02.04.2024, 18:29 ✶
-W takim razie proszę żebyś modlił się bardzo dużo. Zapewne doszło Wam wielu wiernych. W czasach takich jak te, ludzie zawsze uciekają do wiary. I dobrze. Masz moc, żeby ochronić tych wszystkich ludzi i zaopiekować się nimi. Teraz ciąży na tobie ogromną odpowiedzialność.- Westchnął i ponownie przetarł twarz dłonią. Spojrzał w swoją pustą szklankę. Skoro Sebastian nie palił, to nie będzie ciągał go po ogrodzie. Wytrzyma już bez tego papierosa.
-Muszę i chcę przeczytać wszystkie te wydania Proroka. Jest mi to potrzebne do późniejszej analizy środków masowego przekazu. To jest bardzo ważne. Przeciętny czarodziej czerpie swoją wiedzę o sytuacji w kraju właśnie z Proroka Codziennego. A ja chcę widzieć jaki świat kreowała nam ta gazeta przez ostatnie jedenaście lat. - Wyjaśnił. Zajmie mu to wszystko bardzo dużo czasu. Musiał i chciał być porządnie przygotowany pod każdym kątem.
Isaac spojrzał na Sebastiana i widać było, że z powrotem nabrał kolorów na twarzy. Ciężko stwierdzić czy to przez ognistą, czy naprawdę poczuł się nieco lepiej.
- Myślałem żeby odezwać się do rodzeństwa Longbottomów. Może będą chcieli ze mną porozmawiać. Byliśmy razem w Hogwarcie, w Gryffindorze. - Nawet uśmiechnął się lekko na samą myśl. Może jego życie w szkole nie należało do najciekawszych, jednak całkiem miło wspominał ten czas. Ziemniaczek powinna ucieszyć się na jego widok. Nie widział jak Erik. Będzie też musiał powęszyć trochę w Ministerstwie Magii. W końcu między innymi po to się tam zatrudnił.
-Czy mógłbyś powiedzieć mi coś więcej o Limbo? Jak myślisz, czego Czarny Pan tam szukał? Masz jakiś pomysł? Wiesz co się stało z tymi, którzy odwiedzili to miejsce podczas ataku?- Zapytał, nalewając sobie kolejną porcję ognistej.
-Muszę i chcę przeczytać wszystkie te wydania Proroka. Jest mi to potrzebne do późniejszej analizy środków masowego przekazu. To jest bardzo ważne. Przeciętny czarodziej czerpie swoją wiedzę o sytuacji w kraju właśnie z Proroka Codziennego. A ja chcę widzieć jaki świat kreowała nam ta gazeta przez ostatnie jedenaście lat. - Wyjaśnił. Zajmie mu to wszystko bardzo dużo czasu. Musiał i chciał być porządnie przygotowany pod każdym kątem.
Isaac spojrzał na Sebastiana i widać było, że z powrotem nabrał kolorów na twarzy. Ciężko stwierdzić czy to przez ognistą, czy naprawdę poczuł się nieco lepiej.
- Myślałem żeby odezwać się do rodzeństwa Longbottomów. Może będą chcieli ze mną porozmawiać. Byliśmy razem w Hogwarcie, w Gryffindorze. - Nawet uśmiechnął się lekko na samą myśl. Może jego życie w szkole nie należało do najciekawszych, jednak całkiem miło wspominał ten czas. Ziemniaczek powinna ucieszyć się na jego widok. Nie widział jak Erik. Będzie też musiał powęszyć trochę w Ministerstwie Magii. W końcu między innymi po to się tam zatrudnił.
-Czy mógłbyś powiedzieć mi coś więcej o Limbo? Jak myślisz, czego Czarny Pan tam szukał? Masz jakiś pomysł? Wiesz co się stało z tymi, którzy odwiedzili to miejsce podczas ataku?- Zapytał, nalewając sobie kolejną porcję ognistej.