• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia

[07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#7
06.05.2023, 00:58  ✶  
Wydała z siebie ciche mruknięcie zastanowienia, wargi ułożyły się w subtelny uśmieszek, a palcem przesunęła po swojej brodzie, przyglądając się Cathalowi po tym, jak odpowiedział. Trochę sama nie była pewna, bo chociaż pozornie miała pojęcia i umiała udawać, na prawdziwe randki chodziła bardzo sporadycznie. Nie miała zbyt dużego doświadczenia na płaszczyźnie relacji, która ze służbowej lub zwykłej, miała przekształcić się w taką z nutą romansu czy wypełnioną gorącymi spojrzeniami. - Nie jestem pewna, czy bez jasnego określenia, można cokolwiek nazwać randką, ale mogę nie być obiektywna, bo lubię być pierwsza.
Odpowiedziała w końcu, uznając, że to będzie zgodne z tym, jak było. Nie było sensu prowadzić żadnych gierek, przynajmniej na razie. Nie zadawał jej trudnych pytań, nie rozmawiali na skomplikowane tematy. Musiała jednak przyznać, że Shafiq miał bardzo oryginalne preferencje na spędzanie czasu z kobietami, nie była jednak pewna, jak wiele z nich zgodziłoby się na grobowiec lub mogiły zbiorowe w ramach randki.
- Muszę przyznać, jedną z rzeczy, które doceniam w Tobie najbardziej, jest to, jak traktujesz swoją pracę i pasję jednocześnie. Dobrze to świadczy o człowieku.
Nie było wtedy marnowania czasu, który można było przeznaczyć na rozwój lub osiąganie sukcesu w wybranej przez siebie dziedzinie. Archeologia musiała siedzieć w nim od małego, sama obserwacja jego zachowania podczas wyprawy do lasu w celu zbadania tamtej kamiennej dziewczyny pokazała Cynthii, że wciąż odnajdywał w tym coś nowego i coś hipnotyzującego. Budził się w jego oczach wewnętrzny chłopiec. Dlaczego tak? Bo uważała, że to najmłodsi mają w sobie najszczerszą i najpiękniejszą formę pasji i zaangażowania, nieskrzywdzoną w żaden sposób przez rzeczywistość. Wierzyła, że powinien twardo trzymać się wybranej drogi i podejmować ryzyko, które przyniosłoby mu sukces, na jaki zasługiwał.
Nie miała pojęcia, w którym momencie swojego życia ona wpadła w sidła nekromancji oraz śmierci, której przecież za dzieciaka się bała, będąc świadkiem śmierci własnej matki w tak brzydki sposób. A teraz? Teraz ta wydawała się jej wręcz bliska, kojąca. Przyglądała się kościom z pewną dozą łagodności, której zwykle na próżno było u niej szukać, zupełnie jakby miały ją zdefiniować.
- Przebiegła była z niej kobieta. Wybrała najbardziej bolesne metody pozbywania się wrogów. - jej dłoń zawisła gdzieś przed gładką czaszką, jakbym z trudem powstrzymała się przed jej dotknięciem. Nie było teraz na to czasu, mieli dużo do zobaczenia i butelkę wina, więc skierowała się w stronę schowków. Doskonałe miejsce na ukrycie pułapki — może strzałki z trucizną, może gazu? Zrobiła krok bliżej, podążając spojrzeniem za światłem z końca różdżki. - Nie miał obrażeń, ale mógł poza śmiercią głodową, zostać potraktowany jakimś środkiem paraliżującym i godzinami siedzieć, oczekując na śmierć w halucynacjach. Jest naprawdę wiele metod zabicia człowieka, które nie zostawiają po sobie śladu, wyglądają naturalnie.
Odpowiedziała z delikatnym wzruszeniem ramion, przypominając sobie słowa Lycoris, ale i jednego z wykładowców podczas nauki w prosektorium, który śmiało stwierdzał, że wiele morderstw uchodzi na sucho, zwlaszcza, gdy napastnik miał doświadczenie alchemiczne lub medyczne. Wyprostowała się, odwracając twarz w jego stronę.
- Mnie się wydają hipnotyzujące — węże. Jeśli nie są jadowite, będą zachowywały się jak zwierzątka domowe, dopóki nie osiągną odpowiedniej wielkości, aby Cię zjeść po uduszeniu. Te trujące są za to ładniejsze, ale bardziej drażliwe. Może jednak masz rację? - przerwała na chwilę, podchodząc do niego i mimowolnie unosząc dłoń, aby poprawić mu kołnierz od płaszcza, którego zagięcie dopiero teraz zauważyła. Zrobiła to zupełnie bez zastanowienia, jakby było najbardziej naturalnym gestem na świecie, który świadczył odrobinę o jej pedantyzmie. - Czy warto ryzykować dla kilku galeonów z czarnego rynku? Nie rozumiem ludzi, którzy rzucają się do rzeki, nie mając pojęcia o jej prądach i dnie.
Dodała tylko odnośnie do przynęty, którą czarownica mogła zostawić. Hieny cmentarne były naprawdę specyficznymi ludźmi. Nie mogła powstrzymać pytania, chcąc jednocześnie trochę lepiej go poznać, uznając, że odpowiedź mogła dać jej kolejne informacje.
- I mówisz im o wszystkich znaleziskach? - zapytała nieco zdziwiona, bo z pewnością musiał mieć coś tylko swojego, coś wyjątkowego, czego nie chciałby oddać. Jego podejście o skupianiu się na chwili obecnej było jednak bardzo praktyczne i dobrze jej znane. - Nie. Nie mam chyba czegoś, co byłoby dla drugiego człowieka cenne na tyle, aby włamywał się do mojego grobowca, którego właściwie nie będę miała. Chciałabym jednak zostawić po sobie coś innego.
Odpowiedziała bez zbędnego gdybania i wahania, bo również nie było to pytanie z serii trudnych lub niewygodnych. Nigdy nie ukrywała się z tym, czego życzyła sobie po śmierci i jak wielkie miała ambicje, chociaż zważywszy na czasy, w których żyli — miała coraz mniej dni, aby osiągnąć swój wymarzony sukces. Niby wiedziała, że skupia się zbyt mocno na tym jednym aspekcie życia, ale nie umiała inaczej. Tak było wygodnie, nie zaprzątały jej głowy emocje, których nie umiała zinterpretować i odkrywać. Przytaknęła, wyjmując różdżkę z plecaka i zapalając na jej końcu światło, a potem odszukała jego spojrzenia. - Po co w ogóle pytasz, zamiast mnie tam zabrać? Nawet dobrze nie zaczęliśmy zwiedzać tego grobowca i jestem pewna, że wycieczka wzmoże pragnienie.
Uśmiechnęła się zadziornie, wskazując dłonią, aby prowadził w dalszą drogę, bo przecież to on był dzisiejszego wieczoru przewodnikiem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (5323), Cynthia Flint (7754)




Wiadomości w tym wątku
[07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 03.05.2023, 21:58
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 03.05.2023, 22:17
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 03.05.2023, 23:06
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 04.05.2023, 10:50
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 05.05.2023, 00:15
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 05.05.2023, 17:55
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 06.05.2023, 00:58
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 12.05.2023, 13:10
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 15.05.2023, 10:45
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 15.05.2023, 20:22
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 17.05.2023, 21:17
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 19.05.2023, 11:10
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.05.2023, 21:59
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 22.05.2023, 22:19
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 23.05.2023, 22:49
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 24.05.2023, 18:00
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 27.05.2023, 14:34
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 28.05.2023, 12:12
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.05.2023, 20:54
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 29.05.2023, 12:01
RE: [07.04.1972 Cmentarz] Pachnące Chryzantemy w blasku zniczy | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 29.05.2023, 23:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa