• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach

1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#7
04.05.2023, 00:04  ✶  
Moody zdawał się być już całkowicie spokojny, chociaż sytuacja zagrożenia życia, w jakiej oboje się znajdowali, z pewnością nie należała do warunków, w których łatwo było zachować zimną krew. On jednak to potrafił – kamienna mina, jaka zagościła na jego twarzy, nie była czymś niezwykłym. Niezwykłym był ten strach sprzed chwili, nagła potrzeba zaznania czyjejś bliskości, przypomnienia sobie, że wciąż posiadał grunt pod nogami. Tak, on też był człowiekiem i poszukiwał w innych oparcia, w końcu poszukiwał go też w niej, ale Moody w normalnych warunkach odreagowywał po, a nie w trakcie. Teraz, w obliczu rychłej śmierci, chcąc uratować tych wszystkich ludzi, ale też nie zagrozić sobie i jej, Alastor był tak skupiony na rozpraszającej inkantacji, że przez moment zapomniał odpowiedzieć jej, że...

- Nie.

Nie zostawi tutaj Mavelle samej, tak samo jak przed chwilą zostawił tutaj Harper. Wizja pojedynkującej się gdzieś samotnie kuzynki nie potrafiła opuścić jego głowy i w pewnym stopniu napędzało go to goryczą, która znalazła swoje uzewnętrznienie w chwilowym przerwaniu zaklęcia tarczy. Moody zamachnął się. Silny ruch ręką, jaki wykonał, gdyby tylko skierować go w czyjąś gębę, narobiłby pewnie sporych szkód. On jednak użył go do rzucenia kolejnego zaklęcia. Olbrzymia brzytwa surowej magii przecięła powietrze i pognała w stronę ich przeciwnika, żeby momentalnie rozproszyć się, rozbłysnąć niczym fajerwerk. Zaklęcie pękło z głośnym hukiem, a maleńkie elementy rozbryznęły się wokół Śmierciożercy i oplotły go długimi, białymi pasmami. Cywili ten głośny dźwięk ewidentnie przeraził, ale że już wcześniej wypluwali sobie płuca, uciekając za róg, nie dodało im to werwy – biegli tak samo szybko, chociaż, być może, odrobinę bardziej zmotywowani zewnętrznie.

- Teraz – powiedział, unosząc różdżkę do góry, aby utworzyć dodatkowe pasma, które oplotą wrogiego im czarodzieja – możemy iść tam razem.

Słowa te, nawet jeżeli podbudowujące, nie należały do tych, które w jego ustach wybrzmiewały jako coś romantycznego. To było bardziej jakby jego mantra, mógłby zaraz po tym dodać stała czujność, aby doprawić tę sytuację sobą i właściwie to pewnie rzuciłby to, gdyby nie kolejny huk – tym razem docierający z zielonego budynku, do którego mieli się razem skierować. Jedna z szyb pękła od gorąca, a ze środka dobiegł ich paniczny krzyk znajdującej się tam wciąż kobiety.

- Cholera – Moody zaklął, kiedy tylko zorientował się, jak wysoko będzie musiał po nią biec. – Wbiegnę tam i ją zabiorę, ty poczekaj tutaj – powiedział swoim szorstkim tonem, po którym można było spodziewać się jednego – już zdecydował, już to wszystko wykalkulował w swojej głowie, opracował niepodważalny plan działania, w którym on ryzykował wszystkim, a ona niczym dziecko stała na czatach. Bo taki już po prostu był. Czy zamierzała z tym walczyć? Jeżeli tak, to miała naprawdę mało czasu, bo Moody bardzo szybko zakrył twarz, rzucił na siebie jakieś zaklęcie i spróbował otworzyć drzwi. Bezskutecznie. Uderzył w nie barkiem. Raz, drugi. Wreszcie mu uległy, otworzyły się, a on zniknął w okowach dymu. Kiedy wrócił na dół, z osmoloną twarzą, z tą kobietą przerzuconą przez ramię „po strażacku”, potarł oczy ze zdumienia, bo zobaczył je tam obie. Bones i Harper. Miały niemal identycznie splecione ręce. I wyglądały na nieco rozbawione tym jak wyglądał, albo... tym, co zrobił?

Musiały go tutaj obgadywać. Kiedy on sprawdzał ten budynek.

Odstawił kobietę na ziemię. Ta oddychała ciężko, wciąż wsparta o niego próbowała dojść do tego, co się z nią właściwie działo. Była niemagiem. Wyjątkowo przerażonym niemagiem. Za moment pewnie któryś z amnezjatorów usunie jej pamięć, bo skoro jego kuzynka stała obok i wyglądała na całą, to dodatkowe siły Ministerstwa musiały być już w drodze.

- Poza nią nikogo w środku nie było – powiedział, stwierdzając oczywistość. Inaczej by tu przecież nie stał jak ten głupek, prawda? Ale szczerze mówiąc, chociaż rozumność mówiła mu, że powinni stąd iść, ciało ruszyło się dopiero wtedy, kiedy pierwszy krok postawiła Mavelle. – Da pani radę iść? – Zapytał, kiedy Bones złapała ją pod ramię z drugiej strony.

Zaraz nastąpi to po. To po, podczas którego naprawdę lubił z nią być. To po, kiedy Moody zawsze był dla niej osiągalny, bo sam bardzo jej potrzebował. Gorzkie słowa, jakie rzucili sobie na pożegnanie ich ostatniej nocy, skutecznie odpędzały go od sugestii, że mogliby zrobić to znowu, ale gdyby powiedział, że o tym nie pomyślał – skłamałby. Bo chociaż już mu trochę nie wypadało, nie potrafił nie myśleć o niej w dawny sposób. Był po prostu boleśnie pewny tego, że jeżeli posiadał do niej jakikolwiek szacunek, powinien darować sobie cokolwiek ponad ciepły uśmiech, kiedy było już po wszystkim, a szefostwo pozwoliło im się rozejść.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (2000), Mavelle Bones (2113)




Wiadomości w tym wątku
1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Alastor Moody - 12.12.2022, 00:42
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Mavelle Bones - 12.12.2022, 22:08
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Alastor Moody - 13.12.2022, 02:05
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Mavelle Bones - 14.12.2022, 21:17
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Alastor Moody - 06.04.2023, 23:57
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Mavelle Bones - 13.04.2023, 19:45
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Alastor Moody - 04.05.2023, 00:04
RE: 1971, Wiosna, 12 Kwietnia - Psi patrol na mugolskich dzielnicach - przez Mavelle Bones - 08.05.2023, 23:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa