09.12.2025, 08:28 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.04.2026, 10:08 przez Lorien Mulciber.)
Mulciber Manor
Pozwoliła zabrać swoje ulubione futerko i beret, po czym podskakując radośnie pobiegła na pierwsze piętro. Wyhamowała dopiero przed drzwiami pokoju Alexandra. Niektórzy jeszcze śpią. No to za długo sobie nie pośpią.
Uchyliła cichutko drzwi. Bezszelestnie. Łatwo było być cichym ważąc tyle co niewyrośnięty kundel. Zdecydowanie sama jej obecność nie była wystarczająca, żeby jaśnie pan Mulciber się obudził, więc… wzięła rozbieg. Raz dwa trzy i hyc - już była na Alexowym łóżku.
- AAA-LEE-EEX WSTAWAJ!- Potrząsnęła nieszczęsnym chłopakiem. Pobudka. Wstajemy! Nie ma takiego opierdalania się w samo Yule!- ŚNIEG SPADŁ!
Cóż. Panna Crouch nie należała specjalnie do zbyt subtelnych dziewuszek, to trzeba było jej przyznać.