• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a

Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a
white mustang
Żyję w tobie, a ty umrzesz we mnie
wiek
256
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
adwokat
180 centymetrów niezaprzeczalnego piętna dawnej arystokracji. Szlachetne rysy pokrywające nienaturalnie srebrną skórą. Jasne, popielate włosy oraz spojrzenie ciemnych oczu. Starannie przystrzyżone wąsy podkreślające linię ust stworzonych do półuśmiechów i półprawd.

Gustave Delacour
#141
14.06.2026, 13:57  ✶  
Odpowiedź na ten list nadeszła tego samego dnia.
Anthony,
Nie mogłem powstrzymać uśmiechu przy twojej propozycji w sprawie Szkocji. Przyjmuję i dziękuję ci, przyjacielu, z całego serca. Zbyt długo żyłem w cudzych ścianach, a perspektywa dachu, choćby i pożyczonego, nad moją głową wydaje mi się teraz luksusem, na jaki nie śmiałem liczyć.

O ciotce twojej, której dusza mam nadzieję spoczywa w pokoju, nie słyszałem wcześniej wiele, ale sądząc po jej wyborach, była kobietą niezwykłą i z pewnością hojną. Zrobię, co w mojej mocy, aby to posiadłość doczekała się gospodarza na miarę jej intencji. Służbę przyjmę taką, jaka jest i sam zobaczę, jak z nimi pracować. Nie martw się o to.

W kwestii fundacji, nazwa jest obiecująca. Jest symbolem. A symbolom należy zapewnić mocne, niepodważalne fundamenty, aby nie pozostały jedynie pięknymi eufemizmami dla chaosu. Przeto, w ciągu dni najbliższych prześlę Ci projekt aktu założycielskiego. Główną osią moich rozważań uczynię zabezpieczenie kapitału przed nadmierną indywidualną przedsiębiorczością fundatorów. Wstępnie proponuję model organu kolegialego, gdzie decyzje o wyłożeniu jakiejkolwiek sumy wymagać będą zgody trzech czwartych głosów obecnych. Jednakże to do dyskusji.

Dobór współtowarzyszy również oceniam jako rozsądny. Pan Crouch wniesie do rozmów praktyczny wymiar odbudowy. To mięsień pragmatyzmu, którego będziemy potrzebowali, gdy rozmowy zejdą na poziom cyfr i kontraktów. Jak słusznie zauważyłeś, część najciekawszych możliwości finansowania prawdopodobnie nie będzie oczekiwała nas pod sztandarem Unii.

Tymczasem życzę Ci powodzenia podczas Twojej tajemniczej delegacji.

Do zobaczenia w Kotle, przyjacielu.

G.A.D.


Wiatr kołysze w locie ćmy
Wilki śpią mocno, że aż strach
I tylko ty nie śpisz Duszko ma
Boisz się nocnic, złych wietrzyc i zjaw
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#142
29.06.2026, 20:33  ✶  
Departament Tajemnic, 27 X
Najdroższy Antoniuszu!

Mildred ma inne zalety niż terminy, na przykład umawianie wszystkich petentów na 30 lutego. Ty, Charlie i Jonathan macie dyspensę, chociaż obaj wiemy, że nikt z Was nie będzie szukał publicznej drogi. Jednym słowem, asystentka idealna.


Dziękuję za Twoich pracowników. Pewnie nie zawracał bym Ci tym głowy, gdyby nie fakt, że połowa Anglii leży w gruzach i popiołach. Dobrze. Kogo ja oszukuję, i tak bym się zdał na Twoje doświadczenie w remontowaniu i koneksje do firm remontowych.


Pozostając w temacie. Wiem, że rodzina Glenholm wyprowadziła się ze swojego domu po Spalonej Nocy. Mugole, więc duże prawdopodobieństwo, że nie ma tam żadnych magicznych atrakcji poza pozostałościami po magii tamtej nocy. Może być trochę mały na Twoje potrzeby. Wiem też, że Bactonowie myślą o przeprowadzce, mieszkają dalej od centrum niż Glenholm.


Wart uwagi może też być dwór na skraju Doliny. Podobno ciąży nad nim klątwa, dlatego zawsze szuka nowego mieszkańca. W klątwę nie wierzę, bo było tam już wielu klątwołamaczy i rozkładali ręce, bo nie mieli nad czym pracować. Zwykły zbieg okoliczności. Myślę, że ludzie się wycofują z tej inwestycji, bo jest droższa, niż zakładali, ale nie chcą się przyznać. Ostatni właściciel to był jakiś Slughorn, mogę popytać w rodzinie, czy wiedzą, jak z prawami własności, jeżeli jesteś zainteresowany.


Na spotkaniu z podpisaniem się pojawię, ale nie zapowiadają mnie z fanfarami. Pewnie będę korzystać z sam wiesz czego do przybycia. Masz rację z ogólnym zamieszaniem i moją ekspertyzą. I bezpiecznych podróży!


Twój
Somnia

PS
Z tymi Crouchami to jak zwykle nigdy nic nie wiadomo, a to podobno ja jestem szalony. Zawsze zaskakują.


attempting to do some shibari stuff with the red string of fate
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#143
24.08.2026, 20:45  ✶  
Mała, zaaferowana płomykówka nieśmiało podleciała niedaleko adresata. Ostrożnie się rozglądając na boki podskoczyła kilkukrotnie. Gwałtownie zerwała się do lotu w pośpiechu niemal uderzając o framugę. Pozostała po niej niewielka, butelkowo zielona koperta zaklejona purpurowym, okrągłym lakiem.

Londyn, 14.10.1972

Szanowny Panie Szafiq,

Pozwolą sobie na wstępnie jeszcze raz podziękować za pańskie gustowne towarzystwo i sprawną organizację wydarzeń podczas naszego poprzedniego spotkania. Liczę, ze ekspertyza jakiej mogła udzielić naprowadziła pana na dalsze interesujące tropy i jednocześnie nie przyczyniła panu żadnych niespodziewanych strat.

Piszę ten list, gdyż natrafiłam na interesującą zagadkę. Trop, który wydaje się niczym więcej jak bezwartościową ciekawostką. Informacja, która nawet we właściwych rękach wydaje się niepełnowartościowa. Jedynie, możliwe w dziwnym przypadku gdyby trafiła na podatny grunt specjalisty i badacza historii magii oraz magicznych artefaktów, potomka rodziny McGonagalów. Ewentualnie kogoś studiującego klątwę malediktusa.

Porządkując notatki z wyprawy gdzie natrafiłam na ten trop zastanawiam się czy może szczęśliwą kartą nie ma pan w swojej pamięci kogoś kto mógłby być zainteresowany wieściami o przeklętym artefakcie z okolic morza, śródziemnego, który odmienia przedstawicieli rodu McGonagal w mityczne istoty? Głównie ku mojej ciekawości jako, że trop jest fragmentaryczny.

Z wyrazami szacunku
Ceolsige Burke
twoja stara
Ahora sé que la tierra
es el cielo,
Te quiero, te quiero
wiek
50
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
aurowidz
zawód
pracownik administracyjny w szpitalu św. Munga
171 cm wzrostu, truskawkowe blond włosy, niebieskie oczy. Schludnie ubrana. Jej głos jest wysoki, ale przyjemny dla ucha.

Jolene Bletchley
#144
13.09.2026, 21:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2026, 21:40 przez Jolene Bletchley.)  
24 października na stoliku koło sypialni Anthony'ego pozostawiono liścik wraz z niezbyt ładnym lampionem.

Anthony,

zgodnie z Twoim życzeniem spróbowałam wyrzeźbić lampion z dyni. Wiem, że efekt jest dość osobliwy i zrozumiem jeśli zechcesz postawić ją gdzieś z tyłu. Za to nie można powiedzieć, że nie została zrobiona z sercem!

Miłego dnia,
Jolene
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości



Strony (15): « Wstecz 1 … 11 12 13 14 15


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa