• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach

[Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#6
07.04.2023, 14:34  ✶  
- Niby nie odeszłaś, a i tak zawiało od ciebie tym–

Urwał nagle, gryząc się w język. Bo ta niechęć do kłócenia się była obustronna. Dobrze im się razem pracowało. Lubił ją, nawet bardziej niż wypadało przyznać, nie miał więc żadnego powodu, aby chcieć wejść z nią w jakiś bezcelowy konflikt. Wiele rzeczy mógł przemilczeć, puścić mimo uszu, ale po prostu… nie to, nie Nobby’ego Leacha, nie człowieka, o którym mówiło się, że powinien gryźć piach za sam fakt, że urodził się w rodzinie mugoli. Dla Alastora mógłby się nawet urodzić w rodzinie bandytów – nie to go czyniło kim był, nie – liczyło się to, czego dokonał sam! I tak też chciał oceniać wszystkich innych.

Zakrył usta, opierając łokieć o blat stolika. Ewidentnie zbierał coś w sobie, jakiś wyrzut, układał w głowie słowa, które nie chciały wyjść z niego od razu. Czuł to narastające pomiędzy nimi napięcie, nie potrafił jednak powstrzymać tego, co się w nim kotłowało, chociaż skarciła go, żeby nie robił scen.

- Te bzdury o czystej krwi… Też mi powód do chwalenia się – „od pokoleń moja rodzina ruchała tylko kuzynki, dlatego jestem lepszy od ciebie, ty szlamo” – przedrzeźniał ton osób z, jak to lubiano mówić – „wyższych sfer”. – Powiem to raz, skoro wolisz ten temat urwać w tym miejscu: choćby niebo waliło się nam na głowy, takie gadanie nie będzie dla mnie niczym więcej, niż efektem ubocznym posiadania małego fiuta. Możesz się dla mnie nazywać Eden Malfoy, Eden Trelawney, Eden Cresswell, albo nawet nie mieć nazwiska – zawsze ocenię cię tylko przez to, czego dokonałaś sama. I to samo zrobię z Nobbym Leachem. Pokaż mi dowód tego, że nie jest to stek bzdur wymierzony w człowieka, który nie podpasował tym cholernym dziadom, którzy czują, że młodzi ludzie pierdolą ich staroświeckie poglądy, to przyznam ci rację.

Poczuł, że się przed nią trochę za bardzo obnażył. Nie to, że te poglądy jakoś szczególnie ukrywał, bo raczej niewielu by go skojarzyło z innym podejściem, jeżeli w ogóle ktoś taki by się w Ministerstwie ostał, po prostu… Powiedział to tak szorstko i tak stanowczo, jak nie zwykł w sytuacjach, które tego nie wymagały. No a do tej pory taka sytuacja nie miała pomiędzy nimi miejsca. Nie był złym człowiekiem, nie był tyranem, ale nie posiadał w sobie tego strachu przed mówieniem prawdy, przed bronieniem swoich poglądów i zrobił to znowu. Nie żałował, nie cofnąłby czasu, ale w gardle stanęła mu jakaś gula, no bo to nie był ktokolwiek – to była ona, urokliwa jak zawsze, uśmiechająca się w ten śmieszny sposób, chociaż teraz coś ją przed tym powstrzymywało.

Czy przesadził?

Zawisło pomiędzy nimi tak wiele przykrych emocji, tak wiele żalu, że aż go to zdziwiło, jak dużo mogło zdziałać jedno słowo – szlama. Wszystko posypało się jak kostki domina, ciągnąc za sobą kolejne słowa i… widać po nim było od razu, że się nie czuje z tym wszystkim komfortowo, że nagle unika jej spojrzenia. Pytanie o stanowcze kobiety wywołało w nim to kłujące uczucie rozchodzące się po brzuchu.

- Lubię, ale – bo tutaj musiało znaleźć się jakieś ale – stanowczość nie musi oznaczać trzymania się na siłę idiotycznych koncepcji.

Świadomie i zdecydowanie postawił ich przyjaźni wyraźną linię – granicę wynikającą z różnych (?) światopoglądów. Nie zamierzał już jednak na nią huczeć, powiedział już wszystko, co na ten temat sądził. I wiedział, że nawet jeżeli ostatnie słowo miało należeć do niej, to tej linii nie zmyje. Może ją to zmusi do myślenia, może nie. A może w ogóle się wydurnił teraz niemożebnie i za kilka sekund tego pożałuje, bo tak już trochę z Eden było, ale wciąż – nie pożałuje.

Nigdy nie pożałuje stanięcia w czyjejś obronie. Chciał być bohaterem, zawsze nim będzie.

- Pójdę zapalić na zewnątrz, żeby nie przeszkadzać tej pani z wózkiem. Jak skończysz odpoczywać, to wracaj na patrol.

Oddał jej to ciasteczko. Bez słowa. Kawę wypił tak szybko, że pewnie nawet nie poczuł jej smaku. Kanapkę wziął do ręki i od razu wstał. Odniósł naczynia na miejsce, z którego zabierała je obsługa, zostawiając Malfoy samą – ze swoimi myślami i gazetą. Sam, po zamienieniu jeszcze kilku niezręcznych, ale uprzejmych żartów z dziewczyną, która przyjmowała zamówienia, zgodnie z zapowiedzią wyszedł na zewnątrz. Kiedy Eden wyszła z kawiarni, Moody stał oparty o kremową fasadę po lewej stronie. Była to kamienica pozbawiona witryn sklepowych, czysto mieszkalny budynek. Dopalał właśnie swojego obrzydliwego, śmierdzącego papierosa, o którym można było powiedzieć wiele złego, oprócz tego, że nie przyniósł nic dobrego – bo przyniósł mu spokój. Na jego twarzy nie było już żadnych zmarszczek od zdziwienia i irytacji. Odprężony, chociaż wciąż niepewny tego, gdzie zaprowadziła ich ta rozmowa, przywitał ją skinięciem głowy. I uśmiechem. Delikatnym, dla niektórych pewnie niezauważalnym. Nie wynikało to jednak z kłótni, jaka odbyła się przed chwilą. To nie była mina Moody’ego, który był zawiedziony. To był Moody gotowy do pracy.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (2165), Eden Lestrange (2340)




Wiadomości w tym wątku
[Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Eden Lestrange - 30.10.2022, 18:36
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Alastor Moody - 02.11.2022, 22:19
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Eden Lestrange - 03.11.2022, 21:37
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Alastor Moody - 11.12.2022, 19:32
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Eden Lestrange - 15.12.2022, 01:37
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Alastor Moody - 07.04.2023, 14:34
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Eden Lestrange - 09.04.2023, 00:20
RE: [Lipiec '66, Kawiarnia na Pokątnej, Eden & Alastor] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Alastor Moody - 10.04.2023, 17:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa