24.04.2023, 17:24 ✶
Fergus skinął głową na potwierdzenie, że ufa Amandzie, że nie zostawi tych rannych ludzi samym sobie, po czym sam ruszył w kierunku krateru. Dzięki wcześniejszemu podmuchowi powietrza wszystko wokół było o wiele lepiej widoczne. Niestety. Zemdliło go na sam widok powykręcanych kończyn kobiety i kałuży krwi, w której leżał mężczyzna. I byłby zwymiotował, gdyby w ogóle miał czym, bo od dłuższego czasu zupełnie nic nie jadł. Odwrócił wzrok, skupiając się na ziemi, aż jego uwagę przykuł leżący w pobliżu plakat. Dziwne, biorąc pod uwagę, że nie kojarzył w okolicy pubu o takiej nazwie, zwłaszcza że zorientowałby się, gdyby otwierano coś nowego, nawet mugolskiego. Dość często szwendał się po tego rodzaju miejscach. Ale może nie na tyle, by to zarejestrować? Brenna pewnie uznałaby to za coś podejrzanego, a i z nią spędził zbyt wiele czasu, by tak po prostu przejść obok tego obojętnie. Przecież mogło być jakąś wskazówką, skąd wzięli się tutaj ci mugole.
Przykucnął, sięgając trzęsącą się dłonią po różdżkę, by dźgnąć nią plakat, przy czym natychmiast się odsunął, tracąc przy tym równowagę i lądując na ziemi. Musiało to wyglądać dość komicznie, zwłaszcza w tej sytuacji. Przyglądał się plakatowi przez chwilę, uznając, że jeśli nic się nie stanie, zabierze go ze sobą, by pokazać go Longbottom.
Westchnął, podnosząc się i kierując z powrotem do dwóch ciał. Nawet jeśli już dawno nie żyli, nie mógł ich tak tutaj zostawić. Poza tym nie był medykiem, by to oceniać. Musiała ich obejrzeć Amanda. A i mugol powinien się dowiedzieć, co stało się z jego siostrą. Zasługiwał na to.
Rzucił zaklęcie mające przenieść ciała na nosze najpierw na kobietę, a potem mężczyznę, modląc w duchu, by podziałało lepiej niż tamto rzucone przez Lestrange, gdy od nich odchodził.
- Amanda! – krzyknął jeszcze do dawnej koleżanki z roku, obwieszczając tym samym, że będzie potrzebował jej pomocy.
rzut na przeniesienie kobiety
rzut na przeniesienie mężczyzny
Przykucnął, sięgając trzęsącą się dłonią po różdżkę, by dźgnąć nią plakat, przy czym natychmiast się odsunął, tracąc przy tym równowagę i lądując na ziemi. Musiało to wyglądać dość komicznie, zwłaszcza w tej sytuacji. Przyglądał się plakatowi przez chwilę, uznając, że jeśli nic się nie stanie, zabierze go ze sobą, by pokazać go Longbottom.
Westchnął, podnosząc się i kierując z powrotem do dwóch ciał. Nawet jeśli już dawno nie żyli, nie mógł ich tak tutaj zostawić. Poza tym nie był medykiem, by to oceniać. Musiała ich obejrzeć Amanda. A i mugol powinien się dowiedzieć, co stało się z jego siostrą. Zasługiwał na to.
Rzucił zaklęcie mające przenieść ciała na nosze najpierw na kobietę, a potem mężczyznę, modląc w duchu, by podziałało lepiej niż tamto rzucone przez Lestrange, gdy od nich odchodził.
- Amanda! – krzyknął jeszcze do dawnej koleżanki z roku, obwieszczając tym samym, że będzie potrzebował jej pomocy.
rzut na przeniesienie kobiety
Rzut O 1d100 - 75
Sukces!
Sukces!
rzut na przeniesienie mężczyzny
Rzut O 1d100 - 56
Sukces!
Sukces!