• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [2.07.1972, Szkocja, Conic Hill] Obsydianowy Krąg

[2.07.1972, Szkocja, Conic Hill] Obsydianowy Krąg
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#31
13.06.2024, 13:13  ✶  
Gdy Atreus się na niego obejrzał, Lestrange uniósł lekko różdżkę, która rozbłysła światłem lumos. Kiwnął głową na znak, że już jest w porządku - odzyskał jasność myślenia, dziwny paraliż opuścił już jego ciało, a inferius spłonął doszczętnie, a jego zwęglone zwłoki zostały odepchnięte w głąb korytarza.

Dziwne wycie jeszcze przez kilka chwil odbijało się echem od kamiennych ścian, ale potem nastała cisza. Nic więcej nie wyłaziło z ciemności, teraz oświetlanej nie tylko światłem różdżek, ale również palącymi się jeszcze zwłokami inferiusa. Rodolphus skrzywił się, gdy doszedł go smród spalenizny i swąd czarnej magii, tak mu przecież znajomy.
- Bulstrode, idź przodem - powiedział cicho, mrużąc nieco oczy, by przyzwyczaiły się do nagłej zmiany oświetlenia. - Nie wiadomo czy nie ma ich więcej.
Nie do końca wiedział, czy inferiusy chodziły parami. Czy może trójkami? Albo w większej grupie. Ale jedno wiedział na pewno - to, że spotkali jednego i go łatwo pokonali wcale nie oznaczało, że nie ma ich tu więcej. Który czarnoksiężnik fatygowałby się tylko po to, żeby stworzyć jedno takie stworzenie? Żaden.

Gdy ruszyli dalej, jeszcze ostrożniej i wolniej niż wcześniej, nie czuli tego uścisku wokół głowy, który poczuli jeszcze chwilę temu. Wydawało się, że magia tego miejsca albo się wyczerpała, albo postanowiła nie atakować ich w tej chwili, dając im odrobinę wytchnienia. Odrobinę, bo z każdym kolejnym pokonywanym metrem korytarz się poszerzał, aż w końcu dostrzegli błękitne światło, wydobywające się z końca. Mieli przed sobą grotę, a raczej wejście do niej, bo nie zdążyli się na tyle zbliżyć, żeby zobaczyć co jest dalej. Słyszeli jednak te same dźwięki, które słyszeli wcześniej gdy zbliżał się do nich inferius. Obrzydliwe szuranie, pojękiwanie i charkoty. Tym razem jednak mieli na tyle dużo miejsca i lotności umysłu, że cała trójka mogła być przygotowana na to, co zastaną w grocie. Pytanie tylko - kto pójdzie na pierwszy ogień?
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#32
13.06.2024, 15:23  ✶  
Rzucone przez niego zaklęcie odepchnęło płonącego inferiusa, dając im ogląd na to, co znajdowało się przed nimi - korytarz. Pieprzony korytarz, który ciągnął się dalej i dalej. Niby można się było tego spodziewać, a z drugiej strony ta rewelacja zwyczajnie wydała mu się niezmiernie rozczarowująca.

Otoczyła ich dziwna, lepka cisza, ale nawet ona była lepsza niż to, co jeszcze przed chwilą przygniatało jego umysł do podłogi. Słysząc głos Rodolphusa, Atreus skinął tylko głową i teleportował się przed Nicholasa, nie próbując nawet przeciskać się obok niego przez wąskie przejście którym się poruszali. A potem ruszył do przodu.

Zwęglone szczątki inferiusa śmierdziały niemiłosiernie, szczególnie w tak ciasnym miejscu, ale szybko zostawili je za sobą i przemieścili się dalej. Korytarz z każdym kolejnym metrem zdawał się rozszerzać, pozwalając na więcej swobody w ruchach i sprawiał mniej klaustrofobiczne wrażenie, a na jego końcu zaczęło błyszczeć błękitne światło.

Bulstrode nie zawahał się ani na chwilę, dalej idąc ostrożnie przed siebie. Docierający do nich charkot jasno sugerował, co znajdowało się w jaskini do której się zbliżali, więc może tym razem uda im się rzucić zaklęcie, zanim zostaną zauważeni. Auror zatrzymał się przy wyjściu z korytarza, z miejsca unosząc trzymaną w dłoni różdżkę i z miejsca przywołując zaklęcie. Chciał wytworzyć szeroką falę ognia, która objęłaby znajdujące się przed nimi istoty jak największym płomieniem rażenia, przetaczając się po stożku w głąb groty.

kształtowanie na falę ognia
Rzut PO 1d100 - 82
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 56
Sukces!
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#33
13.06.2024, 23:48  ✶  

Inferius spłonął doszczętnie. Jeden z problemów mieli z głowy. Jarał się kawałek dalej od nich, nie utrudniając za bardzo możliwości przemieszczania się dalej. Nicholas był już przyzwyczajony do obecności różnych zapachów i woni czarnej magii.
Cisza jaka zapadła na nowo, została przerwana przez decyzję Rodolphusa. Nicholas spojrzał w jego kierunku, aktywując swoją różdżką światło. Skoro Atreus miał iść znów przed nimi, nie oponował. Aurorskie mięso armatnie najlepiej puścić przodem. Niech wykonuje swoje zadanie. Travers na moment przyglądał się Lestrange’owi, dla pewności czy doszedł do siebie wystarczająco. Jeżeli tak było, ruszył za Bulstrode’m, który teleportował się przed nim.

Dalsza droga zaczynała być mniej uciążliwa, kiedy korytarz się poszerzał wzdłuż i wszerz. Dzięki temu nie trzeba było łamać sobie kręgosłupa a móc się wyprostować. Zdecydowana ulga. Martwiąca jednak była długość trasy i głębokość jaskini. Końca nie było widać do momentu ujrzenia jakiejś groty. Znajome dźwięki. Nicholas westchnął na myśl o tym, że będzie trzeba znów zająć się tymi Inferiusami. Armią, gromadą, nie wiadomo jak dużą liczebnością.

Bulstrode zaczął jako pierwszy, rzucając ogniste zaklęcie, które pognało do celu. Mając już przykład z wcześniejszej sytuacji, Nicholas uniósł swoją różdżkę i również rzucił mocniejsze zaklęcie ognia w kierunku wnętrza groty. Uważając przy tym, aby nie zranić towarzysza. Wybrał na to bezpieczniejszą odległość.


Rzut na kształtowanie, zaklęcie ognia.
Rzut N 1d100 - 46
Slaby sukces...

Rzut N 1d100 - 38
Akcja nieudana
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#34
19.06.2024, 10:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2024, 10:15 przez Rodolphus Lestrange.)  
Celowo posłał Atreusa przodem. Głównie dlatego, że to on był Aurorem, a nie oni. Ich zadanie było nieco inne, chociaż nie można było powiedzieć, że nie wsparliby go w przypadku, gdyby doszło do starcia. Bo tego incydentu z jednym inferiusem nie zaliczał do starć. On był jeden, ich była trójka: sam nie zdążył nawet dobrze się otrząsnąć, gdy było już po wszystkim, a zwęglone zwłoki - tym razem permanentnie martwe - zostały magicznie odrzucone w tył. Gdy zmienili szyk, teraz on znalazł się na końcu. Dla pewności zerknął za siebie, by skontrolować otoczenie, lecz niczego niepokojącego nie dostrzegł. Ruszył więc za pozostałą dwójką.

Gdy do jego uszu dobiegł charkot, zmarszczył brwi. Tym razem jednak nie planował chować się za plecami towarzyszy - był w pełni sił, a przynajmniej tak mu się wydawało. Machnął więc różdżką, by otoczyć Atreusa i Nicholasa tarczą, gdy ci zdecydowali się wyprowadzić atak. Nie wiedzieli przecież, ile istot znajdowało się w tej dziwnej grocie. Niepokoiła go błękitna poświata, wyłaniająca się z głębi, ale dopóki nie rozwiążą problemu inferiusów, nie będą mogli jej zbadać.

Rzut na rozproszenie
Rzut N 1d100 - 88
Sukces!

Rzut N 1d100 - 39
Akcja nieudana


Przed Atreusem i Nicholasem zamigotało powietrze, sugerujące że zaklęcie Lestrange'a zadziałało. Przez pewien czas byli chronieni, mogli więc nie tylko wyjść do groty, ale i spokojnie rzucać zaklęcia. A było co rzucać, bo ich oczom ukazało się pół tuzina inferiusów, które koślawo i wolno chodziły przy jeziorku. Woda była ciemna, rozjaśniana wyłącznie błękitnym światłem, którym jaśniały stalaktyty, zwisające z sufitu. Były cieniutkie, półprzezroczyste. Z każdej strony oblepiała je dziwna, błękitna, fosforyzująca maź, dzięki której mieli całkiem dobrą widoczność.

Na dźwięki, wydawane przez czarodziejów, inferiusy odwróciły się. Płomień wysłany przez Atreusa objął dwójkę z nich, stojącą najbliżej. Istoty niemal od razu zajęły się ogniem, lecz podobnie jak w przypadku poprzedniego inferiusa: nie wyglądało na to, by planowały zacząć uciekać. Z ich gardeł wydobył się wrzask, lecz nie podjęły ucieczki.

Zaklęcie, rzucone przez Nicholasa, dosięgnęło jednego z nich, wywołując kolejną salwę ni to pisku, ni to gardłowego warkotu. Jeden inferius padł na ziemię na kolana. Drugi, płonący, zaczął sunąć w kierunku czarodziejów. Pozostała czwórka również odwróciła w ich kierunku łby i podjęła próbę ataku, lecz były zbyt daleko, by teraz cokolwiek zrobić. To trójka pracowników Ministerstwa była na wygranej pozycji, mieli przewagę i mogli atakować.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#35
19.06.2024, 18:35  ✶  
Atreus nigdy nie miał zbytnich problemów z tym, żeby iść na pierwszy ogień, szczególnie kiedy chodziło o walkę. Co czasem działało mu najwyżej na nerwy, to kiedy jego partnerzy mieli nieco inne plany na całą zabawę i na przykład zostawiali go samego na przegranej pozycji, przez co kończył z połamanymi kończynami lub poparzony.

Z zadowoleniem przyglądał się, jak jego zaklęcie pochłania dwa z sześciu inferiusów, które kręciły się koło jeziorka. Szybkie spojrzenie omiotło jaskinię w tak zwanym międzyczasie, chcąc zlokalizować kolejnych ewentualnych przeciwników, ale wydawało się że to pół tuzina to było tyle. Błękitny blask podbijał nieco niepokój, ale po prawdzie w tym momencie był to problem na później - kiedy już nie będzie kogo bić i kiedy będą bezpieczni. No, w miarę bezpieczni bo cała ta góra nie wyglądała dobrze.

Znowu poruszył różdżką, tym razem splatając nieco inne zaklęcie. Chciał stworzyć z surowej magii ostrze, którym chciał odciąć nieumarłemu głowę. Celował w te podpalone przez siebie, najpierw jednego, a potem drugiego.

kształtowanie 2x na ostrza z surowej magii najpierw w jednego, a potem drugiego
Rzut PO 1d100 - 83
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 20
Akcja nieudana
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#36
20.06.2024, 17:05  ✶  

Utworzenie tarczy było bardzo pomocne. Dzięki temu z Atreusem nie byli narażeni na niespodziewany atak. Praca zespołowa szła im jak na razie bardzo dobrze. Choć wyczerpujące może być pozbycie się Inferiusów utrudniających śledztwo. Poszukiwanie zaginionych i rozwiązanie problemu tego wzgórza. Kto by pomyślał, że w jego rodzinnym kraju, pewien czarnoksiężnik postanowi stworzyć sobie mini  armię i schować w głębi jaskini.

Zaklęcia ognia skutkowały na tyle, że część stworzeń była tymczasowo wyłączona ze swojego działania, poruszania się. Nicholas pobieżnie rozejrzał się po wnętrzu groty, w jakiej się znaleźli. Ale też musiał mieć skupioną uwagę na Inferiusach.

Travers na razie swojego zaklęcia nie zmieniał. Machnął różdżką w inferiusy już wcześniej przez niego zaatakowane, jakby chciał wzmocnić zaklęcie ognia. Rzucił to samo co wcześniej. Spowolni to je i będzie trawiło aż nie spłoną doszczętnie. Nie da się ukryć, że przez to w grocie było jaśniej niż jak weszli. Im szybciej pozbędą się tych wcześniej zaatakowanych, zawsze będzie ich mniejsza liczba do pokonania.

Póki zaklęcie ochronne działało, a ich zaklęcia eliminowały Inferiusy, Nicholas rozejrzał, jakby chciał odnaleźć coś przykuwającego uwagę. Zrozumieć, dlaczego te stworzenia tutaj były i czy czego strzegły. Czy może po prostu sobie były i pilnowały dalszego przejścia?


Rzut na kształtowanie, zaklęcie ognia.
Rzut N 1d100 - 99
Sukces!

Rzut N 1d100 - 17
Akcja nieudana
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#37
21.06.2024, 21:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2024, 21:33 przez Rodolphus Lestrange.)  
Widząc, że jego zaklęcie zadziałało, Lestrange zrobił kilka kroków naprzód, tak by zrównać się z Nicholasem. Nie to, żeby miał zamiar go osłaniać, bo to przecież było zadaniem tarczy, która wciąż migotała, nie ograniczając jednocześnie pola widzenia. Chciał mieć jednak większe pole manewru, bo inferiusów było sześć. Dwa z nich płonęły, lecz nie rezygnowały z ataku. Zupełnie jakby dostały rozkaz, by zabić wszystko, co wejdzie do tego tunelu. Niebieska poświata sprawiała, że miał złe przeczucia, ale tak samo złe przeczucia miał, gdy tylko poczuł swąd czarnej magii. Doskonale znał ten zapach - nie dało się go pomylić z niczym innym, nawet ze swądem kiedyś-ludzkiej skóry.

Rodolphus machnął różdżką - skoro dwa inferiusy płonęły, trzeba było zająć się pozostałymi. Ogień działał najlepiej, to prawda. Nie zamierzał więc sprawdzać innej taktyki: po prostu chciał posłać w stronę inferiusów stojących przy jeziorku strumień śmiercionośnych płomieni.

Kształtowanie
Rzut N 1d100 - 3
Akcja nieudana

Rzut N 1d100 - 5
Akcja nieudana


Różdżka Rodolphusa jednak najwyraźniej miała inne plany, bo zamiast strumienia śmiercionośnego płomienia, wystrzeliła z siebie zaledwie iskierkę, którą nawet nie podpaliłby fajki. Dobrze, że zaklęcia dwójki towarzyszy miały lepszy skutek: jeden z inferiusów skończył z odciętą głową, a drugi został doszczętnie spalony zaklęciem Nicholasa. Zostały cztery. Cztery, które były już na tyle blisko, że maksymalnie 10 sekund, a znajdą się przy czarodziejach.

Nicholas i Atreus dostrzegli kości, znajdujące się z boku. Nie było tu innych wejść czy wyjść. Kości były białe, niektóre miały jeszcze mięso. Były dość daleko, ale wyglądały na zbyt małe, by były to kości ludzkie. Chociaż równie dobrze to to błękitne światło mogło im płatać figla. Poza kośćmi nie było tu nic podejrzanego, a przynajmniej tego nie dostrzegali. Nie było śladów bytności ludzkiej, nie było ubrań, nie było różdżek. Nic. Tylko jeziorko i błękitne światło oraz inferiusy.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#38
21.06.2024, 21:41  ✶  
Wyczarowane przez niego ostrze poszybowało do przodu, uderzając w jednego z wcześniej podpalonych inferiusów, a potem głowa opadła na ziemię z głuchym plaśnięciem. Przynajmniej było jednego mniej, bo ponowna próba związania tego samego zaklęcia nie zadziałała tak, jakby sobie tego życzył. Ale mówi się trudno, tym bardziej że cała reszta wciąż mogła się poruszać i zmierzała konsekwentnie w ich stronę.

Kątem oka zauważył, że różdżka Lestrange'a się sprzeciwia, popierdując iskrami, ale na całe szczęście wcześniejsze zaklęcie rzucone przez Nicholasa zadziałało. Kości natomiast, które dało się zauważyć nieopodal, były ciekawym spostrzeżeniem, ale nie na teraz - Bulstrode odsunął je od siebie, przynajmniej w tym momencie, chcąc co najwyżej zwrócić na nie uwagę później, kiedy już uporają się z nieumarłymi.

Dlatego też znowu machnął różdżką. Chciał złapać inferiusa, którego wcześniej już nadpalić i szarpnąć nim w bok za pomocą translokacyjnego zaklęcia, tak żeby rzucić go na resztę jego koleżków i najlepiej przewrócić całą czwórkę.

ćwiczę translokacje jak nie teraz to kiedy
Rzut O 1d100 - 12
Akcja nieudana

Rzut O 1d100 - 83
Sukces!
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#39
21.06.2024, 23:42  ✶  

Zaklęcie podziałało i udało się doszczętnie zniszczyć jednego inferiusa. Rozejrzawszy się po towarzyszach, Nicholas dostrzegł, że także Atreusa daje sobie dobrze radę. Jak na aurora przystało. Rodolphus jednak miał pewne problemy z dogadaniem się ze swoją różdżką, która o ile wcześniej pozwoliła na utworzenie tarczy, tak teraz nie chciała współpracować. Działać, trzeba było szybko. Pozostało im już tylko cztery stwory do pokonania, aby móc później zbadać dostrzegalne czyjeś kości. Podobnie z całym wnętrzem tej groty.

Inferiusy były coraz bliżej. Auror zadziałał natychmiastowo, żeby za pomocą zaklęcia, mając najpewniej zamiar odrzucić całą pozostałą grupę stworzeń, czy chociażby paru. Nicholas z kolei planował użyć podobnego zaklęcia, żeby spróbować odepchnąć ich dodatkowo dalej od nich. Aby chociaż w przypadku paru z nich, zwiększyć dystans. Machnął różdżką w kierunku tych, które mogłyby być zbyt blisko niewymownych.


Rzut na translokację, aby odepchnąć dalej co najmniej dwa inferiusy.
Rzut O 1d100 - 11
Akcja nieudana

Rzut O 1d100 - 73
Sukces!
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#40
21.06.2024, 23:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2024, 23:54 przez Rodolphus Lestrange.)  
Nie wyszło. Oczywiście że w tej chwili jego różdżka musiała odmówić posłuszeństwa. Sapnął tylko, wściekły że jego zaklęcie się nie powiodło. Zwłaszcza że dwa infernusy zostały pokonane - ale została jeszcze czwórka, a tarcza zniknęła. Mógłby wyczarować kolejną, ale wierzył, że jego towarzysze dadzą sobie radę bez niej. Zamiast tego skręcił nadgarstek po raz kolejny, a potem kolejny - planując spalić najbliższego z przeciwników, tak jak miał w planach zrobić to chwilę wcześniej.

Rzut na kształtowanie

Rzut N 1d100 - 26
Akcja nieudana

Rzut N 1d100 - 96
Sukces!


Tym razem zaklęcie Rodolphusa zadziałało. Jeden z inferiusów został pochłonięty przez jęzory ognia, a pomarańczowa poświata odbiła się w stalowych oczach Niewymownego, który odczuwał z tego powodu ogromną satysfakcję. Nie dlatego, że wcześniej zaklęcie nie wyszło - ale dlatego, że dźwięk oddzielanej skóry od kości, nawet martwej, zawsze był jedną z najlepszych melodii dla jego uszu.

Atreus szarpnął magiczną energią zwłoki stworzenia, a potem zagrał w kręgle. Po prostu pierdolnął w pozostałe inferiusy z całą siłą, powodując że się przewróciły - zarówno ten palący się, jak i pozostałe trzy. Te przewróciły się, a potem odleciały w tył, uderzone zaklęciem Nicholasa. Cała trójka leżała teraz na ziemi, a na dokładkę jeden z nich zajął się ogniem, bo wylądowały na sobie. Wyglądało na to, że wystarczy chwila, a pokonają zagrożenie w kilka sekund.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5314), Mirabella Plunkett (1728), Nicholas Travers (5731), Rodolphus Lestrange (7804)


Strony (9): « Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa