostały puszczone z dymem. W końcu osiłek zrezygnował i dał się stąd wywalić, gdy zostali już sami Ave zamknęła jednym machnięciem różdżki sklep i podbiegła do Crowa. Złapała go za ramiona przyglądając się mu bez słowa. Nie potrafiła nic z siebie wyrzucić, zaciągnęła go na zaplecze, gdzie kazała usiąść na krześle, wyciągnęła czystą szmatkę, zamoczyła w wodzie i zaczęła ścierać mu krew z nosa. Kazała mu to przytrzymać i zaczęła szperać w poszukiwaniu odpowiednich eliksirów, które odmierzyła, aby miały odpowiednie proporcje i kazała mu je wziąć. Oczywiście wyjaśniła za co każdy odpowiadał. Gdy już Crow był cały usiadła obok niego i westchnęła ciężko patrząc na niego z ukosa.

– Dziękuję – dodała w końcu i niepewnie położyła dłoń na jego ramieniu.

Sama była zmęczona tą sytuacją, tym strachem, który tkwił w jej brzuchu i zjadał od środka. Chciałaby zahartować się tak, aby nigdy znowu tego nie czuć, aby nie okazywać tak emocji, aby stać się soplem lodu, który byłby w stanie radzić sobie sam. Jej głowa raz po raz odtwarzała to, co zrobił Crow. Był przerażająco potężny, a jego słowa, które mówił wchodził, aż do szpiku kości i zostawały na wieki. Mimo to, czuła ulgę, że jej pomógł.

Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#20
14.12.2023, 02:46  ✶  
Po takich rzeczach w ciele jeszcze długo pozostawało napięcie. Dla Aveliny to była pewnie zapewne nowość, a dla Crowa stanowiła smutną, szarą codzienność. Tak, wszyscy, widząc ludzi jego pokroju, takich emanujących złą energią, atakujących utarte schematy słowem, gestem, ubiorem, nawet fryzurą... spodziewali się ludzi nieczułych, potrafiących wyłączyć w sobie empatię albo w ogóle jej nie posiadający, ale jeżeli tak było, on stanowił wśród nich wyjątek. Był żywiołowy, czuł o wiele za dużo, potrafił zrobić coś wbrew własnym zasadom, bo się za bardzo spił lub najzwyczajniej w świecie zdenerwował, ale generalnie nie był aż tak zły. Może bardziej - był zły, ale nie w ten przerysowany sposób. Daleko mu było od czarnych charakterów z powieści czytanych do poduszki - łączyła ich zagmatwana przeszłość prowadząca do przynajmniej częściowego upadku, ale nie bycie potworem.

Adrenalina opadała. Tych ludzi nie było już w środku, a on wciąż stał na środku pomieszczenia i oddychał głęboko, próbując uspokoić walące serce i te fale przelewających się przez niego emocji. Zaciskanie palców na czyjejś skórze w celu zrobienia mu krzywdy, zadawanie mu ciosów - potrafił to robić tak dobrze, a jednocześnie nosiło to wielki ciężar w jego postrzeganiu samego siebie.

Spojrzał na Avelinę, sięgnął do swojej kieszeni po fajki i wykonał niemy gest, jakby chciał zapytać „mogę?” w sensie zapalenia papierosa w środku, ale nie zdążył otworzyć paczki, a dziewczyna znalazła się tuż przy nim. Kompletnie tym zmieszany, nie wiedział, jak w pierwszej chwili zareagować, więc dał się jej pociągnąć na to zaplecze, pocierając palcami zakrwawioną twarz i chowając papierosy tam gdzie były.

- Wiesz, że mogę wytrzeć się sam? - Zapytał, śmiejąc się. Zdawał sobie sprawę z tego, na jak odklejonego musiał wychodzić, jeżeli śmiał się po czymś takim, ale to przecież wizerunek, który był mu na rękę. Mimo wszystko dał jej to zrobić, rozkraczając się na tym krześle, jakby potrzebował stale zajmować możliwie jak największą przestrzeń. - Dzięki za fatygę, ale nie. - Odmówił przyjęcia od niej jakiegokolwiek specyfiku. Delikatnie. Nie zamierzał jednak dać się przekonać. - Czujesz się ok? - Znów na nią spojrzał i drugi raz wyciągając z kieszeni fajki. Tym swoim spojrzeniem znów pytał - czy może? Bo w gruncie rzeczy mógł sobie stąd iść. Nie musiał znajdować się w środku, żeby obserwować czy nie wrócą.

@Avelina Paxton


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (4425), The Edge (4350)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa