10.04.2023, 17:55 ✶
Bił się z myślami, ale raczej nie w taki sposób, w jaki by tego oczekiwała. Mógł być dobrym człowiekiem, ale nie był człowiekiem idealnym – szorstkość i opryskliwość nie były mu szczególnie obce, a refleksje nad doborem słów, nawet jeżeli istniały, nie sprawiały wcale, że próbował naprawiać takie rzeczy w sposób werbalny.
Nieprzyjęcie tego ciasteczka, dla Moody’ego było trochę jak nieprzyjęcie przeprosin. Powinien pewnie użyć słów, wydusić z siebie coś, żeby załagodzić tę ścianę milczenia, która stanęła pomiędzy nimi po sprzeczce „o nic”, ale nie zrobił tego. Był zbyt dumny i zbyt pewny słuszności strony barykady, którą obrał już w dzieciństwie, żeby żałować tego, co powiedział. Nie zamierzał jednak udawać. Ani tego, że ta rozmowa nie miała miejsca, ani tego, że nie wyczuł pomiędzy nimi napięcia.
- Hm – rzucił, odbierając to ciastko bez choćby cienia wstydu. – Chciałem ci nim osłodzić falę gorzkich słów – wyjaśnił, ale ciastko najzwyczajniej w świecie zjadł. Miała wystarczająco dużo czasu, żeby przemyśleć zjedzenie go w kawiarni. – Powodzenia z kuzynami, skoro taki jest twój wybór.
Nic więcej na ten temat już dzisiaj nie powiedział.
Nieprzyjęcie tego ciasteczka, dla Moody’ego było trochę jak nieprzyjęcie przeprosin. Powinien pewnie użyć słów, wydusić z siebie coś, żeby załagodzić tę ścianę milczenia, która stanęła pomiędzy nimi po sprzeczce „o nic”, ale nie zrobił tego. Był zbyt dumny i zbyt pewny słuszności strony barykady, którą obrał już w dzieciństwie, żeby żałować tego, co powiedział. Nie zamierzał jednak udawać. Ani tego, że ta rozmowa nie miała miejsca, ani tego, że nie wyczuł pomiędzy nimi napięcia.
- Hm – rzucił, odbierając to ciastko bez choćby cienia wstydu. – Chciałem ci nim osłodzić falę gorzkich słów – wyjaśnił, ale ciastko najzwyczajniej w świecie zjadł. Miała wystarczająco dużo czasu, żeby przemyśleć zjedzenie go w kawiarni. – Powodzenia z kuzynami, skoro taki jest twój wybór.
Nic więcej na ten temat już dzisiaj nie powiedział.
Koniec sesji
fear is the mind-killer.