• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne

Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#6
12.04.2023, 22:21  ✶  
Emocje malowały się na jego twarzy, chociaż pewnie nie był tego świadom. Nawet Cynthia, która jest odrobinę upośledzona w tym zakresie i miała bardzo ubogą paletę emocjonalną, była w stanie w jakiś sposób go odczytać. A w tym, co sobą obecnie reprezentował — w całej tej kawie, nie umiała znaleźć podstępu, chociaż próbowała. Był zwyczajnie uroczy i miły w prosty sposób, o którym ludzie zdawali się zapominać, w sposób całkiem odmienny od swojego kuzyna, z którym przecież przyjaźniła się od czasów szkolnych. Przyglądała mu się w milczeniu, nie mogąc powstrzymać jednej myśli: jak przetrwał w takiej formie w czasach, w których przyszło im żyć? Bycie sobą wcale nie było dobre, jeśli odrobinę odskakiwało się od przyjętych przez społeczeństwo lub raczej śmietankę towarzyską norm. Był tak przerażająco jasny i słoneczny w tym prosektorium, że po ciele przebiegł jej chłodny dreszcz.
- To bardzo wygodne, jeśli jesteś tak wszechstronny w doborze trunków. Odnajdziesz się w każdym lokalu i na każdym przyjęciu. - zaczęła, przyglądając się swojej kawie. Wciąż brzmiała dość łagodnie i niewinnie, spokojnie, tak, jak w Ministerstwie w interakcjach społecznych było najlepiej. - Będę musiała w takim razie odwdzięczyć się za kawę, ale prędzej drinkiem niż piwem.
Dodała, zanim zrobiła łyka aromatycznej kawy i sięgnęła po kruche ciasteczko, aby wsunąć mu je w dłoń. Te czekoladowe zostawały ślady na palcach dość szybko, ale Castiel je lubił. Z rodzajem jedzonego przez niego ciastka było tak, że naprawdę było najbezpieczniejszą opcją. Kruche lub cytrynowe lubili prawie wszyscy, bo doskonale łączyły się z intensywnością kawy czy nutą herbacianą. Wafelki przekładane lub te z marmoladą były znacznie słodsze, lepiej sprawdzały się jako pojedyncza przekąska do książki lub raportów, bez towarzystwa gorących napojów. Nie omieszkała zwrócić uwagi, że miał ciepłą dłoń.
- Czyli drogą do Twojej atencji są słodkości? - zapytała z nutą rozbawienia w głosie, bo wyjątkowo to do niego pasowało. Chyba przez te loczki. Trudno było być spiętym w jego towarzystwie dłużej niż kilka pierwszych minut. Może wynikało to z komfortu, który brał się przez jego brak wzroku, a może przez ciepło i słodycz, którą emanował. Zwykle umiała wyobrazić sobie odwiedzających ją ludzi w czarnym worku na jednym ze stołów, nawet bliźniaka czy przyjaciela (z pewnością tam skończą przez swoje durne pomysły), ale nie Delliana. Był młody, pogodny i rześki, aż błyszczący.
Nie odpowiedziała niczym poza westchnięciem na klasyfikowanie trupów w kategorię zmartwień, chociaż nie świadczyło to o niej chyba zbyt dobrze. Lubiła, gdy trafiały się ciekawe przypadki, zagadkowe zgony. Na początku swojej kariery śmierć faktycznie trochę ją mierzwiła, sprawiała, że zadawała sobie wiele pytań, ale teraz? Była częścią codzienności niczym strasznym. Przypominała objęcia matki, która czeka na swoje dziecko na końcu jego drogi, gdy ostatni oddech ucieknie między wargami. Była czymś pewnym, momentem, w którym człowiek stawał oko w oko ze sobą. Nieuniknionym.
- To prawda, zawsze lepiej, gdy rodzeństwo jest obok. Wolałabym, żeby Castiel też częściej bywał w domu lub na swojej łódce, ale niestety, mój brat przyciąga kłopoty. Gdzie ostatnio był Twój brat?
Z jej bliźniakiem było tak, że też się nie odzywał, jak wpadł w ciąg swoich przygód i kłopotów. Nie chciał może jej w to wciągać, a może się jej bał — trudno było określić, co nim kierowało. Naiwnie jednak powtarzała sobie, że zmądrzeje. Na jego deklaracje wróciła myślami do rzeczywistości, przyglądając mu się podczas upijania kolejnego łyka kawy i poprawiania się na kanapie. - Dlaczego chcesz mi pomóc?
Nie powstrzymała pytania, które cisnęło się jej na wargi, które zaraz potem zacisnęła, przymykając oczy z irytacją. To było dla niej dziwne, niespotykane. Zwykle to ona pomagała i zajmowała się wszystkim, wyciągając ludzi z wszelkiej maści tarapatów — oczywiście tych, na których jej zależało, a niewielu takich było. - Dziękuje. Nie zrozum mnie źle, to bardzo miło, tylko niespodziewane. - kontynuowała, wybierając tym razem cytrynowe ciasteczko i kładąc je ostrożnie na jego dłoni, przeniosła spojrzenie błękitnych oczu z jego twarzy, na jego palce. Wargi tkwiły subtelnie rozchylone, jakby nie wiedziała, której odpowiedzi powinna udzielić. Otrzepała dłoń o spódnice, zgarniając jasne pasmo za ucho i zaśmiała się, kręcąc głową. - A jeśli stwierdzę, że praca to też w pewien sposób moje życie?
Odstawiła kubek na stolik, kładąc dłonie na swoich kolanach. Oczywiście, że zrezygnowała, ale nie musiał o tym wiedzieć. Łatwiej było, pnąc się ku górze, gdy inni nie widzieli w Tobie zagrożenia. Łagodna, niewinna i czasem głupiutka, nieśmiała pracownika biura koronera umiała zniknąć z języków i z oczu, nawet jeśli czasem komentowano jej aparycję. Nikt nie musiał wiedzieć, co kryło się pod zbroją. Nie przyniosłoby to niczego dobrego. - Wolisz kruche, czy cytrynowe?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3239), Dellian Ollivander (2494)




Wiadomości w tym wątku
Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 27.03.2023, 19:27
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Cynthia Flint - 29.03.2023, 03:20
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 02.04.2023, 13:05
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Cynthia Flint - 06.04.2023, 21:10
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 11.04.2023, 14:42
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Cynthia Flint - 12.04.2023, 22:21
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 16.04.2023, 20:21
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Cynthia Flint - 19.04.2023, 22:42
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 24.04.2023, 17:35
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Cynthia Flint - 01.05.2023, 21:16
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 08.05.2023, 15:08
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Cynthia Flint - 12.05.2023, 11:02
RE: Cynthia Flint & Dellian Ollivander – Pomieszczenie Socjalne - przez Dellian Ollivander - 04.06.2023, 15:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa