• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa

[Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#13
05.05.2023, 04:05  ✶  
Pokiwała głową. Może nieco ostrożnie, trochę nie będąc pewna co za sobą może ciągnąć to wzajemne wspieranie się. Więcej rozwścieczonych kaczek? Tego definitywnie by nie chciała, bo chwilowo drobiu wszelkiej maści miała po dziurki w nosie. Ścisnęła jednak dłonie Uli, jakby w ten sposób chciała ją zapewnić, że jest z nią w tym całym pomyśle. Miała jednak zamiar potem to sobie wszystko jednak przemyśleć.
Wyjaśnienie Uli nie było tym, czego się spodziewała. Ale właściwie wcale nie mogłaby powiedzieć, czego właściwie w tym momencie oczekiwała. Może informacji, że jej rodzice postanowili poszerzać horyzonty i zamieszkać w innym kraju. Albo że sama Ula postanowiła szukać lepszych perspektyw na przyszłość i wciąż los w swoje ręce. Powód tak dramatyczny i bolesny definitywnie zbił ją z tropu i Mulciber, otworzywszy nieco szerzej oczy, kiedy jej koleżanka rzuciła na siebie zaklęcie, przez bardzo długą chwilę tylko się w nią wpatrywała.
Przyglądała się jej bliznom, które świadczyły o tak wielkiej ilości bólu, że Lyssa nie była pewna, czy gdyby jej się coś takiego przytrafiła, to byłaby tak optymistyczna jak wydawała się być jej nowa koleżanka. Lubiła swoją twarz. W ten arogancki sposób, a kiedy patrzyła w lustro z zadowoleniem stwierdzała, że jest ładna. I tę ładność właśnie uważała za dość duży fragment swojego jestestwa. Gdyby to straciła, byłaby tylko kolejną poranioną dziewczyną, której pewnie wstydziłby się własny ojciec. No właśnie. Na tę myśl serce Lyssy stało się ciężkie, kiedy tylko wyobraziła sobie, jak ten odsuwa ją od siebie lub zamyka w domu by nikt niepowołany na nią nie spojrzał. Był w końcu osobą, która spoglądała na innych z okładek czasopism. Niektórzy zwracali się do niego po rady, owszem, ale wzbudzał też w lwiej części zainteresowanych zwyczajną fascynację. Fascynację, która wiązała się nie tylko z jego umiejętnościami, ale też idealnym wizerunkiem. A gdyby ona skończyła tak... zakrzywiłaby ten obraz.
Miała ochotę cofnąć dłoń, która spoczywała tam, gdzie zostawiła ją Ula po swoim uścisku, ale powstrzymała się, jedynie zaciskając palce na materiale swojej sukienki.
- Tak mi przykro, że spotkało cię coś takiego... - powiedziała, nawet całkiem szczerze, bo faktycznie dziewczynie współczuła. Żadna istota nie powinna przeżywać czegoś takiego, ale przede wszystkim widok oparzeń wciąż narzucał Lyssie tę egoistyczną perspektywę, co by było gdyby ona tak wyglądała.
Chciała się wycofać jakoś zgrabnie, ale nie była pewna jak. Uświadomiła też sobie, że nie mogła tego zrobić. Nie wypadało. Nie kiedy to właśnie Ula jeszcze tak niedawno okazała jej serce, kiedy sama płakała, rozżalona i upodlona przez tamtego aurora. Puściła więc materiał sukienki i pokrzepiająco ścisnęła Ulę za dłoń.
- Napij się herbaty. Ona zawsze przegania wszystkie smutki - uśmiechnęła się do niej delikatnie, sięgając po jej kubek i wyciągając w jej stronę zachęcająco. I była w tym wszystkim naprawdę szczera.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lyssa Dolohov (2174), Ula Brzęczyszczykiewicz (1668)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 27.03.2023, 22:48
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 28.03.2023, 18:44
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 03.04.2023, 03:43
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 03.04.2023, 16:29
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 04.04.2023, 23:15
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 05.04.2023, 21:36
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 05.04.2023, 22:52
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 06.04.2023, 08:52
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 09.04.2023, 00:48
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 09.04.2023, 08:34
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 11.04.2023, 21:32
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 14.04.2023, 11:19
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 05.05.2023, 04:05
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 06.05.2023, 22:31
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Lyssa Dolohov - 25.05.2023, 00:31
RE: [Wiosna 1972] Beltane - Ula i Lyssa - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 25.05.2023, 16:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa