24.03.2023, 06:13 ✶
Trochę było jej ten wianka szkoda, nie mogła powiedzieć że nie. Pomyślała jednak, że wraz z nim, przynajmniej na teraz, na ten krótki wieczór, zostawi tam na górze, daleko od niej, wszystko to co poszło dzisiaj nie tak. Całe rozczarowanie, całą niechęć, całą złość i upokorzenie. Całe złamane serce. Jutro już nie będzie potrzebować wieńca do tego, żeby pamiętać, ale też jej emocje opadną nieco, pozostawiając za sobą chłodną gorycz, którą weźmie i może zrobi z nią coś konstruktywnego. Nie wiedziała jednak jeszcze, czy w złym czy dobrym tego słowa znaczeniu.
Teraz natomiast miała Ulę. Ulę, która okazała się jej wybawczynią i która tryumfowała nad Beltane. I mimo, że Lyssa tak naprawdę chciałaby wianek, to pokręciła tylko głową. Zamiast siadać i mozolnie pleść kolejne wieńce, powinny cieszyć się czarem święta. Póki trwał i póki jeszcze smakował słodko.
- Zatańczmy - oznajmiła zdecydowanie, łapiąc ją za dłoń i ciągnąc w kierunku ognia, gdzie i inni tańczyli. Płomienie podskakiwały radośnie, rzucając dookoła migotliwe cienie, bo mimo wszystko, robiło się coraz ciemniej. Lyssa nie wątpiła, że to święto faktycznie zapadnie w jej pamięci. Z przyczyn tych dobrych, które właśnie ściskała w dłoni, ale przede wszystkim tych złych, które czaiły się gdzieś poza jej zasięgiem wzroku, ale wciąż nieprzyjemnie blisko.
Teraz natomiast miała Ulę. Ulę, która okazała się jej wybawczynią i która tryumfowała nad Beltane. I mimo, że Lyssa tak naprawdę chciałaby wianek, to pokręciła tylko głową. Zamiast siadać i mozolnie pleść kolejne wieńce, powinny cieszyć się czarem święta. Póki trwał i póki jeszcze smakował słodko.
- Zatańczmy - oznajmiła zdecydowanie, łapiąc ją za dłoń i ciągnąc w kierunku ognia, gdzie i inni tańczyli. Płomienie podskakiwały radośnie, rzucając dookoła migotliwe cienie, bo mimo wszystko, robiło się coraz ciemniej. Lyssa nie wątpiła, że to święto faktycznie zapadnie w jej pamięci. Z przyczyn tych dobrych, które właśnie ściskała w dłoni, ale przede wszystkim tych złych, które czaiły się gdzieś poza jej zasięgiem wzroku, ale wciąż nieprzyjemnie blisko.
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.