• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki"

[7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki"
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#16
02.05.2023, 21:11  ✶  

Bardzo to wątpliwe, by miała tak pomagać każdemu. Na pewno byle kogo nie zbierałaby z podłoża zaułka, nie obejmowałaby i nie prowadziła do swojego zupełnie nieurządzonego i bardzo pustego mieszkania. Wezwałaby pomoc, poczekałaby – tak. Ale z Saurielem to było co innego i inaczej, ale też ich relacja była zupełnie inna niż wszystkie inne. Bo przecież w jednej chwili nie ma się wielu narzeczonych, tylko tego jednego… Victoria nie mówiła mu tego, bo było na to stanowczo za wcześnie, ale miała takie ciche, może nierealne marzenie, by w swojej rodzinie doświadczyć tego ciepła, którego brakowało w jej domu. I oddać go też drugiej osobie o ile to w ogóle możliwe. Głupie marzenie, biorąc pod uwagę świat, w jakim przyszło im żyć, ale było, właśnie takie. I teraz dość nieświadomie, bo zupełnie o tym nie myślała, właśnie oddawała część tego ciepła, zamartwiając się i troszcząc o wampira, który może i nie był umierający, ale był też w dość kiepskim stanie.

Znowu rozszerzyła oczy, kiedy Sauriel tak się zaśmiał i w efekcie mocniej ścisnął brzuch na wysokości tych poszarpanych ubrań, tam gdzie miał tę ranę.

– Co, ja? – nie było tu nikogo innego, więc tak, właśnie ona. Ale nie przywykła do tego, by ktokolwiek ją tak nazywał, słodką. Chłodną, zdystansowaną – owszem. Ale nie słodką. Wręcz sądziła, że nie ma w niej niczego słodkiego. Nie w tych bardzo schludnych, skrojonych na nią sukienkach i marynarkach, które nosiła, a nawet teraz, w tej bardzo krótkiej czarnej sukience i ciemnych, na wpół przezroczystych pończochach – nie było w tym słodkości, co najwyżej ostrość. Nie było nic słodkiego w na ciemno pomalowanych oczach, ani w tym jak makijażem starała się zamaskować cienie pod oczami. Ani w jej uważnych ruchach, kiedy tak próbowała dwa razy mocniej kontrolować każde zgięcie i wyprostowanie palca, bo toksyna zwana alkoholem krążyła gdzieś po jej żyłach.

Wstała, kiedy Sauriel powolutku spróbował się położyć, by zrobić mu miejsce. Puste fiolki wylądowały na niewielkim, okrągłym stoliku znajdującym się pomiędzy kanapą a dużym fotelem (ciągle przykrytym jakąś płachtą materiału), tuz obok pudełeczka z biżuterią Sauriela. Zastanawiała się, czy nie pomóc mu się położyć, ale poradził sobie sam.

– Mogę ci jakoś pomóc? Zobaczyć tę ranę? Albo ci naprawić te ciuchy? – żaden był z niej medyk, ale chciała się upewnić, że na przykład nie wystaje mu z rany jakiś przedmiot, który Sauriel w bólu i zamroczeniu po prostu przeoczył. To by dopiero było… Ciuchy rzecz jasna chciała mu naprawić zaklęciem, przecież nie będzie mu tego szyła sama. Obserwowała go jednak. Chciała nawet przycupnąć obok niego… Pogładzić go uspokajająco po włosach… Ale trochę nie mogła się zdecydować co zrobić, kiedy Sauriel się odezwał. – Och… okej – powiedziała ostrożnie, pomału łącząc w głowie to co widziała i wiedziała z tym, co jej właśnie powiedział. – No to… co to było? Sam mówiłeś, że jesteś naćpany… - i przecież to widziała. Ale sądziła, że pogadają o tym kiedy ona wytrzeźwieje a on już będzie miał siłę. Czyli pewnie rano? Albo… kiedyś tam. – A odurzałeś się? – ona, jak na pannę z dobrego domu, tak zdystansowaną do wszystkiego i wyglądającą na służbistkę, jakoś nie miała ciągot do takiego syfu. Zresztą, nie lubiła jeśli coś, lub ktoś, mieszało jej w głowie (heh, a alkohol?), nie lubiła tracić kontroli nad sobą i swoim życiem (a kontrola rodziny?), więc narkotyki nie wchodziły w grę, kropka.

– Przyniosę ci lepszą poduszkę – powiedziała też po chwili, patrząc krytycznie na tę, którą mu zrobiła. Zresztą to był też pretekst do tego, żeby i dla siebie też coś skombinować, przecież nie zostawi go tutaj samego, za bardzo się o niego bała. Tym razem już jednak nie biegła, nawet się stąd nie ruszyła, po prostu przywołała poduszki i koc magią. Koc rzecz jasna był dla niej, tak jak jedna z poduszek. Drugą chciała dać Saurielowi, jakoś mu się pomóc umościć. Ta była większa, może wolałby ją przyciskać sobie do brzucha zamiast tej, którą mu zrobiła? Może którąś z nich wolał mieć pod głową?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (4607), Victoria Lestrange (4403)




Wiadomości w tym wątku
[7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 11.04.2023, 17:53
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 11.04.2023, 20:20
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 11.04.2023, 21:52
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 11.04.2023, 22:23
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 12.04.2023, 19:40
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 18.04.2023, 22:34
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 20.04.2023, 23:32
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 21.04.2023, 18:59
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 21.04.2023, 22:55
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 22.04.2023, 23:05
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 29.04.2023, 13:20
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 29.04.2023, 21:06
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 30.04.2023, 18:40
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 30.04.2023, 21:01
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 02.05.2023, 15:29
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 02.05.2023, 21:11
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 04.05.2023, 15:32
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Victoria Lestrange - 04.05.2023, 17:36
RE: [7 kwietnia] "Bardzo wąskie alejki" - przez Sauriel Rookwood - 05.05.2023, 09:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa