• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip

[13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip
the kind one
don't confuse my kindness for weakness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierząca trochę poniżej 160 cm, o okrągłej buzi i dużych, ciemnoniebieskich oczach. Jej włosy sięgają za ramiona, są lekko kręcone o ładnym, ciemnobrązowym odcieniu - najczęściej spina je w taki sposób, by nie przeszkadzały jej w pracy, choć zdarza się i to nie rzadko), by były starannie ułożone; niezależnie od fryzury, we włosy ma wpiętą charakterystyczną, żółtą spinkę w kształcie motyla. Dani ubiera się raczej schudnie, w stonowane barwy, nie wyróżniając się w tej kwestii od reszty społeczeństwa czarodziejów. Mówi z silnym, brytyjskim akcentem. Jej uśmiech, wcześniej szeroki i beztroski, stał się delikatny oraz sporadyczny, a śmiech, głośny i zaraźliwy słychać znacznie rzadziej (najczęściej zarezerwowany jest dla bliskich jej sercu). Pachnie malinami i piwoniami, jednak jest to bardzo subtelny i delikatny zapach.

Danielle Longbottom
#2
04.04.2023, 02:18  ✶  

Nic nie zwiastowało katastrofy, jaka miała się wydarzyć. To był przyjemny, wolny dzień, który tak jak większość swoich wolnych dni, spędzała z bliskimi jej ludźmi. Tym razem odwiedziła Lysandra Lovegooda, który mieszkał kilka minut spacerem od jej domu. To, że znaczna większość jej przyjaciół mieszkała w Dolinie Godryka, było jak błogosławieństwo i zarazem jednym z powodów, dla których nie zdecydowała się na wyprowadzenie z pełnej ludzi posiadłości rodzinnej. Londyn był wspaniałym miastem i doceniała jego walory, jednak nie zakładała, by w którymkolwiek miejscu mogłaby czuć się tak dobrze jak w Dolinie.
Gdyby tylko miała choć cień świadomości, że coś może pójść nie tak, wybrałaby spacer. Tym bardziej, że wiosenne powietrze i budząca się powoli do życia przyroda aż zachęcały do przebywania na zewnątrz. Niestety, lenistwo wzięło nad nią górę. W końcu uczyła się teleportacji po to, żeby ułatwić sobie życie, prawda? No... tym razem magia postanowiła zrobić sobie z niej żart i bezceremonialnie pokarać, za to że w taki sposób jej nadużywała.

Kiedy otworzyła oczy uświadomiła sobie, że okolica w ani jednym calu nie przypomina Doliny. Wzięła głębszy wdech, czego szybko pożałowała - dotarła do niej mieszanina tak różnych, przykrych zapachów, że tylko i wyłącznie doświadczenia wyciągnięte z Mungo uratowały ją przez zwróceniem kawałka ciasta cytrynowego, którym chwilę temu poczęstował ją Lovegood.

Chytry traci dwa razy - przemknęło jej przez myśl. Trzeba było się przejść, zaoszczędzenie kilku minut nie było tego warte. Rozejrzała się dookoła, powoli zdając sobie sprawę, że jest w nieznanym miejscu i jakoś musi się z niego wydostać. A jak? Tego jeszcze nie wiedziała. Machnęła różdżką, chcąc w jakiś sposób oświetlić sobie drogę, jednak ta niestety odmówiła jej posłuszeństwa. Wspaniale. Tego jeszcze brakowało. Jako czarownica, polegała przede wszystkim na swojej różdżce, a gdy ta nie chciała z nią współpracować, Dani czuła się, jakby ktoś pozbawił jej jednej ręki i to prawej w dodatku. Z cichym westchnięciem założyła ten bezużyteczny kawałek drewna za ucho; na ten moment nie wyglądało, żeby miała jej się przydać.

Nie widząc lepszego rozwiązania, po prostu ruszyła przed siebie. Dookoła panowały ciemności, a i tak nie miała pojęcia, w którą stronę powinna iść - dlatego bez większego wahania postanowiła iść prosto. Gdzieś w końcu dotrze. Nie traćmy nadziei, zawsze mogło być gorzej. Mogła na przykład o, się rozszczepić. Rozszczepienie w takim miejscu brzmi jak natychmiastowe zakażenie.

Z tą pełną optymizmu myślą szła przed siebie, nie zwracając uwagi na to, że z każdym krokiem zapada się w grząską glebę - nawet to nie było w stanie jej zniechęcić, póki co. Nucąc sobie coś pod nosem, niczym dzielny wędrownik przemierzała te wspaniałe bagna, ahoj przygodo i te sprawy. Złapała się na tym, że wspominała swoje pierwsze podejście do licencji z teleportacji, gdzie wylądowała na żyrandolu w sali egzaminacyjnej. I pewnie dalej byłaby pochłonięta myślami, co pomagało jej opanować strach i niepokój, gdy dotarł do niej głos. Męski głos. A słowa, jakie wypowiadał świadczyły o tym, że chyba coś go zdenerwowało. Czyżby również znalazł się na Mokradłach przez przypadek? Nie widząc lepszego rozwiązania jak połączenie sił, ruszyła w kierunku z którego dochodził dźwięk. Kiedy wytężyła wzrok, udało jej się dostrzec niewyraźnie zarysowaną posturę człowieka.

- Współczuję, ja na szczęście wdepnęłam tylko w błoto. - wypaliła pierwsze, co przyszło jej do głowy. Oczywiście, nie było to najlepsze powitanie na jakie ją stać i w innych warunkach zrobiłaby to z większą klasą (jak na siebie oczywiście), jednak jak można było mówić o klasie, skoro znajdowali się w takim miejscu? Poza tym, zamierzała rozładować negatywną atmosferę i złość, jaka emanowała od nieznajomego i nawet nie potrzebowała korzystać z aurowidzenia by ją dostrzec.
- Cześć. To twoje bagno? - przywitała mężczyznę, posyłając mu krótki uśmiech. Dopiero kiedy przyglądała się jego twarzy dłużej i być może nieco zbyt nachalnie, była niemal pewna, że gdzieś ją już widziała; zmarszczyła lekko brwi, starając się odświeżyć sobie pamięć. Może w szpitalu? Albo gdzieś w Dolinie? Na pewno byłoby jej łatwiej, gdyby śledziła ligę Quiddicha. Ale czego oczekiwać od osoby, której wejście na miotłę zawsze kończyło się katastrofą?



let everything happen to you
beauty and terror
just keep going
no feeling is final
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Danielle Longbottom (3084), Philip Nott (3234)




Wiadomości w tym wątku
[13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Philip Nott - 01.04.2023, 20:58
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Danielle Longbottom - 04.04.2023, 02:18
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Philip Nott - 09.04.2023, 01:45
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Danielle Longbottom - 12.04.2023, 23:07
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Philip Nott - 22.04.2023, 00:27
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Danielle Longbottom - 08.05.2023, 00:13
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Philip Nott - 22.05.2023, 01:20
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Danielle Longbottom - 18.06.2023, 21:51
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Philip Nott - 25.06.2023, 02:19
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Danielle Longbottom - 04.07.2023, 22:05
RE: [13.04.1972] Mgliste Mokradła || Danielle & Philip - przez Philip Nott - 30.07.2023, 03:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa