• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia

[Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#5
29.03.2023, 03:48  ✶  
Byli w tej materii podobni, jednak miał dużo łatwiej, jako mężczyzna w świecie i w latach, w których przyszło im żyć. Ona jednak chciała uśpić czujność wszystkich, wierząc, że im bardziej będzie niewidzialna, tym łatwiej będzie jej złapać to, czego chciała i nie wzbudzić żadnych podejrzeń. Nigdy nie szukała popularności, która jej zdaniem wszystko utrudniała. Lestrange był nie mniej skryty, niż Cynthia, a ona nie miała w zwyczaju pytać, wolała, gdy ktoś sam mówił, gdy miał na to chęć i czuł taką potrzebę. Nie miała świadomości tego, jak bardzo ewoluował i zmieniał się, walczył. Doceniała to, że zrzucił maskę i jej samej to w ten sposób umożliwił, ale wciąż nie wiedziała wystarczająco dużo, aby wyciągnąć właściwie wnioski. Zawsze go jednak obserwowała, gdy miała ku temu sposobność — dlatego wiedziała o tym, co lubił pić i kiedy na widok wartej trzymania blisko osoby uśmiechnie się w ten sam sposób, w który uśmiechał się, jako wielka gwiazda sportu. Czasem dostrzegała też pulsującą żyłkę na jego szyi czy drżące jabłko Adama jak wtedy podczas wizyty w Wiwernie.
Oczywiście, że wiedziała, ale nie mogła powstrzymać się przed tym drobnym pstryczkiem w jego kierunku. Musiał robić to, co było konieczne, dostrzegła to zwłaszcza po tym, gdy stuknął w to nieszczęsne zdjęcie w gazecie. Zerknęła na niego z nutą rozbawienia w spojrzeniu.- Gdyby chodziło, to wyciągnąłbyś ze mnie więcej.
Skwitowała nieskromnie, bo chociaż do pysznych i egocentrycznych osób Cyna nie należała, to była świadoma swojego największego atutu. Mężczyzn było łatwo omamić, owinąć woku palca i wykorzystać, jednocześnie dając im złudną nadzieję, że to oni byli stroną wykorzystującą. O ile kobieta była mądra i wiedziała, jak to zrobić. Uroda czasem bywała niebezpieczniejsza niż zaklęcia niewybaczalne. Obleśny Slughorn nie był jednak wart nazwania mężczyzną i zrobiła to tylko dla Louvaina. Uniosła brew na jego oburzenie, całkiem nie spodziewając się drobnego uniesienia. Upiła wina, słuchając go w milczeniu. Flintówna nigdy nie krzyczała, nie unosiła się i emocje bardzo rzadko kierowały jej poczynaniami, zwłaszcza w relacjach międzyludzkich. - Mogłam- zauważyła jedynie ze wzruszeniem ramion, kontynuując jednak. - Zawsze Cię ratuję z tarapatów.
Nie oczekiwała niczego w zamian, nie szukała poklasku czy pustej wdzięczności, po prostu, gdy się do kogoś przyzwyczajała, była lojalna i działał jej instynkt, który przez wiele lat był skupiony głównie na chronieniu bliźniaka. Castiel był przesłodki, jednak naiwny. - Nie mogę czuć się wykorzystana, skoro sama wyciągam do Ciebie rękę. Po prostu Ci dokuczam Lestrange. - zwróciła się do niego po nazwisku, zupełnie jak w szkole, posyłając mu spojrzenie zadziorne, trochę figlarne i z pewnością wywróciła oczami. Żadne z nich nie umiało specjalnie okazywać przywiązania, jednak jasnowłosa doskonale wiedziała, że gdyby jej nie potrzebował w przyszłości i gdyby chociaż trochę nie cenił ich spotkań, wcale by nie przyszedł. Był dumną osobą, nie dziękował i nie przepraszał. Nie okazywał niczego wprost.
- Jeśli myślisz, że tacy zdrajcy krwi mogliby wpłynąć negatywnie, to bardzo nisko ją cenisz.
I znów była trochę złośliwa, obiecując sobie, że to ostatni raz. Usiadła więc obok, sugerując tym samym, aby dać spokój tamtemu wieczorowi. Wbiła wzrok we własne dłonie, kontrastujące z czarnym materiałem sukienki, czekając na odpowiedź, którą przecież doskonale znała. Gdy odwróciła twarz w jego stronę, lustrując błękitem tęczówek lico mężczyzny, jego wzrok odrobinę pociemniał, podobnie jak aura. Zupełnie, jakby odpadł fragment kolejnej maski, której nie widziała lub widzieć nie chciała, ignorując jej istnienie. Zawsze ciągnęło go do złego. Jego słowa sprawiły, że drgnęły jej wargi, zanim pokręciła głowa. - Mogę ratować Cię, ale to nie znaczy, że robię cokolwiek dla niego. - zaczęła spokojnie, mając na myśli oczywiście Czarnego Pana. Doskonale wiedział, że ona zupełnie nie interesowała się światem i polityką, nawet Quidditchem, nie umiała latać na miotle i była na tych kilku meczach tylko dlatego, że gdy o nich mówił, wydawały się kluczowe. Wyszła jego spojrzeniu naprzeciw, zawsze tak robiła i chyba dlatego była w stanie nie ulec sile jego wzroku. - Nie zrozum mnie źle, nie będę i nie mogę mówić Ci, co masz robić i jak masz żyć, ale nie chciałabym pewnego ranka znaleźć Twoich zwłok w swoim prosektorium, a potem dowiadywać się, co Cię zabiło. To nie jest bezpieczny przywódca, dużo mówią o nim w Ministerstwie.
W bardzo pokrętny sposób okazywała to, że się martwiła.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (4206), Louvain Lestrange (3930)




Wiadomości w tym wątku
[Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 26.03.2023, 00:46
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 27.03.2023, 00:34
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 27.03.2023, 01:17
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 28.03.2023, 12:02
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 29.03.2023, 03:48
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 01.04.2023, 19:36
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 02.04.2023, 00:25
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 05.04.2023, 17:47
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 05.04.2023, 22:06
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 09.04.2023, 15:33
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 10.04.2023, 23:29
RE: [Listopad 1970, Dom Flintów] Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 18.04.2023, 02:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa