27.03.2023, 13:22 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.07.2023, 17:19 przez Tilly Toke.)
(24.03.2023, 19:21 )Danielle Longbottom napisał(a): Hello it's me, again.
Kartę pod uzdrowiciela tworzyłam trochę w ciemno, nie wiedząc co mi się przyda. Wydaje mi się, że wraz z grą trochę rzeczy mi się rozjaśniło, wobec tego.
Proszę o usunięcie przewag zielarstwo II i Tworzenie eliksirów i maści II
W ramach tych III punktów proszę o dodanie przewagi Klątwołamanie.
Wtedy też proszę o usunięcie zawady Niezręczny Towarzysko I
Sorki za kombinowanie, kocham Was.
Hej bejb, proszę opisz przewagę Klątwołamanie, wtedy Ci ją dodam do KP i usunę zawadę.
Hej! To za jednym zamachem pozmienialibyśmy jeszcze pewne szczegóły, jeżeli dałoby radę oczywiście ( A wiem, że da, Artur jesteś debeściak).
Było:
Kod:
[b]Aura:[/b] SrebrnaJest:
Kod:
[b]Aura:[/b]Świetlista zieleń z domieszką błękitu oraz pojedynczymi, jasnoróżowymi przebłyskami.Było:
Kod:
[b]O zdolnościach:[b] W czasach szkolnych, swoją wiedzą nie wybijała się z grupy rówieśników. Ot, były dziedziny w których czuła się pewnie, a nauczyciele kojarzyli ją jako "tą, która powinna coś wiedzieć" oraz takie, które były jej piętą Achillesową. Pomimo ogólnego nierozgarnięcia i niezdarności, całkiem nieźle szły jej eliksiry; zawartość jej kociołka jakimś sposobem nigdy nie eksplodowała, mimo że zdarzało jej się odstąpić od przepisu (celowo lub nie) i ponieść fantazji. Szczęście głupiego czy talent?
Lubiła przedmioty, w których wymagano więcej niż kucia na blachę i gdy można było pomachać różdżką. Obrona przed czarną magią czy zaklęcia były jednymi z jej ulubionych dziedzin, nawet jeżeli jej umiejętności były przeciętne i daleko było jej do prymuski. A co do zaklęć...
Miała smykałkę do czarów leczących. Te wychodziły jej znacznie lepiej od innych rodzajów zaklęć, z czego nauczyli się korzystać jej rówieśnicy, którzy z jakiegoś powodu nie chcieli udać się do Skrzydła Szpitalnego. Szybko zyskała miano tej, która nastawi zwichnięty nadgarstek. Jej miłość do magii leczniczej sprawiła, że swoją przyszłość postanowiła wiązać właśnie z nią.
Dani jest bystrą obserwatorką, która z powodzeniem potrafi postawić trafne diagnozy, na podstawie wyników badań, objawów i obserwacji. Posiada dużą wiedzę z zakresu medycyny ogólnej, a jej specjalizacją są urazy pozaklęciowe, które ze wszystkich dziedzin upodobała sobie najbardziej. W pracy wykorzystuje zarówno wiedzę z zielarstwa jak i eliksirów. Nie brak jej empatii w stosunku do pacjentów, chętnie angażuje się w dodatkowe zajęcia czy projekty.
A i kompletnie nie potrafi latać na miotle. Nie i już.Jest:
Kod:
[b]O zdolnościach:[b] W czasach szkolnych, swoją wiedzą nie wybijała się z grupy rówieśników. Ot, były dziedziny w których czuła się pewnie, a nauczyciele kojarzyli ją jako "tą, która powinna coś wiedzieć" oraz takie, które były jej piętą Achillesową. Pomimo ogólnego nierozgarnięcia, całkiem nieźle szły jej eliksiry; zawartość jej kociołka jakimś sposobem nigdy nie eksplodowała, mimo że zdarzało jej się odstąpić od przepisu (celowo lub nie) i ponieść fantazji. Szczęście głupiego czy talent?
Lubiła przedmioty, w których wymagano więcej niż kucia na blachę i gdy można było pomachać różdżką. Obrona przed czarną magią czy zaklęcia były jednymi z jej ulubionych dziedzin, nawet jeżeli jej umiejętności były przeciętne i daleko było jej do prymuski. A co do zaklęć...
Dobrze radziła sobie z zaklęciami defensywnymi, oraz przede wszystkim miała smykałkę do czarów leczących. Te wychodziły jej znacznie lepiej od innych rodzajów zaklęć, z czego nauczyli się korzystać jej rówieśnicy, którzy z jakiegoś powodu nie chcieli udać się do Skrzydła Szpitalnego. Szybko zyskała miano tej, która nastawi zwichnięty nadgarstek czy złamany nos po bójce, o której nikt z dorosłych nie mógł się dowiedzieć. Jej miłość do magii leczniczej sprawiła, że swoją przyszłość postanowiła wiązać właśnie z nią.
Dani jest bystrą obserwatorką, która z powodzeniem potrafi postawić trafne diagnozy, na podstawie wyników badań, objawów i obserwacji. Posiada dużą wiedzę z zakresu medycyny ogólnej, a jej specjalizacją są klątwy oraz urazy pozaklęciowe, które ze wszystkich dziedzin upodobała sobie najbardziej. Wie co nieco na temat łamania klątw - umiejętność tą szlifowała już w trakcie kursu oraz później pod okiem bardziej doświadczonej uzdrowicielki. Danielle nie brakuje specyficznego uroku osobistego oraz empatii, dzięki czemu postrzegana jest jako dobra rozmówczyni i ktoś, kto z pewnością nie odwróci się od potrzebującego. Chętnie angażuje się w dodatkowe zajęcia czy projekty, nawet kosztem własnego czasu.
Kompletnie nie potrafi latać na miotle.Opis przewagi:
Kod:
[b]Klątwołamanie:[/b] Jako uzdrowicielka o specjalizacji urazów pozaklęciowych i leczenia klątw, było niemal jasne, że musi mieć jakieś pojęcie na temat ich łamania. O ile z samego kursu niewiele wyciągnęła, największą skarbnicą wiedzy okazała się Florence Bulstrode, bardziej doświadczona uzdrowicielka, pod której okiem Longbottom mogła szlifować umiejętności w tym zakresie.adnotacja moderatora
Zmiany wprowadzone 20/07/23.