• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
marzec 1972 | Nie zamykaj oczu

marzec 1972 | Nie zamykaj oczu
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#2
08.04.2023, 17:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.04.2023, 17:02 przez Peregrinus Trelawney.)  
Gabinet omiatało blade, szarawe światło skrytego za chmurami słońca. Każda powierzchnia w pomieszczeniu wydawała się zimna i twarda, jakby pokryta cienką warstwą lodu. Mimo że okna były pozamykane, chłód wędrował wzdłuż kręgosłupa Peregrinusa pochylonego jak w transie nad biurkiem. Odgłosy ulicy i domu docierały do niego jak z innego wymiaru.
Na czoło czarodzieja opadały jego ciemne loki, marginalnie przesłaniając pole widzenia, jednak zdawał się nie zwracać na to uwagi. Ani myślał o poprawianiu włosów, gdy palce jego rozpostartych dłoni sunęły płynnym ruchem ponad układem tarota rozstawionym na blacie; tak blisko, że niemalże muskał opuszkami śliskie kartonowe grzbiety. Jego czoło przecinała marszczka skupienia, a rękawy czarnej koszuli były podwinięte tak, aby niesforny mankiet przypadkiem nie zawadził o którąś z kart.
Oczy Trelawneya uciekły na chwilę w bok, ku rozłożonej w zasięgu wzroku księdze. Krótkie spojrzenie, dla pewności, mimo że wcześniej nauczył się tych stron na wyrywki. Najdrobniejszy błąd mógł jednak wszystko zaburzyć. Najdrobniejsze zakłócenie...
Kroki w korytarzu stały się tak ewidentne, że nie dało się ich dłużej ignorować. Trelawney przeklął cicho pod nosem, a w tym jednym krótkim słowie kryło się zdenerwowanie splecione z rozczarowaniem. Naprędce zamknął księgę, po czym wepchnął ją głęboko do szuflady. Gdy Lyssa weszła, zastała go zbierającego beztrosko karty.
Już sekundy przed tym, nim podniósł na nią wzrok, wiedział, że młodą czarownicę coś gryzie. Chciała coś powiedzieć, krążyły w jej głowie słowa, które bardzo chciały się wydostać. Potrzebowała kogoś, kto jej wysłucha, a tak się doskonale składało, że w słuchaniu Peregrinus był o niebo lepszy niż w mówieniu.
— Dzień dobry.
On sam nie próbował nawet podejmować się wymuszonych uśmiechów; skończyłoby się to zapewne jeszcze mniej przekonująco niż próba Mulciber. Wyraz jego twarzy był po prostu łagodny, otwarty, a przede wszystkim sam mężczyzna sprawiał wrażenie rozluźnionego. Zaakceptował Lyssę jako część tego miejsca i nie budziła w nim już pełnej napięcia czujności, jak większość nowo poznanych osób.
— Pod nieobecność twojego ojca wpłynęło parę tekstów do autoryzacji. Nie odeślę ich bez jego aprobaty, naturalnie, ale wprowadzałem dziś od rana poprawki. Kilka rzeczy, które uważam, że mogłyby mu się nie spodobać. Będzie być może miał dzięki temu mniej pracy po powrocie. — Gdy opowiadał o swoich obowiązkach, karty tarota wędrowały między jego palcami, które bezwiednie obracały je, tasowały, przekładały. — Koło trzeciej wpadnie interesant. Ktoś… bardzo zirytowany nieobecnością Vakela, zniecierpliwiony. Nie mogłem tylko dostrzec jego nazwiska. — Przeniósł wzrok wymownie na karty w swoich rękach, jakby dopiero sobie przypomniał, że tam są. — Sam jestem ciekaw. Choć mam kilka teorii.
W końcu złożył karty na równy stosik przed sobą i oparł obie dłonie na biurku.
— Niespokojna noc?


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lyssa Dolohov (1590), Peregrinus Trelawney (998)




Wiadomości w tym wątku
marzec 1972 | Nie zamykaj oczu - przez Lyssa Dolohov - 04.04.2023, 21:23
RE: kwiecień 1972 | Nie zamykaj oczu - przez Peregrinus Trelawney - 08.04.2023, 17:00
RE: marzec 1972 | Nie zamykaj oczu - przez Lyssa Dolohov - 08.04.2023, 20:30
RE: marzec 1972 | Nie zamykaj oczu - przez Peregrinus Trelawney - 21.04.2023, 12:21
RE: marzec 1972 | Nie zamykaj oczu - przez Lyssa Dolohov - 19.07.2023, 02:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa