Keitha
Puchacz Syberyjski (Bubo bubo sibiricus)[koperta]
[align=right]Londyn 13.09.33[/align]
xx,
x
[align=right]xx,[/align]
[podpis="xx"][/koperta]
[koperta]
[align=right]Londyn 13.09.33[/align]
xx,
x
[align=right]xx,[/align]
[podpis="xx"][/koperta]Jestem absolutnie rozczarowana tym, że nie rozumiesz tych jakże subtelnych, wysyłanych pod Twoim adresem sygnałów! Wierzę, że potrafisz sobie z tym problemem poradzić i nie będę Tobie do tego potrzebna. Pokazywanie się razem, przebywanie, jedynie ściąga na nas niepotrzebną w tych okolicznościach uwagę.
Gdyby coś było nie tak, będę oczywiście dostępna w sklepie. W końcu tam pracuje.
Moja taktyka jest w tym przypadku po prostu bezbłędna. Skoro nie ma nas, to i nie ma tematu do pisania. W ten sposób dorośli ludzie ucinają podobne plotki na swój temat.
Jeśli natomiast pytasz mnie o pana Flisa, być może kuzyn nie miał okazji Ci o tym powiedzieć, ale poradziłam z nim sobie bezbłędnie. Być może powinieneś sprawdzić czy przypadkiem nie wylądował w Mungu.
P.S. Cudownie, że przestałeś wypierać nasz związek, akceptacja to pierwszy krok do rozwiązania problemu. Jakikolwiek by on nie był.