• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton

[Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#5
07.04.2023, 23:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.04.2023, 23:21 przez Avelina Paxton.)  

— Tak! Jest! – zawołała unosząc dłonie w geście zwycięstwa.

Teraz uważała, że alkohol był jednym z najlepszych rzeczy, które mogłyby się im przytrafić. Jej rodzice nie będą źli na pewno, że wypije jedną butelkę z Grecji, którą tata przywiózł, bo byli oni zdecydowanie najbardziej wyluzowanymi rodzicami na świecie. Nie raz opowiadali o tym, że zakradali się do jakichś winnic dziadków jej mamy. Pewnie byliby zadowoleni, że ich córka zaczyna korzystać z życia i bawić się w najlepsze. Na pewno zechcą sprawdzić też jej towarzysza, aby upewnić się, że nie trafiła na nikogo niebezpiecznego.

Avelina nie zdawała sobie sprawy z tego, że chłopak miał nad nią przewagę w piciu alkoholu ze względu na większą posturę. Nie miała doświadczenia i nie znała swojego limitu w piciu trunków. Przejęła od niego butelkę z wielką ochotą, ponieważ nie chciała, aby rozsądek wchodził w zakamarki jej umysłu. Chciała być zwykłą dziewczyną bez poczucia winy. Jutro będzie sobie leczyć kaca moralnego, a dzisiaj czas na śmiech, taniec, zabawę i grę, którą wymyślał Godryk.

— To dasz mi znać. – odpowiedziała krótko upijając solidnego łyka wina również powodując, że część trunku spłynęła jej po brodzie na dekolt brudząc przy tym jej jasną sukienkę.

— Rozumiem twoją wizję! – odpowiedziała ciężko opierając się o wolną przestrzeń na ścianie obok jakiegoś dziwnego posągu, na którym nie mogła się za bardzo skupić. – Ale ja nie lubię… gdy się patrzy… na mnie. – dokończyła. Wizja występowania powodowała, że dreszcz strachu przepływał jej po plecach.

Przyglądała mu się z podziwem, gdy zaczął recytować i odgrywać tekst z książki. Był piękny i Avelina nie mogła oderwać od niego wzroku. Miał naprawdę talent nawet jeśli był w stanie upojenia alkoholowego, a ona nie miała doświadczenia teatralnego. Podobało jej się to, co widziała, więc po prostu robiła to, co potrafiła najlepiej – obserwowała i uczyła się jego gestów. Upiła kolejnego łyka wina i zaśmiała się ciepło, gdy zaczął wykonywać te wszystkie zamaszyste ruchy.

— Spróbuję, ale nie jestem dobua – mruknęła i zaczęła przeglądać strony książki. Czuła się zdecydowanie niekomfortowo, więc znowu upiła łyk alkoholu i podała mu butelkę. Wystawiła przed siebie książkę a potem ją odłożyła na półkę. — Nie zagram nic z tej książki. Nie szuje tego! – wybąkała. Przeszła kawałek dalej i wyciągnęła stare wydanie Romea i Julii, które rodzice kupili w mugolskiej księgarni. Avelina czytała tę książkę milion razy i fragment, który chciała zacytować znała wręcz na pamięć.

— Romeo! Zacóż ciebie Romeo nazwano! – zaczęła cytować ulubiony fragment Shakespeare. Wyciągnęła ku niemu dłoń, a wzrok jej był idealnie zamglony od alkoholu powodując iluzję tego jakby była naprawdę zakochana. Nie była dobrą aktorką i było to widać w niepewnych ruchach, ale alkohol dodawał jej odwagi i siły, że mogła to zrobić.  – Wyrzecz się ojca twego, zamień twoje miano, Albo mi serce oddaj: gdy serce twe zyska, Julija Kapuletów zrzecze się nazwiska – mówiąc to przykładała swoje dłonie ku sercu, a na koniec opuściła głowę w dół na znak przysłowiowego oddania. Potem efekt zepsuła rozkładając ręce na boki i krzycząc z delikatnym podskokiem: – Ta da! Nie jestem dobra. – uśmiechnęła się i przesunęła się do drzwi, które były obok. Książkę odłożyła na półkę w randomowym miejscu. – Chodź, tam jest więcej wina – szepnęła.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (1896), Theodore Lovegood (1489)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Avelina Paxton - 25.03.2023, 22:46
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Theodore Lovegood - 27.03.2023, 19:01
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Avelina Paxton - 27.03.2023, 20:23
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Theodore Lovegood - 02.04.2023, 16:22
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Avelina Paxton - 07.04.2023, 23:15
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Theodore Lovegood - 12.04.2023, 17:22
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Avelina Paxton - 17.04.2023, 00:13
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Theodore Lovegood - 14.05.2023, 22:33
RE: [Wiosna 1972] Theodore Lovegood & Avelina Paxton - przez Avelina Paxton - 30.05.2023, 12:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa