05.04.2023, 22:52 ✶
Lyssa z uwagą przyglądała się jak Ula zalewa kubki i przygotowuje herbatę. Nie skrzywiła się nawet, ale pomyślała że o wiele bardziej wolałaby herbatę sypaną. Nie mogła jednak wybrzydzać, bo zwyczajnie nie wypadało, kiedy było się w gościach. Nawet, jeśli trafiło się tam pod wpływem nagłego zamieszania i przypadku.
- Nie możesz go wypuścić? - zapytała, zastanawiając się czy takiej dzikiej kaczce nie byłoby lepiej na wolności. Może i Krzysztofik był ptakiem pocztowym i do ludzi przyzwyczajony, ale chyba nikt nie stało na przeszkodzie, żeby mieszkał sobie w jakimś jeziorku i tam był dokarmiany. Dolina chyba miała jakieś bajorko, wiec Ula nawet mogłaby go często odwiedzać.
- Może nie dzikiego. W miarę wychowanego, na tyle na ile można wychować dzika. Bonifacy mieszka z moim ojcem od maleńkości, więc jest przyzwyczajony do ludzi. Wyprowadzamy go nawet na spacery. - uśmiechnęła się do Uli lekko. Lubiła nawet to gnuśne zwierzę, chociaż jej zdaniem okropnie nie pasowało do Londyńskiego mieszkania. Z drugiej jednak strony, zdawało się podkreślać wiele aspektów osobowości jej ojca.
Widząc, że jej koleżanka naprawia sytuację z samym wrzątkiem, ucieszyła się nieco nawet, chętnie przyjmując własny kubek i upijając z niego parę łyków.
- Nie możesz go wypuścić? - zapytała, zastanawiając się czy takiej dzikiej kaczce nie byłoby lepiej na wolności. Może i Krzysztofik był ptakiem pocztowym i do ludzi przyzwyczajony, ale chyba nikt nie stało na przeszkodzie, żeby mieszkał sobie w jakimś jeziorku i tam był dokarmiany. Dolina chyba miała jakieś bajorko, wiec Ula nawet mogłaby go często odwiedzać.
- Może nie dzikiego. W miarę wychowanego, na tyle na ile można wychować dzika. Bonifacy mieszka z moim ojcem od maleńkości, więc jest przyzwyczajony do ludzi. Wyprowadzamy go nawet na spacery. - uśmiechnęła się do Uli lekko. Lubiła nawet to gnuśne zwierzę, chociaż jej zdaniem okropnie nie pasowało do Londyńskiego mieszkania. Z drugiej jednak strony, zdawało się podkreślać wiele aspektów osobowości jej ojca.
Widząc, że jej koleżanka naprawia sytuację z samym wrzątkiem, ucieszyła się nieco nawet, chętnie przyjmując własny kubek i upijając z niego parę łyków.
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.