• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Przygotowania Konsultacje z Mistrzem Gry Ogólne konsultacje, prośby o interwencje, wskazówki, interpretacje

Ogólne konsultacje, prośby o interwencje, wskazówki, interpretacje
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#341
21.04.2026, 13:57  ✶  
@Helloise Rowle

Przypisałam ci sprawdzających.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#342
21.04.2026, 14:05  ✶  
@Alexander Mulciber

Otóż - nie wiesz. Fabularnie wiesz tyle, ile zostało powiedziane w plotkach, artykułach, wieściach - czyli tym co mistrzowie gry zaznaczyli wczoraj swoją obecnością w fabularnych przestrzeniach. A to, czy Alexander zostanie w najbliższym czasie czymś uhonorowany to pokażą ci przyszłe miesiące fabularne (tak, są na to plany eventowe i nie chcę spoilerować, nawet prorocy jeszcze nie wiedzą, ale obiecuję, że się dowiedzą). Słodziutki
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie stale były niegdyś przyobleczone w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Teraz widnieje na nich tylko rodowy sygnet Mulciberów, który Alexander odziedziczył po ojcu. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#343
15.05.2026, 08:11  ✶  
Potrzebuję twojego spojrzenia, czy to miałoby sens pod rozliczenie jesieni:

1. Nie przeszkadza mi sama obecność zawady brudny sekret, ale chcę definitywnie wykreślić z niej mojego brata, Donalda (skończyć pisanie o tym wątku raz na zawsze). Chcę dopisać w tę zawadę inną zbrodnię, ale musisz mi powiedzieć, jak ją opisać, żeby było git, i czy to co przemyślałam jest git, czy pozmieniać

2. W kontekście wykreślenia Donalda z brudnego sekretu: zapytałam Olę, czy może być tak, że Diana zabije Donalda / ucieknie, skupiając na sobie podejrzenia po tym, jak umarł. Śmierć Donalda zaciera wtedy wszystkie materiały dowodowe, a zniknięcie Diany zdejmuje wszystkie podejrzenia

3. W kontekście wpisania nowych rzeczy w brudny sekret: rozmawiałyśmy wcześniej o dziennikarce, ale trup jak trup, a gdzieś żyje bardzo charakterystycznie wyglądający typ, któremu w trakcie Spalonej Nocy wycięłam na czole naziolską runę (i ucięłam też język), i który może oddać choćby Zakonowi wspomnienia o napaści. Alex sam zostawił go przy życiu, żeby był takim "żyjącym symbolem terroru Śmierciożerców". Rodolphus i Stanley próbowali go oślepić, ale Alex za bardzo przejęty był wówczas nieudanym wróżeniem z krwi i tym, że dowiedział się, że Ambrosia jest zwolennikiem Śmierciożerców, więc był w stanie wielkiego wzburzenia, i zwyczajnie nie pomyślał, że lepiej byłoby typa mimo wszystko zabić. Czy to byłoby valid?
Edit: jak coś to tutaj jest link do tej sesji


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#344
15.05.2026, 14:37  ✶  
@Alexander Mulciber

Przeanalizowaliśmy to coby ci nie nawinąć czegoś bez sensu i:

Dla nas takie zakończenie tego wątku jest w porządku, niech Diana napisze sobie epilog. Co do tego, że postać ma zawadę, którą ciężko odrzucić, bo przecież Alexander wciąż morduje - sugerujemy opisanie tego po prostu jako "kontynuował swoje okrutne zapędy pozbawiając życia różne ofiary podczas Spalonej Nocy", mimo wszystko na piedestał wystawiając Proroka Codziennego. Najlepiej byłoby uniknąć powiązywania z twoją zawadą postaci innych graczy poprzez wymienianie ich z imienia. Generalnie z perspektywy MG morderstwo dziennikarki jest mniej inwazyjne żeby to ruszać, niż morderstwo zbiorowe w trzy osoby - bo w opcji numer dwa możesz przypadkiem pociągnąć ze sobą w dół kogoś innego.

Szipek
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie stale były niegdyś przyobleczone w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Teraz widnieje na nich tylko rodowy sygnet Mulciberów, który Alexander odziedziczył po ojcu. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#345
15.05.2026, 15:51  ✶  
Dziękuję Euteriuszko Dobra Wrószko. Mam ostatnie, ostateczne pytanie: jak ogarnąć to datowo? Czy Donald musi umrzeć pod koniec listopada, czy może to być już pod koniec września albo w październiku, aby zgodziło się wszystko fabularnie?


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#346
15.05.2026, 16:42  ✶  
@Alexander Mulciber

Może to być wtedy kiedy chcesz. Nie pozbywasz się zawady, tylko zmieniasz jej opis na fali fabularnych wydarzeń, a śmierć dziennikarki miała miejsce na samym początku kwartału, więc wypełnienie tej „luki” po niechcianym Donaldzie nasz już załatwione.
pocket size elderich horror
I don't sleep.
I just dream.
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#347
26.05.2026, 11:11  ✶  
Dzyń dobry.

Zwracam się do miłościwie panujących w związku z tą kwestią (tzn. znalezienia sposobu na pozbycie się klątwy).

Jak najbardziej rozumiem, że potrzebuję do tego klątwołamacza. Ale chciałabym przedstawić plan, który wymyśliłam i w sumie dopytać czy to ma w ogóle sens/czy nie mam za mało (i trzeba rozbudować)/czy nie przeginam z wymaganiami jakie sobie stawiam.

Plan składa on się z kilku kroków, które rozgrywałabym na przestrzeni tego/przyszego kwartału (mając świadomość, że pozbycie się wielopokoleniowej klątwy nie jest zabawą na jeden wieczór) - biorąc pod uwagę ważne ustalenia ze zmianą wilgowrona w kolektę koło 15 listopada.

1. Badanie samego maledictusa:
- we Włoszech (w związku ze zmianami w genetykach, które zostały dla mojej postaci ustalone) - myślałam tak o 2-3 sesjach, gdzie Lorien dowiaduje się o istnieniu kolekt, mitologii i samej klątwie.
- w bibliotece Maeve. Wszystko na razie tak stricte teoretyczne - nos w książki, ruiny itp.

2. Jak już będę mieć podkładkę z wiedzą co w niej siedzi, myślałam o sesjach (kilku, ale nie umiem dookreślić ile byłoby odpowiednich - oczywiście najwięcej z klątwołamaczem) i listach z:
- klątwołamaczem - bo to klątwa i trzeba ją złamać
- medykiem - kontrola lekarska, co by Lorki fizycznie nie wykończył maledictus jak go spróbuje wypędzić
- hipnotyzerem (przepracowanie tego) / legilimentką (wyciągnięcie wspomnień, które są silnie związane z maledictusem, w celu może jakiegoś osłabienia go?)
- posiadaczem przewagi pieczętowanie - żeby dziada zamknąć w jakimś artefakcie (+ ewentualnie ktoś kto mi artefakt wykona).

Zebrałabym ekipę, poogrywała sesje, zastanawiam się jednak czy będę potrzebować również interwencji MG (jeśli tak to w jakim zakresie).
Bardzo ładnie proszę o informację czy w ogóle ma sens to ruszać.
to be young and gifted
pretty brown eyes and
a mind full of thoughts
wiek
18
sława
III
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
instruktorka rytmiki
sto siedemdziesiąt centymetrów wzrostu; brązowe oczy; pionowe źrenice; rozwinięta trzecia powieka (jak u gada); skóra poznaczona w przypadkowych miejscach z szarymi łuskami, z czego największe skupisko znajduje się w okolicy pleców i klatki piersiowej z pojedynczymi łuskami sięgającymi obojczyka; często widywana w strojach zakrywających znaczną powierzchnię skóry

Helena Rowle
#348
30.05.2026, 00:15  ✶  
Cytat:✧ Przygotowania straganiarzy – Zadanie polega na przygotowaniu swojej atrakcji lub stoiska. Możecie rozłożyć się na sabacie w Little Hangleton lub zrezygnować ze zbiorowiska i handlować tego dnia w Dolinie Godryka lub na Pokątnej. Efektem mają być:
– Fabularny opis tego, jak postać planuje, pozyskuje składniki i buduje to wszystko od zera (w sesji),
– Wysłany mi na PW opis stoiska, który będę mogła wykorzystać.

Heja, czy to znaczy, że na tym sabacie stoiska są przeznaczone tylko dla postaci, które sprzedają przedmioty mechaniczne (które wylądują w ekwipunku po zakupie) zrobione przez siebie lub inne postacie, czy będzie można mieć stoisko z przedmiotami czysto narracyjnymi tak jak np. Seba miał na Lammas stanowisko kowenu i miał tam jakieś modlitewniki/śpiewniki/obrazki bez żadnych efektów?
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#349
30.05.2026, 00:25  ✶  
@Helena Rowle

Nic się tutaj nie zmieniło. Możesz mieć takie stoisko jakie chcesz. Sprzedawaj tam rzeczy, tańcz, rozdawaj za darmo bułeczki z kiełbaską – nie wnikam. Po prostu stwórz to fabularnie.

Jeśli chcesz sprzedawać coś mechanicznego, to muszę mieć tego precyzyjny opis.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#350
30.05.2026, 07:22  ✶  
@Lorien Mulciber

Mam zagwozdkę – z tego co zrozumiałam i wygrzebałam ze swojej pamięci, Lorien miała dostać fabularnie na zimę diagnozę śmierci i mieć „datę przydatności” potwierdzoną przez klątwołamacza. Co w tej sprawie było rozgrywane na fabule? No bo chyba od tego wypada wyjść.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 60 gości



Strony (36): « Wstecz 1 … 32 33 34 35 36 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa