• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[12.1969] Jaki Czarny Pan, taki mroczny znak

[12.1969] Jaki Czarny Pan, taki mroczny znak
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#1
03.10.2026, 00:32  ✶  
A na czole poproszę "jebać wizengamot"

Wczorajszy wieczór zakończył się… w sumie Atreus wcale nie był pewien jak. Ważne, że obudził się we własnym łóżku, bo wiadomo - tam obudzić było się najlepiej. Co z tego że we wczorajszym ubraniu, trochę śmierdzącym alkoholem. To akurat nie był żaden problem. Problemem natomiast było już to, że należało wstać do pracy i pośpieszyć do Ministerstwa Magii.

Wyglądał na okropnie wymiętego przez życie i wczorajszego. Mundur zapięty nie do końca, ale cholera, jak on nienawidził tych wdzianek. Do tego jego partner we wczorajszej zbrodni, czyli Stanley Borgin, gdzieś mu się zagubił. Nie był tylko pewien, czy siedział w którymś z pomieszczeń służbowych, lecząc kaca, czy może w ogóle dzisiejszego dnia nie dotarł do pracy. Będzie trzeba to potem zbadać, ale aktualnie otulał dłońmi kubek z kawą, która miał nadzieję, że uratuje mu życie. Gdyby nie to, że musiał się tak śpieszyć, to pewnie wybłagałby u Florence o jakiś wzmacniający eliksir. Ceną co prawda byłoby oceniające spojrzenie i pewnie parę pouczających słów, ale czuł się tak marnie, że byłby w stanie to znieść, byle tylko poczuć się lepiej.

Orion, całe szczęście, też jeszcze nie wpadł na niego na ministerialnych korytarzach. Bo jeśli Atreus uważał, że Florence byłaby niezadowolona z jego stanu, to starszy brat był zupełnie inną ligą – tą nieco bardziej irytującą, wobec której brakowało mu pokory. Ale najgorsza nie byłaby pyskówka, w jaką by się z nim wdał, tylko to że Orion najpewniej odmówiłby mu jakiejkolwiek dalszej pomocy z ewentualną papierkową robotą.

Siedział na ławeczce, która ustawiona była przy pomieszczeniu, które robiło za szatnię. Wciąż było przed południem, wciąż męczyła go głowa i wszystko było za jasne czy głośne, ale przynajmniej przebrnął już przez jeden briefing, który urządził kursantom jeden ze starszych aurorów, którzy nadzorowali młodszych kolegów.

— Nie masz czegoś na ból głowy…? — zapytał, zaczepiając Victorię, która znalazła mu się w zasięgu wzroku. Może nie wyglądała na taką, która w podobnie cierpiętniczy sposób przychodziłaby do pracy, ale na pewno już na kogoś zapobiegawczego. Liczył więc chyba na to, że może ma w szafce jakieś eliksiry.

fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#2
05.10.2026, 09:36  ✶  

Doskonale wiedziała, jak to było mieć kaca tak strasznego, że życie wydaje się zbyt jasne i zbyt głośne, a gdy kładziesz się spać, to wszystko wiruje i robi ci się niedobrze. Po skończeniu ostatnich egzaminów w Hogwarcie wybrali się ostatniego dnia szkoły do Hogsmeade na popijawę, która skończyła się… cóż. Nie rozmawiały o tym z Brenną. Nigdy. Był to cichy pakt o nie poruszaniu tego tematu, bo tamtej nocy odwaliły ogromne głupstwo, wszystko przez zmieszanie różnych alkoholi i zdecydowanie nie wylądowały we własnych łóżkach. Prawdę mówiąc to nie wylądowały w żadnym łóżku… doskonale wiedziała też, że chociaż minęło już ponad 6 lat, to Brenna dokładnie przez tamto wydarzenie nie dotyka alkoholu, a Victoria… zdarzało jej się wypić lampkę wina. Czasami odrobinę czegoś innego, ale do teraz raczej unikała.

Atreus ewidentnie strasznie wczoraj zachlał. Kto wie, może nawet film mu się urwał. Może trochę się przespał, ale wstał i taki zdechły pojawił się w biurze aurorów, w źle dopiętym mundurze (nie dało się tego nie zauważyć, tym bardziej że były to rzeczy, które Victorię mierziły). Niektórzy mówili, że nie można chlać, ale to nieprawda: można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność. Skoro więc tak, to Atreus Bulstrode był bardzo odpowiedzialnym człowiekiem, i być może nawet było to pewnego rodzaju zaskoczenie. Dała mu więc wcześniej spokój i choć pomyślała sobie co pomyślała, to się nie przypierdalała. I teraz również nie planowała go zaczepiać, gdy akurat znalazła się ponownie w szatni, bo chwile wcześniej wróciła ze szkolenia incognito w terenie (i w tych momentach wiele by dała, by urodzić się z tą samą anomalią, co jej młodsza siostra). Przebrała się z powrotem w mundur i wyszła, planując już swoje kolejne kroki, kiedy to Bulstrode postanowił zaczepić ją.

– Słucham? – to nie tak, że nie zrozumiała, co do niej powiedział, bo zrozumiała doskonale. Po prostu zaskoczył ją tym, że czegoś od niej chciał, raczej założyła że będzie tutaj siedział do końca swojej przerwy i będzie w ciszy przeżywał swoje… bóle. Zatrzymała się jednak i odwróciła do niego, taksując go teraz wzrokiem. – Coś na ból głowy…? – uniosła brwi. – Ciężka noc? – założyła dłonie na biodra, niczym ta mama karcąca niegrzeczne dziecko, ale mówiła cały czas tak spokojnie jak zawsze. I może była nawet odrobinę rozbawiona. Tak ociupineczkę!

hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#3
28.10.2026, 07:08  ✶  

Popijawa wieńcząca siedem lat nauki w Hogwarcie, wydawała się chyba standardowym punktem repertuaru każdego absolwenta szkoły. Atreus co prawda nie przypominał sobie, żeby wtedy spił się jak nigdy w życiu, ale na pewno - jak nigdy na tamtą chwilę. Dorosłe życie przyniosły, cóż, różne eksperymenty po których zdarzało mu się czuć zdecydowanie gorzej. Nawet w stosunku do dzisiaj.

Bulstrode mundur nosił nie do końca dobrze, nawet jak był zupełnie trzeźwy, z jakiegoś powodu buntując się przeciwko jego idei. Nie było to więc nic aż tak nadzwyczajnego, ale na jej stwierdzenie że był cholernie odpowiedzialny, pewnie uśmiechnąłby się zadowolony, gdyby oczywiście się nim podzieliła. Całe szczęście dla niej, bo przecież chodziłby po tym napuszony jak paw, a tak to tylko marniał w oczach.

— Noc była całkiem przyjemna, tylko poranek jak zwykle zaskoczył — uśmiechnął się krzywo, jakby sama próba przywołania na twarzy mimiki, okazywała się bolesna. Jakoś to też tak z człowiekiem było, że w momencie kiedy kac odchodził, ten nagle przestawał o nim pamiętać, nie ważne jak kiepsko się na nim czuł. Czasem tylko zapach wódki obrzydzał, ale i to wreszcie przemijało (a Atreus uważał że to nie o alkohol chodziło, a fakt że na pewno gobliny maczały w jego robieniu paluchy). — Karty szły za dobrze, co ja ci poradzę. A jak karty idą, to nie należy przerywać. Ale jak już się skończyły, to witaj Londynie!

fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#4
02.11.2026, 19:08  ✶  

Przez te lata zdążyła się już nauczyć, w jaki sposób działał Atreus Bulstrode: czyli że nie lubił dokładności, gardził czymś takim jak mundur, który nosił z własnej woli, a gdyby potrzebował zostać gdzieś na noc, to musiałby wynająć od razu dwa pokoje w hotelu – jeden dla siebie, a drugi dla swojego ego. Chwalenie go było więc prostą drogą do bólu głowy całego otoczenia, a chyba jednak wolała, by ta bolała jego, a nie ją. Pomijając jednak to wszystko, Victoria wiedziała, że można było na nim polegać (gdy akurat nie myślał o sobie) i gdy odkryła, że wydoroślał już ze szczeniackich lat, okazało się, że całkiem go lubiła… To znaczy, kiedy akurat się nie popisywał – a jego czar ewidentnie na nią nie działał, prawdopodobnie przez to, że widziała, jak jej kuzyn robi dokładnie to samo, a potem te wszystkie dziewczęta wzdychają jak głupie.

– Rzeczywiście, kto by się spodziewał poranku po nocy. To zupełnie jak śnieg, który co roku zaskakuje latających na miotłach przy lądowaniu – i mugoli, słyszała już kilka razy, że śnieg i zima zaskoczyła tych tam, co jeżdżą tymi metalowymi puszkami. Victoria zmierzyła sobie teraz uważnie Atreusa wzrokiem, od dołu do góry i potem od góry do dołu. Cmoknęła przy tym cicho i pokręciła głową, bo był jeszcze bardziej „niepoukładany” niż zazwyczaj. – Czyli przestały dobrze iść, skoro się skończyły? – zapytała, ale już sobie to wyobrażała: najpierw kilka godzin i galeony przetracone na kartach, a potem dalsze balowanie w mieście, bez przerw od alkoholu. Cichutko westchnęła. – To ile wypiłeś? – zapytała cicho.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (573), Victoria Lestrange (636)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa